Wałęsa: Jest fatalnie. Narody muszą wymusić zmiany. Z kapitalistami inaczej się nie da

Narody muszą wykrzyczeć, wystrajkować wymusić to, co trzeba zrobić. Z kapitalistami inaczej się nie da. Oni nic nie dadzą za darmo i nie chcę, by dawali. Ale niech wezmą odpowiedzialność za pracę. Co? Robotnik ma brać odpowiedzialność za pracę? - mówił w TOK FM Lech Wałęsa komentując sytuację gospodarczą w Europie, m.in. to, że coraz więcej Polaków pracuje na umowach śmieciowych.
- Jest niedobrze, jest fatalnie. Dlatego wystąpienia ostatnie np. w Stanach Zjednoczonych są przeciw kapitalizmowi. Przeciwko takiemu traktowaniu ludzi - mówił w Poranku TOK FM były prezydent oceniając wczorajsze doniesienia "Gazety Wyborczej". Zgodnie z nimi w Polsce na umowach śmieciowych pracuje najwięcej obywateli spośród wszystkich krajów UE.



Jak mówi Wałęsa, kapitalizm się sprawdza, ale nie w takiej postaci, do jakiej doszedł teraz. Zdaniem byłego prezydenta pracodawcy, zwłaszcza ci duzi, muszą zdać sobie sprawę ze swojej odpowiedzialności za los pracowników. - Trzeba wymusić: kapitaliści, jesteście odpowiedzialni za bezrobocie, jesteście odpowiedzialni za pracę. Jeśli nie macie pracy, budujcie piramidy. Robota musi być, ludzie muszą zarabiać i muszą być traktowani porządnie. Jeśli nie, zrujnujemy wasz system. Kapitalizm nie ma szans w XXI wieku, jeśli będzie tak czynił, jak czyni - ocenił Wałęsa.

Jak mówił, stare pokolenie nie rozumie tego, co widzi młode: że zarówno w sprawach politycznych, jak i gospodarczych nie można już myśleć w kategoriach państwa narodowego - jak do końca XX wieku, ale w kategoriach państwa Europa: - Potrzebne są inne struktury. Jeśli chodzi o gospodarkę, to na pewno własność prywatna, ale nie taka bezczelna, która wyrzuca ludzi, a zatrudnia maszyny. Guzik mnie obchodzi: maszyny miej, ale robotę masz dać. Od tego jesteś.

Wałęsa: Narody muszą wymusić to, co trzeba zrobić

Na czym konkretnie powinna skupić się Europa, by przetrwać? - Zróbmy szosy podobne, informację podobną, socjal podobny. Jak ja mam dać Grekowi pieniądze, jak on ma dwa razy więcej ode mnie? Jeśli to ma być państwo Europa, to ma być podobne. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia w sprawach ekologicznych, nie przeżyjemy tego stulecia. Jeśli nie zrobimy dróg i torów podobnych, nie będziemy mogli jeździć - mówił Wałęsa.

Zachęcał, by ludzie brali sprawy w swoje ręce: - Jak wystrajkujemy i wywalczymy myśl, która ułoży to wszystko, to przetrwamy. Narody muszą wykrzyczeć, wystrajkować wymusić to, co trzeba zrobić. Z kapitalistami inaczej się nie da.

Podkreślał też, że w Europie jest wiele do zrobienia, trzeba tylko to dostrzec. - Niech nikt mi nie mówi, że w Polsce i w Europie nie ma pracy. Jak te miasta wyglądają? Przecież to wszystko trzeba zbudować od nowa, bezkolizyjnie. Wiecie, ile jest roboty? - przekonywał.

Czy sam zaangażowałby się ponownie w działalność związkową? - Chyba tak. Próbuję założyć związek zawodowy byłych prezydentów, ale mi nie wychodzi - zaśmiał się.

"Komorowski na pewno by chciał być na pogrzebie Havla"

Były prezydent jedzie dziś do Pragi na pogrzeb Vaclava Havla. Będzie tam reprezentował nasz kraj - premier Tusk i prezydent Komorowski nie mogą pojechać. Powinni?

Wałęsa: - Tak to się ułozyło. Tutaj Havel był tak lubiany i to przez wszystkich, że nikt by się nie uchylał i każdy by chciał. A gdyby byli, to ja bym nie dostał miejsca tam. Są tylko dwa miejsca. Ja korzystam, a inni tracą.



Były prezydent przekonywał, że Bronisław Komorowski nie mógł odwołać spotkań w Chinach. - Na pewno by chciał być tutaj. Tak się ułożyło. Zrywać wizytę? To Chiny. Trudna sprawa. A że pewnie upoważnienia daje mnie? Ja tez coś znaczyłem, nawet chyba byłem bliżej z Havlem niż pan prezydent Komorowsk - ocenił Wałęsa.

Wspominał Havla. Traktowałem go jak młodszego brata. Był taki miły - mówił Wałęsa wspominając, jak dobrze Havel potrafił prowadzić dyskusję i ją puentować

- Dziękuję, że los pozwolił mi poznać ciebie i że wsparłeś działania Solidarności - zakończył.

DOSTĘP PREMIUM