Dowgielewicz uspokaja: Nie ma się co bać Hollande'a

Min. Mikołaj Dowgielewicz przekonuje, że ew. zmiana na stanowisku prezydenta Francji nie wywoła trzęsienia ziemi w polityce zagranicznej tego kraju. - W programie Hollande'a są rozwiązania, które polski rząd popiera, np. euroobligacje - stwierdził wiceszef MSZ. Dowgielewicz żegna się z rządową posadą. Od maja zacznie pracę jako wiceprezes Banku Rozwoju Rady Europy.
Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych mimo porażki w I turze wyborów, nie należy "stawiać kreski na obecnym prezydencie" Francji.



Według czwartkowego sondażu Nicolas Sarkozy może liczyć na 45 proc. głosów, a socjalista Francois Hollande - na 55 proc.

Ale - jak podkreślał Mikołaj Dowgielewicz - zmiana w Pałacu Elizejskim nie spowoduje trzęsienia ziemi w zagranicznej polityce Francji. - W programie Hollande'a są rozwiązania, które polski rząd popiera od dawna. Na przykład euroobligacje czy nowy mandat dla Europejskiego Banku Centralnego, więc wbrew temu, co się niektórym wydaje, my nie jesteśmy specjalnie przestraszeni - mówił.

Gościa "Poranka Radia TOK FM" uspokaja nie tylko program kandydata francuskich socjalistów. - Mam zaufanie do wielu osób, które mają się znaleźć w ekipie Hollande'a. Jest tam kilka osobowości, które przede wszystkim są proeuropejskie. I nie ma wątpliwości co do ich kompetencji - powiedział Dowgielewicz.

Przypomnijmy: druga tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 6 maja.

Czas pożegnań

Mikołaj Dowgielewicz żegna się z MSZ. Od maja zaczyna pracę w Brukseli, na stanowisku

wiceprezesa Banku Rozwoju Rady Europy.

- To bank, do którego Polska przyłączyła się po powodzi w 1997 roku. Bo właśnie ten bank finansował dużą część reperacji szkód powstałych w wyniku powodzi. Bank Rozwoju RE daje pożyczki rządom i samorządom na różnego rodzaju projekty społeczne. A największym kredytobiorcą są polskie samorządy - wyjaśniał Dowgielewicz.



Polak ma zajmować się projektami dotyczącymi Europy Środkowej oraz państw, które nie należą do UE, np. Turcji czy krajów bałkańskich.

O randze nowego pracodawcy wiceministra najlepiej chyba świadczy najwyższy z możliwych rating - AAA.

DOSTĘP PREMIUM