Lekarze nie zgadzają się na porozumienie: Protest trwa. To nie grymasy, a samoobrona

Porozumienie Zielonogórskie i OZZL zapowiadają, że - wbrew wczorajszemu porozumieniu Naczelnej Rady Lekarskiej z rządem - bez wprowadzenia zmian nie przerwą prowadzonego od 1 stycznia protestu pieczątkowego. - To nie jest kwestia naszych grymasów czy zachcianek, a samoobrona - mówi wiceprezes OZZL Zdzisław Szramik.
Chcą wykreślenia z ustawy refundacyjnej jednego artykułu, który dotyczy karania lekarzy za niewłaściwe wypisanie recepty. Domagają się zniesienia obowiązku wypisywania na receptach poziomu odpłatności pacjenta za leki. Nie chcą zapewnień, obietnic ani projektów zmian, chcą decyzji na piśmie.

- Uzyskaliśmy obietnice zmian legislacyjnych, ale te zmiany są rozłożone w czasie. Nie da się wprowadzić zmiany w ustawie z dnia na dzień, ten proces trwa pewnie co najmniej kilka tygodni, jak nie miesięcy. Ale w tym czasie my mamy pracować i jeżeli zawiesimy protest, to znaczy, że akceptujemy obowiązujące prawo, a tak nie jest - mówi wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Zdzisław Szramik.

- Do tego by zakończyć protest konieczna jest nowelizacja ustawy. Jeżeli na jej projekcie będzie napisane, że wejdzie w życie danego dnia to od tego dnia lekarze przestaną przybijać pieczątki - zaznacza.

Lekarze skupieni w związku zawodowym uważają, że godząc się teraz na ustępstwa "całkowicie pozbawią się ochrony".

- To nie jest kwestia naszych grymasów czy zachcianek, ale działanie w samoobronie. My tej akcji nie kierujemy przeciw komuś, ale wykonujemy ją we własnym interesie, chroniąc własne bezpieczeństwo - dodał Szramik.

NRL: Podlegamy presji i socjotechnice, a działamy wg prawa

Dzisiaj odbyło się posiedzenie prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, ale nie jest ono uprawnione do podejmowania jakichkolwiek uchwał w sprawie rozpoczęcia lub zawieszenia protestu. Może to zrobić cała Naczelna Rada Lekarska. NRL swój protest zawiesiła 16 grudnia, a teraz protestują organizacje społeczne. 13 stycznia podczas nadzwyczajnego posiedzenia NRL wyda rekomendację w sprawie protestu pieczątkowego lekarzy.

- Poczekajmy, co strona rządowa zrobi, bo wrażenie naszego świata lekarskiego jest takie, że podlegamy socjotechnice, pewnym próbom presji na nas. A my działamy zgodnie z prawem - mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. - Liczę, że w poniedziałek projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej do nas wpłynie i biorąc pod uwagę tempo prac legislacyjnych, prawdopodobnie w ciągu dwóch tygodni problem przestanie istnieć - dodaje.

Druga strona także nie jest skora do ustępstw. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyda komunikat w sprawie zawieszenia kar dla lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept dopiero po przerwaniu protestu pieczątkowego. Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz w komunikacie wydanym po zakończeniu rozmów zobowiązał się, że po zawieszeniu protestu pieczątkowego w trybie pilnym podejmie inicjatywę legislacyjną dot. nowelizacji ustawy refundacyjnej. Wczoraj jednak wyglądało na to, że lekarze negocjujący z rządem zrozumieli to i zgodzili się na takie porozumienie.

Od wczoraj kolejne 300 osób wysłało do Rzecznika Praw Pacjenta skargi ws. problemów z dostępem do leków w związku z protestem lekarzy. Wczoraj sygnałów takich było ok. tysiąca, dziś jest ich już 1320 - podało biuro Rzecznika.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM