"Kościół nie siedzi na pieniądzach" [PO RAPORCIE KAI]

- Biorąc po uwagę działalność Kościoła w skali kraju, wsparcie państwa jest bardzo skromne - ocenia Artur Sporniak z "Tygodnika Powszechnego". - Wyobraźmy sobie, że Kościół znika: nie ma Caritasu, nie ma tych pięknych kościołów, zabytków. Stalibyśmy się ubogim kulturowo i duchowo społeczeństwem - mówił w TOK FM dziennikarz. Przyznaje jednak, że brakuje przejrzystości w kościelnych finansach. - Gdyby była większa, nie krążyłoby tyle mitów o bogactwie Kościoła - uważa.
Państwo świeckie vs państwo uniwersalne [BLOG]

- Kościół nie siedzi na pieniądzach. Wiele parafii, żeby dopiąć budżety, musi szukać zewnętrznych źródeł finansowania, jakichś sponsorów. Wydatki są olbrzymie, a pomoc państwa jest bardzo skromna - mówił w TOK FM Artur Sporniak, dziennikarz "Tygodnika Powszechnego"



Finansowanie Kościoła w Polsce opiera się w blisko 80 procentach na dobrowolnych ofiarach wiernych. Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł - tak wynika z raportu KAI dotyczącego finansów Kościoła. Księża zarabiają od 800 do 5,5 tys. zł. - Tych biedniejszych księży jest dość sporo. Niewielu jest tych, którzy sięgają górnej granicy. To zwykle administratorzy dużych parafii - tłumaczył w TOK FM Artur Sporniak z "Tygodnika Powszechnego". Średnia: 1,5-2,5 tys. zł.

- Z czego wynika to zróżnicowanie? - pytał swojego gościa Grzegorz Chlasta. - To zależy od wielkości parafii i ofiarności wiernych. Księża utrzymują się głównie z ofiar składanych podczas zamawiania mszy, przy okazji chrztów, ślubów. Do tego dochodzi jeszcze czasem kolęda, taka "trzynastka". Pieniądze, o których mówimy, idą na benzynę, jedzenie, ubrania i wydatki osobiste. Taca jest przeznaczona na utrzymanie parafii - tłumaczył Sporniak. Za mieszkania księżą nie płacą, a ich składka na ZUS ma 20-procentową zniżkę.

Kard. Nycz: - Kościół jest tak bogaty, jak bogaci i ofiarni są wierni

- Nie można powiedzieć, że księża klepią biedę - przyznał dziennikarz. - Nawet ta dolna granica, 800 zł, to dla jednej osoby nie jest stawka głodowa. Co nie znaczy, że Kościół siedzi na pieniądzach - zaznaczył.

Wiele parafii ledwie wiąże koniec z końcem

Jak podkreślił, utrzymanie parafii pociąga za sobą bardzo duże koszty. - Zwykle niedzielna taca, czyli to główne źródło pieniędzy, nie wystarcza na powiązanie końca z końcem, choćby opłacenie mediów, których zużycie w skali całej parafii jest bardzo duże - mówił dziennikarz.

- Czy państwo utrzymuje Kościół? - pytał Chlasta. - Kwota, która idzie jako dofinansowanie z kasy państwa na struktury kościelne, nie jest duża. To mniej więcej pół miliarda złotych rocznie. To nie jest oszałamiająca kwota - uważa Sporniak. - Wkład Kościoła na rzecz społeczeństwa, także finansowy, jest olbrzymi. To jest działalność charytatywna, utrzymywanie tych pięknych kościołów, na które państwo łoży niewiele - mówił dziennikarz.

"Wyobraźmy sobie, że Kościół znika"

Te 500 mln zł nie obejmuje kwoty przekazywanej przez państwo na naukę katechezy w szkole. Koszt katechezy w polskich szkołach MEN wylicza na 1,13 mld zł rocznie. - Z czego około 300 mln zł idzie na pensje dla księży katechetów, a więc to jest wynagrodzenie za ich pracę w szkole. Te pieniądze nie trafiają do kas kościelnych - podkreśla dziennikarz.

- Biorąc po uwagę działalność Kościoła w skali kraju, wsparcie państwa jest bardzo skromne - uważa Sporniak. - Wyobraźmy sobie, że Kościół znika. Nie ma żadnej prowadzonej przez niego instytucji, znika Caritas, największa organizacja charytatywna, znikają kościoły - piękne dziedzictwo narodowe, zabytki, stajemy się bardzo i kulturowo, i duchowo biednym społeczeństwem - mówił dziennikarz. Jego zdaniem Kościół ma wielki wkład, także finansowy, w rozwój społeczeństwa.

Problem z przejrzystością

Sporniak przyznaje, że z przejrzystością finansów kościelnych jest problem. - Mentalność księży, ale i całego społeczeństwa jest taka, żeby kwestie finansów jak najbardziej skrywać. Sądzę, że otwartość rozwiązałaby dużo rzeczy. Nie krążyłoby tyle mitów o bogactwie Kościoła - uważa dziennikarz "Tygodnika Powszechnego".

Kościół nie jest solidarny [BLOG]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (313)
"Kościół nie siedzi na pieniądzach" [PO RAPORCIE KAI]
Zaloguj się
  • andrzejski01

    0

    Kochani, polecam Wam książkę "Bóg, Pieniądze, Kościół" autorstwa Piotra Haraszewskiego. Można ją kupić tutaj vocatio. com .pI/ pl/p/ Bog-pieniadze-Kosciol/ 1185 już w świątecznej promocji (-30%).
    Autor zdziera zasłonę i obnaża bez ogródek system działania duchowieństwa - to w jaki sposób sprytnie posługują się oni manipulacją dla własnego zysku

    Książka powala...

  • 1alicja111

    Oceniono 7 razy 5

    Nie, kosciol nie siedzi na pieniadzach. Kosciol LEZY na pieniadzach. Owszem, wyobrazam sobie Polske bez Caritasu, a nawet bez kosciola katolickiego. Jest to jednak marzenie scietej glowy. Bezczelnosc kosciola katolickiego w naszym kraju przechodzi juz wszelkie granice. Zaslania sie biednymi ksiezmi, co nie jest zadnym argumentem, bo jest tez miliony biednych Polaków.... ale kogo to obchodzi. Problem polega na tym, ze Kk doi nasz kraj gdzie sie da. Dobrze pamietam jak religia wchodzila do szkol i wielebni zarzekali sie, ze nie beda brali pieniedzy za katecheze. Teraz okazuje sie ze to zawod jak kazdy inny i kasa sie nalezy. Lekcje religii mialy byc na poczatku lub na koncu innych zajec zeby nie utrudniac zycia tym, ktorzy nie uczeszczaja. Ile z tego zostalo? Niech pan Sporniak wytlumaczy mi dlaczego biskupi musza mieszkac w palacach i niech nie chrzani o Caritasie.... Ech, gadac sie nie chce...

  • arezo

    Oceniono 4 razy 2

    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    ŻĄDAM UJAWNIENIA KONT BANKOWYCH, MOLE ŻĄDANIE JEST UZASADNIONE, MAM PRAWO WGLĄDU I KONTROLI WYDATKÓW PIENIĘDZY PUBLICZNYCH
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Żądam ujawnienia kont bankowych WSZYSTKICH duchownych i parafii oraz kont bankowych powiązanych jak np. Caritasu a następnie wszystkich PRZELEWÓW BANKOWYCH do Watykanu i na pseudo "placówki" dyplomatyczne kościoła czyli misje w krajach 3-świata gdzie pieniądze są PRANE
    CZARNA MAFIA ZOSTANIE ZDEMASKOWANA

  • jacques_lacan

    Oceniono 8 razy 4

    A niech sobie mają nawet teleskopy Hubble'a na dachu (chociaż nie wiem po co...:) Ale niech sobie kupują za swoje pieniądze > a te ich "swoje" pieniądze niech nie będą również moimi pieniędzmi, tylko pieniędzmi wiernych.
    Jeśli ksiądz zwróci się do swoich wiernych o pieniądze na samochód, dekoder polsatu czy też na "dziewczynki" i oni mu dadzą, to super. Niech se chłop pożyje. Jego i wiernych sprawa. I wierni ocenią, czy im przeszkadza to, że proboszcz głosi "the Jesus way", czyli skromnie, a żyje w luksusach, czy też im to pasuje, bo np. chcą żeby ich ksiądz był najbardziej wylaszczony na wszelakich konferencjach czy innych spotkaniach księży z całej Polski, na których wybieranoby "Najbardziej wypasionego księdza roku" i z tym tytułem i ksiądz i wierni by mieli szacun we wsi. Kij mnie to obchodzi.
    Ale dopóki KK bierze z publicznej kasy i wtranżala się ze swoimi XIX schematami myślenia do prawa państwowego, a więc także do mojego życia, dopóty mnie interesuje czy ksiądz ma na plebanii Cyfrowy Polsat - bo moja babcia, która przepracowała całe życie ma emeryturę na poziomie zarobków tych księży bidulków i musi opłacić czynsz, media, jedzenie i lekarstwa. I TV ma z "widelca", a może też chciałaby Cyfrowy Polsat, żeby sobie telenowele pooglądać?
    I tak sobie myślę, może gdybyśmy tak hojnie nie finansowali bajkopisarzy w sutannach, to by wystarczyło żeby mojej babci podnieść emeryturę o te kilka złotych albo pomóc najbiedniejszym albo te kilka dodatkowych obiadów dla biednych dzieci postawić w szkolnych stołówkach...

