"Pospieszalskiego zmanipulowali sami swoi. I wylali pomyje na Kolendę-Zaleską" [Wielowieyska dla Tokfm.pl]

Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN stała się obiektem ataków mediów ?smoleńskich? (trudno mówić o mediach prawicowych, bo tu punktem odniesienia jest głównie katastrofa smoleńska, a nie światopogląd prawicowy), bo w ich mniemaniu zmanipulowała wypowiedź Jana Pospieszalskiego. To bardzo ciekawy przykład hipokryzji.
Kolenda-Zaleska w materiale dla "Faktów" TVN posłużyła się cytatem z wypowiedzi Pospieszalskiego: "Eurokomuna, która ma dziś władzę w Polsce, rządzi lękiem! Boimy się latać samolotami, a dziś boimy się również jeździć pociągami." Sam zainteresowany oświadczył, że on takich słów nie wypowiedział. I do spółki z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami z "Gazety Polskiej" i serwisu Wpolityce.pl zaatakował Kolendę-Zaleską. "Kłamstwa i manipulacje Kolendy" - grzmiał sam zainteresowany.

"Katarzyna Kolenda-Zaleska po raz kolejny złamała fundamentalne zasady rzetelnego dziennikarstwa posługując się najmniej wyrafinowaną formą manipulacji, czyli konfabulacją." - ogłosiło Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy.

"Sfora cyngli rzuciła się, lecz w niewłaściwym kierunku. Zostawcie Janka, czekam na was" - oświadczył dumnie Tomasz Sakiewicz, szef "Gazety Polskiej" dodając, że to on wypowiedział słowa cytowane przez "Fakty".

Ciekawe, że powyżsi żurnalisci - uderzając w te podniosłe tony - nie widzą, jak bardzo są groteskowi.

Bo tymczasem inny serwis - Natemat.pl - zrobił małe śledztwo w tej sprawie. Okazało się, że Pospieszalski takiego zdania nie wypowiedział, ale za to na stronie Niezależna.pl, związanej z "Gazetą Polską", można przeczytać taką oto relację z wiecu z udziałem tegoż dziennikarza: "Jan Pospieszalski przypomniał zebranym wydarzenia, jakie rozgrywały się na krakowskim Rynku podczas pogrzebu pary prezydenckiej.

- Na 10 minut przed mszą, na wielkich telebimach jeden z propagandzistów telewizji informacyjnej rozmawiał z zaproszonymi gośćmi o... demonach polskiego patriotyzmu. To zdumiewający wyraz pogardy dla ludzi, którzy gromadzą się pod biało-czerwonymi sztandarami! To rodzaj lęku. Oni się boją Polaków! - powiedział. Pospieszalski mówił również o katastrofie kolejowej pod Szczekocinami. - Eurokomuna, która ma dziś w Polsce władzę, rządzi lękiem! Boimy się latać samolotami, a dziś boimy się również jeździć pociągami. To obecni rządzący nie potrafili zadbać o życie osób, które na trasie Warszawa - Kraków uczestniczyły w katastrofie. Pamiętamy o nich i ich rodzinach i łączymy się z nimi w bólu - powiedział."

I to zacytowały "Fakty". Ludzie "Gazety Polskiej" najpierw sami przekręcili wypowiedź Pospieszalskiego, a gdy zorientowali się, że popełnili błąd, natychmiast usunęli artykuł ze swoich stron (Natemat.pl wydobył to z interentowego niebytu). A następnie wylali kubeł pomyj na Kolendę-Zaleską. Brawo! To się nazywa rzetelność.

Czekamy na stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i na pozew Pospieszalskiego przeciwko Niezależnej.

DOSTĘP PREMIUM