Kupon na 70 proc. zniżki na implant zęba czy badanie krwi? "Lekarze łamią prawo"

Lekarze i ich gabinety reklamują się w serwisach sprzedaży grupowej. Pacjenci nie protestują, bo dzięki temu płacą mniej za wybielanie zębów, poradę dermatologa czy badanie jelita grubego. Tyle że lekarze i placówki medyczne łamią tym samym prawo i naginają lekarską etykę.
- Usługi medyczne w Polsce są obwarowane zakazem reklamy - wskazuje Marcin Mikos, ekspert prawa medycznego. Sprawa dotyczy głównie gabinetów stomatologicznych, ale także dermatologów, lekarzy medycyny pracy czy chirurgów. Problem zauważa Naczelna Rada Lekarska. - Nie ma tu wątpliwości, że nie powinno być takich przypadków. Usługa polegająca na ratowaniu zdrowia i życia nie jest tym samym, co usługi fryzjerskie - ocenia Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

To tylko oferta, nie reklama

Lekarze tłumaczą, że ogłoszenia o usługach medycznych i oferowanie w nich niższych cen to forma informacji, a nie reklamy. Innego zdania jest Marcin Mikos, ekspert prawa medycznego. - Ta forma została uznana przez samorząd lekarski za niezgodną z przepisami prawa. Mogą im za to grozić kary za wykroczenia zawodowe - dodaje.

- Granica informacji w przypadku tego typu ogłoszeń została wyraźnie przekroczona. Nie powinniśmy zawodu lekarza sprowadzać do takiego kupieckiego sposobu działania - ocenia przewodniczący Komisji Etyki NRL.

"To niegodne lekarza"

W wydanej jeszcze w grudniu ubiegłego roku uchwale NRL zakazuje, w myśl Ustawy o izbach lekarskich i działalności leczniczej, reklam lekarzom i dentystom. - Jest całe mnóstwo placówek i lekarzy, którzy się ogłaszają i w ogóle nie przejmują się tymi przepisami - zauważa Marcin Mikos. - Lekarz nie może w żaden sposób reklamować swoich usług - podkreśla prezes NRL. - My musimy zdobywać naszych pacjentów solidną pracą i rzetelnym wykonywaniem zawodu lekarza, a nie reklamą - dodaje. - To nie jest godne zawodu lekarza - podsumowuje Hamankiewicz.

Stefan Bednarz, przewodniczący Komisji Etyki samorządu lekarskiego, przestrzega przed takimi praktykami. - Wszelkie takie działania (grupowej sprzedaży usług medycznych) przypominają mi trochę handel - mówi dr Bednarz. - Radzę kolegom, by zaniechali tego sposobu pozyskiwania pacjentów - dodaje.

Wśród serwisów sprzedaży grupowej najwięcej ogłoszeń dotyczących usług medycznych - wybielania zębów, morfologii krwi, ale i markerów nowotworowych - znaleźliśmy na Grouponie. Serwis udostępnia możliwość reklamy czy ogłoszeń, zakaz ich nie dotyczy.

Kara: od grzywny do odebrania prawa wykonywania zawodu

Zgodnie z zaleceniami Naczelnej Rady Lekarskiej przypadkami ofert i promocji powinni zająć się Okręgowa Izba Lekarska i rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy. - Jeżeli rzecznik dojdzie do wniosku, że istnieje uzasadnione podejrzenie przekroczenia kodeksu etyki lekarskiej, a takim przypadkiem jest ogłoszenie na Grouponie, skieruje sprawę do sądu lekarskiego. A ten wymierzy stosowną karę od upomnienia, przez kary finansowe, aż do odebrania prawa wykonywania zawodu - przestrzega Maciej Hamankiewicz.

Nowe gabinety nakręcają sobie ruch

Środowisko lekarskie niechętnie zajmuje się takimi przypadkami, skarg na lekarzy praktycznie nie ma. Trudno znaleźć granicę między reklamą a informacją dla pacjentów. W przypadku serwisów sprzedaży grupowej takich jak Groupon.pl, nie ma jednak wątpliwości - zgodnie podkreślają eksperci.

- Lekarz promuje siebie poprzez jakość swoich usług, a nie konkurencję cenową. Kto dobrze leczy, jest znany i będzie mógł mieć odpowiednią gratyfikację do swojej pracy - twierdzi Stefan Bednarz. Tymczasem w serwisach takich jak Groupon.pl reklamują się przeważnie nowo otwarte gabinety, po to by przyciągnąć klientów.

Gdzie najwięcej reklam?

Najwięcej przypadków reklam niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej czy gabinetów lekarskich jest w Krakowie i Wrocławiu. Tam izby lekarskie nie dostrzegły problemu.

Inaczej jest na Śląsku i w Trójmieście. Katowicka izba odnotowała kilka przypadków reklamowania usług medycznych w serwisach sprzedaży grupowej jeszcze w ubiegłym roku. W tym roku podobnymi problemami zajmują się już w Gdańsku. We Wrocławiu nic o takich przypadkach nie wiedzą, a w Krakowie w biurze rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy Mieczysław Login dwukrotnie odkłada słuchawkę w trakcie rozmowy. Nie chce wchodzić w szczegóły, twierdzi, że nic o takim procederze nie wie.

Małe miasto, mały problem

Kłopotów nie ma z kolei w mniejszych ośrodkach i regionach. Sprawdziliśmy Izby Lekarskie we wszystkich regionach. Żadnych problemów nie ma Tarnów, Gorzów czy Bielsko-Biała. Nic o reklamach w serwisach sprzedaży grupowych nie wiedzą w Łodzi. "Czysta" jest także stolica.

W Opolu reporter TOK FM słyszy, że tego typu problemy mają tylko duże ośrodki akademickie. - My jesteśmy małym ośrodkiem, to i konkurencja mniejsza. Lekarze w regionie nie muszą się uciekać do takich metod, by zyskać pacjentów - komentuje w telefonicznej rozmowie przewodnicząca Okręgowej Izby Lekarskiej w Opolu.

Korzystasz z ofert na usługi medyczne w serwisach sprzedaży grupowej?

DOSTĘP PREMIUM