  • leo97

    Oceniono 8 razy -4

    przypuszczam ze te osoby ktorym przeszkadza antena satelitarna na probostwie itp. nie dali zlotowki na utrzymanie kosciola i ksiezy ,

  • ppod1

    Oceniono 6 razy 4

    Nie generalizujmy - jeśli ja widzę, że proboszcz w mojej parafii jeździ fordem za 70 tysięcy a na probostwie wisi cyfrowy polsat, to ja mam prawo przypuszczać, że go na to stać.

    Jeśli po odwiedzinach kolędowych, w trakcie ferii przez tydzień jest u nas inny ksiądz na zastępstwie, bo proboszcz pojechał na narty w Alpy, to mam prawo przypuszczać, że go stać. A jak on z tych ferii wraca i swojego rocznego forda wymienia na nową toyotę, to tym bardziej mam prawo przypuszczać, że skądś na to pieniądze wziął.

    I ja nie wierzę, że go na to stać, mając nawet 2tysiące tzw. kieszonkowego tacowego.

    Człowiek taki jak ja, który odszedł od kościoła w dużej mierze dlatego, że księża nam każą być biednymi i nie dbać o dobytek materialny, a sami mają tego forda, ferie w alpach a potem toyotę. Jedno mówią, drugie robią. A z ambony wrzeszczy, żeby w niedzielę nie pracować, bo to grzeszne pieniądze, grzesząc zarobione. A ojciec trójki dzieci je zarabia w niedzielę dla rodziny, nie na zbytki i luksusy i to jest złe - a toyota księdza nie.

    Niewielu wierzących odmówi księdzu złotówki, ale musi widzieć, że ten ksiądz tego potem nie rozp_ier...la

  • kkkooolll3

    Oceniono 5 razy 3

    A czy przypadkiem nie ma za dużo parafii. Kościół w swoim czasie budował kościoły na potęgę i nadal buduje. Zbudować to jedno, utrzymać drugie. Np w mieście 100.000 (załóżmy że wszyscy są katolikami, a tak nie jest) jest 20 parafii, czyli 5000 ludzi na kościół, czyli jakieś 1200 rodzin. W każdym kościele pracuje średnio 3 klechów (sprawdziłem) to jest ok. 420 rodzin na księdza. A dodajmy do tego zakonnice i zakonników, księży w szpitalach, w wojsku, w kurii, i robi się gromadka do którą trzeba utrzymać. Może by tak od tego zacząć.

  • treblig

    Oceniono 7 razy 5

    "...znika Caritas, największa organizacja charytatywna..." - małe pytanie: czy Caritas rozdaje potrzebującym pieniądze Kościoła? Wątpię. Caritas niczym nie różni się do świeckich organizacji charytatywnych, rozdaje w formie pomocy to, co zebrał od ludzi dobrej woli w postaci "zbiórek na Caritas". Żadnych własnych środków Kościół w to nie angażuje. Jedyna rolą Kościoła jest wspieranie Caritasu swoim autorytetem i umożliwianie prowadzenia zbiórki po mszach i innych uroczystościach religijnych oraz informowanie wiernych o tych zbiórkach.

  • kat-kk

    Oceniono 8 razy 6

    Zasada jest prosta!Najpierw sadzi się krzyżyk na jakimś atrakcyjnym terenie,potem stawia się jakąś ruderę a potem doi się państwo na utrzymanie niezwykłego zabytku.A Caritasem powinien się zająć jakiś UOP,CBA i fiskus ,Polska da sobie radę bez dobrodziejstw Caritasu za państwowe pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX