Senyszyn: Jestem matką idei Palikota

- Ideologicznie Ruch Palikota jest mi bardzo bliski. Można też powiedzieć odwrotnie: ja jestem bardzo bliska Palikotowi jako matka jego idei. A jak wiadomo tylko matka jest pewna - mówiła w TOK FM Joanna Senyszyn. - Będziemy razem robić różne projekty i zobaczymy jak nam się razem współpracuje - mówiła europosłanka w TOK FM. Jej zdaniem wcale nie musi to jedna oznaczać politycznego mariażu.
- Ruch Palikota ma ideowo tylko jedną matkę. To wszystkie moje idee Janusz Palikot próbuje wprowadzić. Ze skutecznością będzie gorzej - nasz XIX-wieczny Sejm ze swoją zaściankową mentalnością to ani krzyży nie zdejmie, ani nie uchwali ustawy o związkach partnerskich, ani o finansowaniu in vitro. Dobrze, że występujemy w tych sprawach i będziemy działać razem - mówiła eurodeputowana SLD.

Zdaniem Joanny Senyszyn Sojusz mówi o sprawach typowo lewicowych jak płaca minimalna, czy zabezpieczenie socjalne, a Ruch Palikota skupia się na kwestiach stosunków państwo- kościół, liberalizacji ustawy antyaborcyjnej czy związkach partnerskich. - Sądzę, że nie będzie wspólnej partii. Kiedy młodzi ludzie się poznają nie muszą od razu brać ślubu. Mogą zacząć wspólne życiowe projekty, mogą coś razem robić, mogą sprawdzać czy dobrze im się razem spędza czas. Tak samo my - będziemy razem robić różne projekty i zobaczymy jak nam się razem współpracuje. Ślubu nie trzeba brać. Poza tym śluby ostatnio wyszły z mody - komentowała wiceprzewodnicząca SLD.

Joanna Senyszyn skrytykowała Janusza Palikota za ujawnienie prywatnych rozmów w swojej książce. - Takie postępowanie nie podoba mi się. Prywatne rozmowy trzeba zachowywać dla siebie. Co innego rozmowy oficjalne, na tematy polityczne. Gdybym chciała prywatne rozmowy opisywać na blogu to miałabym najbardziej poczytny blog w Polsce - mówiła.

Eurodeputowana odniosła się również do słów Palikota, który mówił w TOK FM, że PO wzmacnia lokalnych działaczy SLD w samorządach, w zamian za pomoc Tuskowi w trzymaniu w ryzach PSL.

Przewodniczący RP sugerował, że w razie kłopotów na linii PO-PSL premier zdecyduje się na koalicję z Sojuszem i mianuje Millera wicepremierem. - Zupełnie nieprawdziwą wizję ma Palikot - komentowała Senyszyn. - Platforma ma krótką ławkę kadrową. Gdyby gdzieś w terenie brali ludzi SLD to nie zdziwiłabym się. Zdaniem wiceprzewodniczącej Sojuszu zmiana koalicjanta jest niewygodna dla Platformy. - Dla PO PSL jest idealnym partnerem. Można nic nie robić przez 4 lata i mówić że to dlatego, że PSL nie chciał. Te zapowiedzi z expose Tuska nie zostaną zrealizowane, bo hamulcowy PSL nie pozwala. Jak to wygodnie mieć takiego koalicjanta! Gdyby chciał sobie premier Tusk wymarzy, stworzyć to lepszego by nie stworzył. My bylibyśmy trudnym koalicjantem - domagalibyśmy się realizacji różnych naszych postulatów - podsumowała Joanna Senyszyn.

DOSTĘP PREMIUM