"Rosjanie musieliby od nowa pisać podręczniki do historii" [PUBLICYŚCI]

- Dla Rosji oznaczałoby to napisanie historii na nowo - powiedział w TOK FM Marek Kacprzak, odnosząc się do wyroku Trybunału w Strasburgu ws. Katynia. Zdaniem Dominika Zdorta nie będzie to dla Rosjan łatwe. - Wszyscy aktywni w rosyjskiej polityce to dawne osoby uwikłane w system komunistyczny. Oni ciągle próbują się usprawiedliwiać, także przed samym sobą - podkreślił.
Skargę złożyło 15 krewnych ofiar. Ich zarzuty dotyczą postępowania władz Rosji w śledztwie, które było prowadzone po przyjęciu 5 maja 1998 r. przez Rosję Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Nie dotyczą one odpowiedzialności władz rosyjskich za samą zbrodnię popełnioną przez NKWD w 1940 r. na ok. 22 tys. Polaków. Trybunał miał jedynie zdecydować, czy Rosja naruszyła Konwencję, bo nierzetelnie prowadziła śledztwo. I uznał skargę katyńskich rodzin.

W czwartek dziennik "Moskowskije Nowosti" twierdził, że wyrok już zapadłi wynika z niego, że "Rosja nie ponosi winy za masową egzekucję Polaków w 1940 roku pod Katyniem".

Nowe podręczniki

Zdaniem Marka Zająca z TVP Rosjanie mają dwa problemy z Katyniem. Pierwszy to strach przed falą pozwów o odszkodowania ze strony własnych obywateli. - Z drugiej strony nie tylko przyznanie sprzed wielu lat, z 1990 roku, że to NKWD dokonało tej zbrodni, ale pełne uznanie wagi tej zbrodni przez dzisiejszą Rosję oznacza zupełnie nową wizję drugiej wojny światowej. Rozbicie tego wielkiego mitu sprawiedliwej wojny ojczyźnianej, rozbicie mitu, że II wojna światowa rozpoczęła się 22 czerwca 1941 roku, pełne przypomnienie, czym był pakt Ribbentrop-Mołotow. Przypomnienie faktu, że przez długi czas Związek Sowiecki był sojusznikiem III Rzeszy - wyliczał.

- Ale to są dla nas rzeczy zupełnie oczywiste. Patrząc w stronę Strasburga, nie wyobrażam sobie, żeby wyrok mógł być inny, biorąc pod uwagę te prawdy, o których powiedziałeś - podkreślił prowadzący "Poranek" Łukasz Grass. - Dla Rosji oznaczałoby to napisanie historii na nowo. Wszystkie podręczniki historii musieliby napisać jeszcze raz. To mniej więcej tak jak u nas pisaliśmy po 1989 roku - podkreślił Marek Kacprzak z Polsat News.

Każdy był uwikłany

Zdaniem Dominika Zdorta z "Rzeczpospolitej" problem Rosjan polega na tym, że każdy albo osobiście, albo rodzinnie jest jakoś uwikłany w poprzedni system. - Tak to bywa w państwach totalitarnych. A w elicie rosyjskiej to już w ogóle. Wszyscy ci ludzie, którzy są aktywni w rosyjskiej polityce, to po prostu są dawne osoby uwikłane w system komunistyczny. Oni ciągle próbują się z tego usprawiedliwiać, także przed samym sobą.

- Może jestem naiwny, ale głęboko wierzę, że Europejski Trybunał Praw Człowieka podejmie decyzję zgodną z faktami. To była trochę taka zasłona dymna, dezinformacja przed tym, co wydarzy się dziś - komentował Marek Kacprzak, odnosząc się do informacji publikowanych przez "Moskowskije Nowosti", z których miało wynikać, że "Rosja nie ponosi winy za masową egzekucję Polaków w 1940 roku pod Katyniem" do informacji publikowanych przez "Moskowskije Nowosti".

Prof. Andrzej Kunert, historyk i sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, tłumaczy, dlaczego Rosjanom trudno w pełni przyznać się do zbrodni katyńskiej



DOSTĘP PREMIUM