Zabieg in vitro dla samotnych kobiet i par nieformalnych [ZOBACZ PROJEKT]

Sprawa budząca wiele emocji wraca do publicznej dyskusji. Reporterzy TOK FM dotarli do projektu autorstwa posłanki Platformy Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ustawa określa zasady przechowywania zarodków, zakazuje między innymi klonowania, tworzy także Polską Radę Bioetyczną.
PRZECZYTAJ DOKUMENT>>

- Projekt dopuszcza mrożenie zarodków, nie dopuszcza ich niszczenia ani selekcji - mówi jego autorka Małgorzata Kidawa-Błońska. - Dopuszczamy zabieg in vitro dla par i dla kobiet, które przeszły cały długotrwały proces leczenia. To nie jest tak, że in vitro może być na zamówienie, że "chcę natychmiast". Tak nie będzie. Masz prawo starać się o zabieg in vitro, jeżeli wszystkie dostępne metody leczenia nie przyniosły rezultatu - dodaje.

Z własnej kieszeni

Zabieg ma być dostępny również dla par będących w związkach nieformalnych. Nie ma w nim natomiast mowy o refundacji tego zabiegu z budżetu państwa. - Ta ustawa ma najpierw uporządkować system, a o refundacji będzie mowa później - mówi Kidawa-Błońska. - Traktujmy to jako dobro dla ludzi, którzy przeszli proces bardzo długiego, przykrego, niekomfortowego leczenia - dodaje.

Dwa nowe ciała

Projekt zakłada stworzenie ośrodka wspierania prokreacji PolART, który miałby podlegać Ministerstwu Zdrowia. Ma on prowadzić nadzór i sprawdzać, ile zabiegów jest przeprowadzanych. Pojawiłaby się też Polska Rada Bioetyczna działająca przy Kancelarii Premiera. Zakazany jest handel zarodkami, grozi za to od sześciu miesięcy do pięciu lat. Zakazane byłoby też bycie surogatką.

Gowin szykuje swój projekt

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, również z PO, zapowiedział, że złoży własny projekt dotyczący in vitro. W nim zabieg będzie tylko dla małżeństw, mrożenie zarodków byłoby zakazane. - Zamrażanie zarodków jest konieczne dlatego, że nie da się bezpiecznie stosować metody in vitro, jeżeli ten zarodek nie będzie chroniony, bo zarodek zamrożony jest ochroniony i może być dostępny do następnej próby i następnej ciąży - argumentuje Kidawa-Błońska.

To na razie propozycja

Projekt nie jest jeszcze projektem Platformy Obywatelskiej, dopiero zostanie zaprezentowany sejmowemu klubowi. Do Sejmu miałby trafić po ukończeniu prac nad reformą emerytalną. - Należy uregulować to, bo w Polsce od tylu lat nie zostało to uregulowane. Powinniśmy wiedzieć, jak ta metoda jest przeprowadzana, czy jest bezpieczna, czy zarodki są przechowywane we właściwy sposób, czy nie są robione na nich eksperymenty, których - podkreślam - nie wolno w tej ustawie robić - mówi posłanka PO.

''Zdjęć nie cenzurowali''. Niesamowite fotografie prasowe z PRL>>
Kliknij, by zobaczyć listę

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM