Oleksy w TOK FM: przeprosiny Jaruzelskiego "uporczywe i pełne bólu moralnego"

Gen. Jaruzelski przeprosił za decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego. - Jeśli to robi to dlatego, że tak czuje. I ja mu wierzę, bo dlaczego miałby to jeszcze robić na starość? - mówił w Poranku Radia TOK FM Józef Oleksy, były premier. - Ja cenię sobie jego oświadczenia uporczywe i pełne bólu moralnego - dodał.
Józef Oleksy zapewniał w TOK FM, że nie miał wątpliwości co do słuszności wprowadzenia stanu wojennego. - Śledziłem sytuację i widziałem, że to donikąd nie idzie. Albo idzie do rewolucji ulicznej i rozruchów, a kraj nie wiem jakby to zniósł, a władza jest odpowiedzialna za porządek - mówił były premier.

Zdaniem Lecha Wałęsy gen. Jaruzelski powinien pokazać dowody na groźbę sowieckiej interwencji. - Nawet gdyby nie było żadnej groźby wkroczenia sowieckich wojsk, to w przypadku gdy zapowiadały się ogromne zaburzenia porządku publicznego, należało przewidzieć działania, nie mówię, że akurat takie, dyscyplinujące i porządkujące - przekonywał Oleksy. I dodał: - Ja uważam, że groźba interwencji była.

"Wierzę w przeprosiny Jaruzelskiego"

GenerałJaruzelski przeprosił za stan wojenny . - Znam wielu przywódców i dyktatorów, którym przez myśl nie przechodzi przeprosić, zwłaszcza po 30 latach - komentował poranny gość TOK FM. - Jeśli on to robi, to znaczy, że podchodzi po ludzku i moralnie do sprawy swojej odpowiedzialności, bo naprawdę już nie musi tego robić - podkreślał Oleksy. - Jaruzelski jeśli to robi, to dlatego, że tak czuje i ja mu wierzę, bo dlaczego miałby to jeszcze robić na starość? Tylko dla wydźwięku propagandowego? Nie wierzę w to - przekonywał były premier. I dodał: - Ja cenie sobie jego oświadczenia uporczywe i pełne bólu moralnego.

13 grudnia? "Wracałem z imprezy"

Łukasz Grass pytał też Józefa Oleksego, co robił 13 grudnia 1981 r. - 13 grudnia wracałem z jakiejś imprezy i na mojej ulicy Rakowieckiej zobaczyłem wozy opancerzone, żołnierzy. Byłem zdumiony, próbowałem ich zagadnąć, szedłem bowiem pieszo, mimo, że była 3 w nocy, ale oni nie reagowali, więc poszedłem sobie dalej - wspominał Oleksy. - Taki był mój pierwszy styk ze stanem wojennym, ponieważ nie wiedziałem, że coś takiego się szykuje. Dopiero następnego dnia to do mnie dotarło - mówił były premier w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM