Ziobro: Przyczyniłem się do tego, że tysiące prawników pozostało w Polsce

- Macie pomysł na namówienie młodych Polaków do powrotu do kraju? - pytał w "Poranku Radia TOK FM" Jan Wróbel Zbigniewa Ziobrę. - Trzeba stwarzać dobre warunki do pracy. Miałem w tym już swój dobry udział, chodzi o otwarcie zawodów prawniczych. Wspólnie ze śp. Przemkiem Gosiewskim udało nam się przeforsować to rozwiązanie, co spowodowało, że tysiące młodych prawników realnie tutaj pozostało - odpowiadał szef Solidarnej Polski.


- 1 maja to data wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przypominają mi się czasy, kiedy jeszcze Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry nikomu się nie śniła, rządziło Prawo i Sprawiedliwość, dużo Polaków wyjechało za pracą. Mija pięć lat rządów PO, nie widać, żeby masowo wracali. Macie jakiś pomysł, żeby ci młodzi, energiczni Polacy byli produktywni u nas, a nie u nich? - pytał swojego gościa Jan Wróbel. - To wielkie wyzwanie dla każdej władzy, żeby stwarzać dobre warunki do pracy. Miałem w tym swój dobry udział, chodzi o otwarcie zawodów prawniczych. Wspólnie ze śp. Przemkiem Gosiewskim udało nam się przeforsować to rozwiązanie, co spowodowało, że tysiące młodych ludzi realnie tutaj pozostało - uważa Zbigniew Ziobro.

"Unia Europejska + zero"

Zdaniem szefa Solidarnej Polski drogą do poprawy warunków pracy jest deregulacja polskiej gospodarki. - W naszym programie jest taki pomysł Ludwika Dorna, program "Unia Europejska + zero", który zmierza do tego, żeby deregulować wiele obszarów polskiej gospodarki, wszędzie tam, gdzie nie wynika to z absolutnej konieczności wskazanej przez regulacje unijne. To może spowodować, że młodemu człowiekowi będzie łatwiej uruchamiać działalność gospodarczą - mówił polityk.

SLD, SP, PiS mają wspólny elektorat?

We wtorek Zbigniew Ziobro wysłał list otwarty do szefów SLD i PiS z apelem o wspólne wystąpienie przeciwko reformie emerytalnej.

- Taka współpraca ma sens. Polityka wymaga wyjścia ponad urazy osobiste, co oczywiście jest trudne - komentował Ziobro. - Pan Miller jednak ją odrzuca w tym konkretnym przypadku, a więc pozbawia się skuteczności wywiedzenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego - krytykował polityk.

- Czy największym konkurentem Solidarnej Polski i PiS jest SLD, a nie Platforma Obywatelska? Czy te miliony ludzi pracy, o których mówi Leszek Miller, a które, jak dowcipkuje Magdalena Środa, siedzą głównie w Kościele i "modlą się o zbawienie", w domyśle nie są za lewicą, to nie jest wasz wspólny elektorat? - pytał Wróbel. - SLD jest partią wolnorynkową, na wskroś kapitalistyczną - stwierdził Ziobro. - Miller zarzucał kapitalizm Palikotowi, skądinąd słusznie, a sam jest wielkim kapitalistą. No, może nie ma własnych fabryk. Za to stwarzał warunki dla znanych panów biznesmenów - dodał polityk.

- Fakty są takie, że Solidarna Polska apeluje o rozwiązania, które mogłyby zahamować pewne złe zjawiska, jakie mają miejsce w naszym kraju. A te złe zjawiska znajdują wyraz w rozmaitych dokumentach instytucji międzynarodowych wskazujących, że od 1989 roku spośród krajów Unii Europejskiej największe rozwarstwienie nastąpiło właśnie w Polsce - mówił Ziobro.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM