Rozenek: Gołej reformy "67" nie poprzemy

- Wydłużenie wieku emerytalnego wydaje się być jedynym słusznym kierunkiem, ale nie da się poprzeć gołej reformy "67". Potrzebne są kroki osłonowe - powiedział w TOK FM rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek. Tymczasem SLD twierdzi, że jest o krok od zebrania 500 tys. podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum. Obie partie mogą wiele zyskać na konflikcie PO z PSL w sprawie emerytur.
- Trudno kwestionować, że system emerytalny trzeszczy. Rozwiązaniem tego problemu może być wydłużenie wieku emerytalnego, podwyższenie składki na ZUS lub drastyczne obniżenie i tak już głodowych emerytur. Wydłużenie wieku emerytalnego wydaje się być jedynym słusznym kierunkiem - mówił w TOK FM Andrzej Rozenek. Rzecznik Ruchu Palikota zaznaczył jednak, że "gołej reformy 67" Ruch nie poprze. - Potrzebne są pewne kroki osłonowe - podkreślił.

Oficjalnego zaproszenia dla Palikota od Tuska nie było. "Ale do spotkania pewnie i tak dojdzie"

Pomysły na takie rozwiązania Ruch Palikota przedstawił premierowi podczas spotkania konsultacyjnego. - Znaczące zwiększenie dostępności do żłobków i przedszkoli, dziedziczenie składki ZUS-owskiej, gwarantowana emerytura, niezależnie od tego, czy człowiek przepracował rok, czy 40 lat, obowiązkowe bezpłatne badania dla wszystkich po sześćdziesiątce, żeby wszystkie choroby były wcześniej wykrywane - wyliczał Rozenek.

"Nie pójdziemy na zgniłe kompromisy". Trzy scenariusze Platformy>>

Polityk miał wrażenie, że Donald Tusk odnosił się do tych propozycji "ze zrozumieniem". - Niestety, nie nastąpiło następne umówione spotkanie. Nie wiemy więc, w którym miejscu się znajdujemy: czy dalej negocjujemy nasze propozycje, czy mamy do czynienia tylko z jakimś teatrem, które PO i PSL sobie robią naszym kosztem, żeby utargować kolejne stanowiska w jakichś agencjach rolnych - mówił rzecznik Ruchu Palikota.

SLD: Samo wydłużenie wieku nic nie da

Dariusz Joński z SLD przypomniał, że SLD od początku sprzeciwia się rządowemu projektowi. - Przekonywaliśmy premiera, żeby wycofał się z tego projektu, a żebyśmy zaczęli pracować nad projektem, według którego o przejściu na emeryturę decydowałby wiek i staż pracy. My proponujemy, aby kobiety po 35, a mężczyźni po 40 przepracowanych latach mogli, ale nie musieli przechodzić na emeryturę - mówił polityk.

"Pawlak myśli o sobie, zamiast myśleć o Polsce" [PUBLICYŚCI]

Poseł SLD dodał, że Sojusz jest już "na finiszu" zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy emerytalnej. - Chcemy zapytać, czy Polacy chcą wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia oraz czy chcą, by to staż pracy decydował o momencie przejścia na emeryturę - tłumaczył.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM