Polska krajem podsłuchów? Biernacki w TOK FM: Zmieniamy ustawę

- Wszystkie dane będą szczegółowo omówione i upublicznione. Opinia publiczna powinna je poznać już pod koniec kwietnia - zadeklarował w TOK FM poseł PO Marek Biernacki pytany o rekordową w Europie skalę inwigilacji obywateli przez policję i służby specjalne. Zapowiedział także nowelizację ustawy dotyczącej korzystania przez służby z danych osobowych. I przekonywał, że niechlubne dane z Polski wynikają ze statystyki.
Policja i służby ponad 1 mln 856 tys. razy sięgnęły w zeszłym roku po informacje, do kogo i skąd dzwoniliśmy, wysyłaliśmy SMS-y i czego szukaliśmy w internecie. To rekord Europy - pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".

Tymczasem już po południu w rozmowie z TOK FM Marek Biernacki, poseł PO, były minister spraw wewnętrznych i administracji, pracujący obecnie w Komisji do spraw Służb Specjalnych, zadeklarował: - Pod koniec kwietnia opinia publiczna pozna dokładne dane. Ministrowie nie mają w tej sprawie nic do ukrycia.

Jak tłumaczył były szef MSWiA, dane przestają być "sensacyjne", gdy zostają rozbite na grupy. - Czy były to tylko zwykłe zapytanie o numer telefonu, czyli tzw. księgi adresowe? W państwach zachodnich takie informacje nie zostały uwzględniane w podobnych podliczeniach. Ile było billingów i BTS-ów? Wszystko to będzie szczegółowo omówione i upublicznione, bo to są dane, które dotyczą danych osobowych obywateli - zapowiadał.

Dane mają być przedstawione przy okazji otwartych posiedzeń komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji ds. służb specjalnych.

- Naszym celem jest w tym półroczu znowelizowanie ustawy i poprawienie korzystania przez służby z danych osobowych - podkreślił Biernacki.





DOSTĘP PREMIUM