Rosyjski politolog o wyborach: Skreślę wszystkich

- Z góry wiemy, że będziemy oszukani - powiedział w TOK FM Igor Czubajs, rosyjski politolog i filozof. W Rosji coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności zorganizowania okrągłego stołu na polski wzór. - My jesteśmy gotowi rozpocząć taką dyskusję, ale władza tylko imituje dialog - deklaruje Czubajs. - Przyszedł nasz czas, ale sytuacja nie jest prosta - dodał. W niedzielę w Rosji wybory prezydenckie. Od kilku tygodni organizowane są demonstracje przeciwników i zwolenników Putina.
Kto "rywalizuje" z Putinem o prezydenturę

- Pójdę na wybory, skreślę wszystkich. W ten sposób główny kandydat, Władimir Władimirowicz Putin, straci jeden głos - deklaruje w TOK FM Igor Czubajs, rosyjski politolog. To specyficzny gest obywatelskiego nieposłuszeństwa, wymyślony na użytek najbliższych wyborów w Rosji. Każdy głos jest statystycznie uwzględniany, więc zwycięstwo tego, który ma zwyciężyć, będzie mniej okazałe.



Wyniki są już zadekretowane

Czubajs nosi w klapie białą wstążkę - symbol nowego ruchu obywatelskiego. Ludzie na różne sposoby uczestniczą w tym zjednoczeniu. Niestety, wielu ludzi, w tym ja, jest przekonanych, że wybory to taka sztuczna gra. Zachowane zostały pewne cechy, ale nie ulega wątpliwości, że są to wybory nie w pełni demokratyczne, w jakiś sposób fikcyjne - mówi politolog.

Sytuacja w Rosji jest dość szczególna. Tak jak wcześniej znane są wyniki wyborów, tak samo znany jest termin mityngu protestujących przeciwko wynikowi, którego oficjalnie jeszcze przecież nie ma. Zdaniem Czubajsa to ilustruje stan umysłów rosyjskiej opozycji i społeczeństwa. - Z góry wiedzą, że będą oszukani - podkreśla politolog.

Internetem w Putin@

Jak tłumaczył, instytucja mężów zaufania i przedstawicieli poszczególnych partii w komisjach też jest fikcyjna. O wszystkim i tak decyduje przewodniczący komisji, ale ten jest mężem zaufania tylko jednej siły. To przewodniczący dyktuje wyniki wyborów, a komisja to akceptuje. Jak mówi politolog, w przekonaniu opozycji wyniki procentowe już zostały zadekretowane.

W Rosji potrzebny jest polski okrągły stół

Co będzie po wyborach? - Ludzie wyjdą na ulice i będą protestować, a władze zdyskredytują opozycyjnych liderów. Jednak jednoznacznego scenariusza nie można przewidzieć - odpowiada rosyjski politolog.

W Rosji coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności zorganizowania okrągłego stołu na polski wzór. - My jesteśmy gotowi rozpocząć taką dyskusję, ale władza tylko imituje dialog - deklaruje Czubajs. - Przyszedł nasz czas, ale sytuacja nie jest prosta. Gdyby Polacy okazali nam solidarność, byłoby znacznie łatwiej - podkreśla.

Wydaje się, że skala oczekiwań Rosjan na gesty solidarności ze strony polskiej jest ogromna. Krążą sformułowania: pamiętajcie, że macie na wschodzie niejedną Białoruś. Jedna z opozycyjnych organizacji przyjęła nazwę "Solidarność".

DOSTĘP PREMIUM