"To kłótnia w rodzinie" - ekspert o opuszczeniu Mińska przez polskiego ambasadora

- To nie jest zerwanie stosunków dyplomatycznych. Raczej kłótnia w rodzinie - komentował w TOK FM Wojciech Borodzicz-Smoliński, ekspert Centrum Stosunków Międzynarodowych. Dziś władze białoruskie "zaproponowały" polskiemu ambasadorowi opuszczenie Mińska, a swojego ambasadora wezwały na konsultacje do ojczyzny. Zdaniem eksperta polski ambasador wróci do Mińska w ciągu kilku miesięcy.
Białoruś proponuje ambasadorom Polski i UE: Wyjedźcie



- Niedawno Aleksander Łukaszenka, gdy spotykał się z nowymi ambasadorami podczas wręczenia listów akredytacyjnych, mówił mniej więcej takie słowa: "My na Białorusi jeszcze przecierpimy sankcje, ale gdy przekroczycie czerwoną linię, nasza odpowiedź będzie dla was straszna". No i wydaje się, że dzisiejsze poszerzenie sankcji było przelaniem czary goryczy. Łukaszenka musiał w jakiś sposób pokazać, że Białoruś potrafi im przeciwdziałać - mówił w TOK FM Wojciech Borodzicz-Smoliński z Centrum Stosunków Międzynarodowych.

- Chodzi o to, żeby ambasadorowie osobiście przekazali w swoich stolicach twarde stanowisko władz Białorusi w obliczu poszerzenia sankcji. Białorusini nie zerwali z nami stosunków dyplomatycznych, po prostu w ten sposób wyrazili, jak chcą reagować na prowadzenie sankcji. Na Białorusi nadal jest nasza placówka, dyplomaci, którzy tam pracują. Tak to już jest w kuchni dyplomatycznej. Można to porównać z kłótnią w rodzinie - uważa ekspert. Jego zdaniem Mińskowi chodzi o zademonstrowanie, że ma władzę nad ambasadorami.

- Myślę, że nasz ambasador wróci do Mińska. To może się nie zdarzy w ciągu tygodnia, ale pewnie w ciągu kilku miesięcy - prognozuje Borodzicz-Smoliński.

Zwiększone sankcje dla Białorusi

- Dzisiaj ambasador Polski został zaproszony do MSZ Białorusi i zaproponowano mu wyjazd na konsultacje do Warszawy - powiedział TOK FM Aleksiej Zelenko, rzecznik ambasady Białorusi. Dodał, że do Mińska pojedzie "na konsultacje" ambasador Białorusi w Polsce. Na razie nie udało się nam zdobyć komentarza polskiego MSZ.

Dziś ministrowie ds. europejskich państw UE formalnie zatwierdzili sankcje w postaci zakazu wizowego oraz zamrożenia aktywów wobec 21 kolejnych przedstawicieli reżimu białoruskiego. Sankcje objęły 19 sędziów i dwóch milicjantów.

DOSTĘP PREMIUM