Polacy czekają w Boliwii na wyroki za przemyt kokainy. W tle znowu nigeryjscy werbownicy

Trójka Polaków czeka na wyroki za przemyt kokainy w więzieniach w Boliwii. Jeden z mężczyzn w zakładzie karnym w La Paz, kolejny - w Santa Cruz. Tam też od ponad roku na wyrok czeka Polka. Do przemytu namówił ją mąż Nigeryjczyk. - Rzeczywiście, w tym fachu jest bardzo duża nadreprezentacja Nigeryjczyków - ocenia w rozmowie z TOK FM konsul Dariusz Latoszek z polskiej ambasady w Limie, która odpowiada za Polaków przebywających także na terenie Boliwii.
Wcześniej w boliwijskich więzieniach Polacy stanowili rzadkość. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy trafiło tam czworo więźniów z polskim paszportem. - Problemem jest funkcjonowanie słynnego w boliwijskim kodeksie karnym art. 1005, który pozbawia oskarżonego o przemyt narkotyków praw, które mają inni oskarżeni. Nie może on np. wyjść z więzienia, jeśli przez kilkanaście miesięcy tamtejszy sąd nie zdoła go skazać. Innym więźniom takie prawo przysługuje - wyjaśnia Latoszek.

Za przemyt kokainy grozi w Boliwii nawet do 20 lat więzienia. Polacy przebywający w tamtejszych więzieniach mogliby odbywać wyroki w kraju, ale muszą być najpierw skazani właśnie w Boliwii.

Obaj mężczyźni z Polski, którzy na wyrok czekają w więzieniach w La Paz i Santa Cruz, mają - według służb - powiązania z grupami przestępczości zorganizowanej. Przemyt kokainy, na którym wpadli, nie był dla nich pierwszym. Inaczej jest w przypadku kobiet.

6-8 tys. dolarów za wyjście z więzienia

Jak ustalił reporter TOK FM jednej z nich udało się wyjść po ośmiu miesiącach z więzienia na warunkowe zwolnienie. Kosztowało ją to kilka tysięcy dolarów. Nieoficjalnie wiadomo, że z boliwijskiego więzienia można wyjść za 6-8 tys. dolarów. Za tę cenę Polka mogła dostać się do stolicy Peru, zdobyć dokumenty poświadczające legalny przyjazd do tego kraju, po czym wrócić do Polski z "czystą kartą".

Przemycała niewielką ilość kokainy ukrytą w guzikach kurtki. Najpewniej została wystawiona przez przemytników. Boliwijska policja zatrzymała ją już po odprawie celnej, kiedy zajęła miejsce w samolocie. Funkcjonariusze mieli jej dokładne dane i wiedzieli, gdzie jest ukryta kokaina. Zdecydowaliśmy się nie opisywać szczegółowo całego mechanizmu i sposobu działania przy takiej ucieczce.

Druga z Polek ciągle czeka na wyrok. Do przemytu nakłonił ją mąż, obywatel Nigerii. Kokainę ukryła w podwójnym dnie walizki. Wiadomo, że teraz nie ma kontaktu z mężem.

"Połykacze" to tylko zasłona dla większego ładunku

Z podobnymi przypadkami mieliśmy do czynienia, opisując i pokazując historie Polek więzionych za przemyt kokainy w więzieniach w Peru.



- Najpopularniejszym sposobem na przemyt kokainy jest jednak połykanie kapsułek - wskazuje konsul Dariusz Latoszek, który zajmuje się więźniami. - To bardzo niebezpieczne, bo kiedy kapsułka pęknie, grozi to śmiercią - przestrzega dyplomata. - Przemytnicy uważają, że to dobry sposób, bo trudno go wykryć. Narkotyków nie wyczuje pies, ale za to kapsułki widać przy prześwietleniu RTG. Dlatego tacy ludzie są wystawiani przez grupy organizujące przemyt po to, by obok mógł przejść niezauważony większy ładunek - wyjaśnia konsul.

Boliwia jest jednym z głównych producentów kokainy na świecie. Wyprzedza ją na tej niechlubnej liście Peru. Warunki w latynoamerykańskich więzieniach są trudne, ale nie tragiczne czy niebezpieczne. Opisywaliśmy je już w reportażach o Polakach odsiadujących wyroki w więzieniach w Peru i w Ekwadorze.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (73)
Polacy czekają w Boliwii na wyroki za przemyt kokainy. W tle znowu nigeryjscy werbownicy
Zaloguj się
  • olias

    0

    Nigeryjczyk i Polka to już wyświechtany kabaretowy chwyt. Aż dziw że jeszcze jakaś idiotka w Polsce daje się złapać. skoro już musicie korzystać z walorów Nigeryjczyka to nie dawajcie się tak głupio nabierać. Niech przedstawi świadectwo zdrowia, zrobi wam dobrze i wynocha.
    całkiem zgłupiałyście?

  • od-or

    0

    głupota kosztuje, ale naprawde ilu urzedników byloby mniej gdyby to zalegalizowano .

  • jacz3

    0

    Zniesienie zakazu na wszelkie używki to zlikwidowanie 80% zorganizowanej przestępczości.
    Skretyniali ( a raczej skorumpowani) politycznie poprawni utrzymują ten nielogiczny zakaz na narkotyki aby dorabiać różne mafie, aparat ścigania i koncerny farmaceutyczne.
    To bardzo kosztowna zabawa.
    Kosztuje nas , zwykłych obywateli kilka mld rocznie na samo ściganie i więzienia.

    Wszystkie używki powinny być w pelni legalne i sprzedawane w wydzielonych sklepach i aptekach.
    Z akcyzą i podatkiem.
    za skręta na 6 m-cy a za uchlanie się w trupa nie.
    Przecież to tylko idiota może wymyślić i utrzymywać.
    Albo jakiś skorumpowany cwaniak ??

  • xezaq

    Oceniono 6 razy 6

    "Polacy przebywający w tamtejszych więzieniach mogliby odbywać wyroki w kraju, ale muszą być najpierw skazani właśnie w Boliwii."

    A ja bym wolał, żeby jednak zostali tam, na końcu świata. Tam złamali prawo - tam niech siedzą. Po co nam kolejny bandyta darmozjad? Odsiedzi swoje to wróci.

  • wichrowy

    Oceniono 1 raz 1

    Są kraje , które potrafią walczyć z narkomanią. W Polsce właściwie kary są żadne a rząd jeszcze dba o tych przestępców narkotykowych, któryz wpadli w Tajlandii i usilnie stara sie ,aby durniów wypuścili tak jak z tym Palim z Kielc. Podatnicy płacą cięzkie pieniądze za ich uwolnienie , aby powinni siedzieć albo wąchać kwiatki od dołu. Ale narkotyki to kiełbasa wyborcza dla znudzonej młodzieży.

  • rattus-rattus

    Oceniono 1 raz 1

    "Do przemytu nakłonił ją mąż, obywatel Nigerii" - to wiele tłumaczy. Ale czego ta pani spodziewała się po nigeryjskim mężu? Że pójdzie do pracy aby utrzymać rodzinę???

  • olias

    Oceniono 2 razy 0

    smutne że Polaków tak łatwo naciągnąć. tym bardziej że RP III zachowuje się tak jakby była raczej macochą. żadnej pomocy - przynajmniej tej realnej, skutecznej.
    tylko wciąż dziwią mnie takie kwiatki jak ta żona Nigeryjczyka. W Polsce mąż - Nigeryjczyk to już prawie symbol bezdennej głupoty Polki.

  • wiarus25

    Oceniono 1 raz 1

    Dac swoloczy paszporty to mamy rezultaty.

  • belfer-skandynaw

    Oceniono 5 razy -1

    W państwach azjatyckich za przemyt narkotyków dostaje się nawet "czapę". I tak powinno być wszędzie na świecie. SPRZEDAJESZ innym śmierć - KUPUJESZ ją sobie! Oko zy oko; ząb za ząb! Kodeks Hammurabiego. Hieny potrzebne są tylko w Afryce!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX