Czapiński: I prezes PiS, i premier mają trochę racji. Trzeba więcej pracować, ale czy za 30 lat będzie gdzie?

- W tej debacie brakuje mi dyskusji na temat modelu polskiej gospodarki w perspektywie 30 lat. Można rzucić hasło: "pracujcie!". Ale gdzie mamy pracować? Czy będziemy mieć pracę za 30 lat? - pyta w rozmowie z Grzegorzem Chlastą psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński.
- Rząd bronił reformy emerytalnej. Prezes PiS grzmiał: to system postkolonialny - podsumowywał Grzegorz Chlasta.

- Obaj mają rację. Jarosław Kaczyński ma o tyle rację, że polska gospodarka, niestety, jeszcze nie wybiła się na samodzielność po zmianie systemu. Mamy bardzo wiele polskich przedsiębiorstw, ale one nie rozwijają się globalnie, jak Apple czy Microsoft. Jest wprawdzie wiele bardzo nowoczesnych firm - a w nich zagraniczni inwestorzy, którzy przywieźli ze sobą własne know-how. Nie przywieźli natomiast rzeczy najważniejszej - instytutów badawczych. Fiat w Polsce jest od dawna, ale nowoczesne modele produkuje się we Włoszech, a nie w Tychach. Powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski i zacząć budować własną innowacyjną gospodarkę, bo na niczym nie da się dziś tak zarobić jak na szarych komórkach. I tu Jarosław Kaczyński ma rację - jest jeszcze wiele do zrobienia i nie ma dalekosiężnego planu rozwoju - mówi Czapiński.

Praca do śmierci? Nie o to chodzi?

- Premier zaś ma o tyle rację, że reforma emerytalna to projekt bez alternatywy. Nie mamy wyjścia i musimy wziąć pod uwagę fakt, że wzrosła średnia przewidywana długość życia - dodaje.

- Osoby, które za 30 lat będą przechodzić na emerytury w wieku 65 lat, będą na tych emeryturach mniej więcej tyle samo co obecni emeryci. Bo będą żyli dłużej. Więc nie chodzi o to, by Polacy pracowali do śmierci, jak wykrzykują uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez ''S''. Chodzi o to, by miał kto pracować na wypłacanie emerytur - dodaje.

- W tej debacie brakuje mi jednak dyskusji na temat modelu polskiej gospodarki w perspektywie 30 lat. Można rzucić hasło: ''pracujcie''. Ale gdzie mamy pracować? Czy będziemy mieć pracę za 30 lat? - pyta psycholog.

Nowe pokolenie ma ogromną przewagę

- Posłanka Kempa powiedziała, że w tej chwili w Polsce niewiele Polek dożywa do 70. roku życia. Rostowski odpowiedział, że według prognoz Eurostatu za 30 lat 90 proc. Polek będzie dożywało 70 lat. I to jest bardzo prawdopodobne. Młode pokolenie ma dziś inny styl życia - mniej pali, uprawia sporty, inwestuje w siebie, w swoją edukację. Ale też ma większe ambicje i możliwości - mówi Czapiński.

Młodzi ludzie, którzy wchodzą teraz na rynek pracy, mają ogromną przewagę nad poprzednim pokoleniem - są zdrowsi, lepiej wykształceni, znają języki i trzykrotnie częściej niż poprzednie pokolenie deklarują, że zamierzają wyjeżdżać z Polski - dodaje.

Pojawia się więc pytanie - czy będą pracować na swoją emeryturę w Polsce? - Możliwe, że stracimy wielu wartościowych pracowników, którzy na emerytury będą pracować gdzieś indziej, bo nie będziemy umieli ich zatrzymać, bo nie będziemy innowacyjni. Stracimy wtedy zdolnych ludzi, umysły. Wielkie rzeczy Polacy będą wciąż produkować poza granicami państwa. I nad tym już nikt się nie zastanawia - uważa prof. Czapiński.

DOSTĘP PREMIUM