"Kompetencje były dla Tuska nieważne. Teraz mamy tego konsekwencje" [PUBLICYŚCI O MINISTER SPORTU]

- Tusk nie patrzył na kompetencje ministrów, dla niego było ważne, żeby nikt mu nie zagroził. Teraz mamy tego konsekwencje - powiedział w TOK FM Łukasz Warzecha, publicysta "Faktu". - Ten stadion to klapa, ktoś powinien za to odpowiedzieć - dodał Piotr Najsztub z "Wprost".
- Tusk, dobierając skład rządu, stawiał na pierwszym miejscu swoje bezpieczeństwo jako polityka i władcy Platformy, a nie państwo. Teraz mamy tego konsekwencje - powiedział w Popołudniu Radia TOK FM Łukasz Warzecha. Publicysta "Faktu" uważa, że dla premiera nie były ważne kompetencje. - Ważne było jedno kryterium - to mieli być ludzie, którzy w żaden sposób nie zbudują własnej pozycji i nie zagrożą Tuskowi - dodał.

Piotr Najsztub zauważył, że pierwszy raz w historii Polski minister sportu ma istotne znaczenie. - Donald Tusk w obliczu nadchodzącego Euro 2012, widząc niekompetencję, powinien dokonać szybkiej zmiany. Może Łukasz Warzecha ma rację, że Tusk wybierał ludzi, którzy nie mogli mu zagrozić. Teraz ci ludzie zagrażają organizacji Euro - uważa dziennikarz "Wprost". - Teraz Tusk powinien, najlepiej z groźną marsową miną, którą prezentuje na konferencjach prasowych, powiedzieć: "W obliczu wyniku dziękujemy pani minister". Mucha powoduje, że rząd będzie przedmiotem żartu. Ona aż się prosi, żeby się z niej naigrywać - ocenia Najsztub.

Feministka dla TOK FM: Nie wypada mówić "piękna Joanna Mucha", lepiej "dr Joanna Mucha"

Stadion: sukces czy klapa?

- W tym radiu słyszałem dziennikarzy sportowych, którzy z rozpaczą odkryli, że na narodowym nie ma stanowisk sprawozdawczych. A to są fachowcy, znają wszystkie ważniejsze stadiony - mówił Najsztub. - Oni mówią, że to jest klapa, że to wielkie pieniądze wydane na źle zaprojektowany i źle wykonany obiekt - dodał. Jego zdaniem premia dla byłego prezesa Kaplera (szef Narodowego Centrum Sportu stracił stanowisko, ale dostanie 570 tys. zł premii - red.) jest mało bulwersująca w porównaniu z tym, czym stadion jest, a czym być powinien.

Tusk przeciwny premii dla Kaplera: Zastanowimy się

- Miał stać się miejscem życia publicznego, a jest odwrócony od całej Warszawy. Minister Mucha powinna wyjść i powiedzieć: "Mamy projekt, jak ten stadion przywrócić miastu i jak spowodować, żeby warszawiacy go polubili". To gmaszysko spadło w środek Warszawy, nic wokoło nie istnieje. Przez lata będziemy oglądać obiekt, który będzie odwiedzany pięć razy na rok. To jest jakiś absurd - nie ma wątpliwości Najsztub. - Za to ktoś powinien odpowiedzieć - dodał.

- Jak tak słucham, że stadion będzie się utrzymywał z biur, to może lepiej było postawić biurowiec? Po co jeszcze boisko w środku? - ironizował Warzecha.

"Za bardzo zaufała", "jedynym jej atutem jest uroda" - posłowie o min. Musze

DOSTĘP PREMIUM