"Kiedy się robi trudne rzeczy, płaci się za to" - Kopacz o spadku poparcia dla PO

- W polityce mogą być rządy, które uśmiechają się do obywateli i nie robią niczego. I są rządy odpowiedzialne, jak rząd PO - tak Ewa Kopacz przekonywała w Poranku TOK FM, że sondażowy spadek PO wynika z trudnych reform zaplanowanych przez rząd. - Mamy nałożony przez obywateli obowiązek przeprowadzania bolesnych reform. Nie w perspektywie jednego sondażu, ale dziesiątków lat - dodała marszałek Sejmu.
Platforma zaliczyła spory spadek w sondażach. Pojawiają się też postulaty rekonstrukcji rządu. - Co się dzieje? - pytała Janina Paradowska.

- W polityce mogą być rządy, które uśmiechają się do obywateli, obiecują i nie robią niczego, co naraziłoby je na krytykę. I są rządy odpowiedzialne. Takim rządem jest rząd PO, który dokonał czegoś, co przejdzie do historii. Po raz drugi rządzi w Polsce w tej samej konfiguracji koalicyjnej - odpowiedziała Ewa Kopacz.

- Samo rządzenie to za mało - podkreśliła red. Paradowska. - To nie jest administrowanie, ale rządzenie, które wiąże się z odpowiedzialnością, która spada na rządzących po raz drugi. To nie jest grupa, która powinna popaść w samozadowolenie, ale ma nałożony przez obywateli obowiązek dokonania rzeczy trudnych. I ma legitymację do przeprowadzenia niekiedy bolesnych, ale koniecznych reform - przekonywała marszałek Sejmu.

Podkreślała też, że rząd PO myśli w perspektywie dziesiątków lat, a nie pojedynczych sondaży. - Wtedy, kiedy robi się trudne rzeczy, płaci się za te trudne rzeczy - mówiła.

Reforma emerytalna: "Nie straszmy obywateli"

Jedną z trudnych rzeczy, o których mówiła Ewa Kopacz, będzie podwyższenie wieku emerytalnego. Jak przekonać Polaków do tej reformy?



- Kluczem nie będzie debata na sali sejmowej, ale informacja, która dotrze do obywateli. Ta informacja spowoduje, że debaty będą odbywać się w domu, na naszych spotkaniach ze znajomymi. Bo to są rzeczy ważne dla Polaków. Żeby dyskutować, musimy mieć odpowiednią wiedzę. Trzeba uczciwie, krok po kroku, pokazać skutki takich regulacji, nie straszyć naszych obywateli - stwierdziła marszałek Sejmu.

- Dzisiaj system emerytalny jest obsługiwany przez dług. Jeżeli niczego nie zrobimy, to ten deficyt w systemie emerytalnym, który w 2013 wynosiłby 41 mld zł, w 2030 r. będzie wynosił ponad 100 mld zł - podkreślała Kopacz.

"Mucha to mądra, energiczna, zdeterminowana dziewczyna"

Czy Joanna Mucha faktycznie jest najgorszą minister w rządzie Donalda Tuska, jak twierdzą niektóre media? - Nie. Znam panią minister z poprzedniej kadencji, wtedy kiedy pracowała w komisji zdrowia i była dość aktywna podczas posiedzeń klubu - odpowiadała Ewa Kopacz. I przekonywała: To mądra, energiczna i zdeterminowana dziewczyna - okoliczności, które powodują taką jej ocenę były niezależne od niej. Mucha przyszła, kiedy umowy były już podpisane. Ktoś już rozpoczął budowę stadionów na określonych zasadach. Pani minister może tylko korygować i robi to ma miarę swoich sił i możliwości - uważa gość TOK FM.

I dodała: - Na pewne rzeczy nie będzie miała wpływu nawet, gdyby bardzo chciała. To co robi, stara się robić najlepiej, jak potrafi.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM