Żakowski: Jak żyć, skoro nawet z kancelarii premiera wyrzuca się bez powodu wybitne osoby?

- Wybitny specjalista, fotografik rządowy, specjalista od porterów. Zwolniono go, nie wiadomo dlaczego, w wieku 60 lat. Jak żyć, panie ministrze, skoro nawet z kancelarii premiera wyrzucają wybitnego człowieka tuż przed okresem ochronnym? - pytał Sławomira Nowaka Jacek Żakowski.
- Prasa donosi, że pan premier wyrzucił na chwilę przed okresem ochronnym fotografa rządowego Grzegorza Rogiońskiego. Powód jest niejasny. A właściwie nie ma specjalnego powodu. Nie wygląda to elegancko i byłoby pięknie, gdyby pan premier, słynący z elegancji i dobrych manier, jakoś ustosunkował się do tego - mówił w TOK FM Jacek Żakowski.

"Nieludzka twarz administracji''

I pytał o sprawę Sławomira Nowaka. - Jak żyć, panie ministrze? Skoro nawet w kancelarii premiera wyrzuca się wybitne osoby, tuż przed emerytalnym okresem ochronnym? To casus pokazujący nieludzką twarz administracji publicznej.

- Sprawa jest poważna, symboliczna. Natomiast nie robiłbym z tego manifestu politycznego. Z CIR-u w ciągu ostatnich kilku lat odeszło z pracy kilka osób w różnym wieku, dwudziestokilkulatków i ludzi starszych - mówił Nowak.



"Nie było złej intencji''

- W kancelarii premiera nie było złej intencji. Wszędzie dochodzi do redukcji etatów - zapewniał Nowak. - Ale co to za redukcja, jeśli zwalnia się człowieka, a tę samą pracę powierza się firmie zewnętrznej? - pytał Żakowski.

- Jest oczekiwanie, że państwo będzie tańsze i bardziej wydajne. Pod hasłem "wydajności" kryje się także redukcja etatów, zwalnianie. Tu wiek nie ma nic do rzeczy. Zawsze stawiam urzędnikom pytanie: czy praca ludzi, których zatrudniamy, jest wydajna. Jeśli nie, to trzeba pomyśleć, jak to zmienić. Po drugie - czy są usługi typu kierowcy, samochody - które może robić firma zewnętrzna. Dlaczego fotografik w kancelarii premiera ma być na etacie? Nie rozumiem tego - podsumował Nowak.

DOSTĘP PREMIUM