'Przekroczyliśmy Rubikon. Awantury nie powinny tego przesłaniać' - Boni o przyjęciu ustawy "67"

- Są tacy, którzy mówią, że przez ten nowy system za chwilę umrą wszyscy polscy rolnicy. Dość już tego. Są ludzie, którzy kompletnie nie rozumieją procesów społecznych i gospodarczych, którzy przez ponad dwadzieścia lat wypowiadali takie bzdury, a w rzeczywistości Polacy cały czas szli do przodu - mówił w TOK FM minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. - Przekroczyliśmy Rubikon - podkreślił.
Michał Boni podkreślił, że ma na myśli posłów, a nie związkowców. - Nie mówię o panu Dudzie (szefie NSZZ "Solidarność"). Mówię o posłach, bo to od nich usłyszałem takie rzeczy - zaznaczył minister.

W piątek posłowie przyjęli rządowy projekt ustawy dotyczący wydłużenia wieku emerytalnego. Sejmowa debata wokół emerytur przybrała kuriozalny charakter, przeradzając się we wzajemne obrzucanie się przez posłów obelgami. Po debacie Sejm został otoczony przez protestujących związkowców, którzynie pozwalali parlamentarzystom opuścić budynku .



- To nie była dobra debata - zgodził się gość "Poranka Radia TOK FM". - Podziwiam premiera za spokój i wypowiadanie wielu merytorycznych argumentów. Natomiast porównania, jakich używano, były niegodne. Zostawmy to - sugerował Boni. - Zrobiliśmy wielką rzecz i nie powinniśmy przesłaniać efektu tej trudnej debaty tym, że jednego dnia zdarzyło się kilkanaście ostrych rzeczy. Ważniejsze jest, co osiągnięto niż to całe zamieszanie wywoływane przez tych, którzy nie rozumieją tych wielkich wyzwań - mówił minister administracji.

"Każdy ma swoją rolę. Rząd realizuje zadania, związkowcy pokazują niezadowolenie"

W czasie debaty emerytalnej pod Sejmem od rana trwały protesty związkowców z "Solidarności". - We Francji [w czasie podobnej debaty - przyp. red.] protestowało około miliona osób. W Polsce było około tysiąca związkowców przed Parlamentem. Nie chcę mówić, że to było źle. To była ważna manifestacja, bo każdy ma swoją rolę. Rząd z determinacją realizuje zadania, a rolą związku jest pokazywanie niezadowolenia - uważa Boni. Jak podkreślał minister administracji, od początku było wiadomo, że to nie będzie łatwy temat, dlatego - jak mówił - przeprowadzono wiele konsultacji społecznych, także w komisjach trójstronnych, czego efektem jest pomysł na szereg programów, które mają pomóc w łagodniejszym wprowadzeniu wydłużenia wieku emerytalnego. Zapewnił, że prace nad tymi programami trwają.

- Ale według sondaży aż 85 proc. Polaków jest przeciwna temu rozwiązaniu? - zwrócił uwagę prowadzący "Poranek" Łukasz Grass. - Są takie sprawy, kiedy trzeba powiedzieć z pełną determinacją: rozumiemy, że opinia publiczna jest bardzo podzielona; rozumiemy, że większość jest przeciw, ale w sytuacji, kiedy kurczymy się jako społeczeństwo, musimy na to jakoś reagować, jeśli chcemy być krajem, który odnosi ekonomiczne i społeczne sukcesy - argumentował minister.

Boni jest przekonany, że wydłużenie wieku emerytalnego to sprawa o fundamentalnym znaczeniu. - To jest przekroczenie Rubikonu. Wchodzimy na drogę poprawiania relacji na rynku pracy w perspektywie 10-20 lat; działamy więc z wyprzedzeniem, co nam się nie zawsze zdarza. Założę się, że za 10-15 lat będą się cieszyć, że był taki mądry rząd - przewiduje minister.

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (6)
'Przekroczyliśmy Rubikon. Awantury nie powinny tego przesłaniać' - Boni o przyjęciu ustawy "67"
Zaloguj się
  • dzikowy

    Oceniono 2 razy 2

    To nie Rubikon tylko cieśnina Piombino. Właśnie wylądowaliście na Elbie. :D

  • ursi51

    Oceniono 4 razy 2

    Reforma emerytalna polega tylko na podniesieniu wieku emerytalnego. Ale nie ma w niej mowy o grupach zawodowych zwolnionych ze składek na ZUS (prokuratorzy, sędziowie...), których emerytury są wysokie. Może, gdyby rząd zadbal o sprawiedliwość społeczną, nie byłoby takich protestów. Bazowanie na biednych ludziach, którym każe się ciężko pracować do śmierci jest niemoralne.

  • dareczek1234

    Oceniono 8 razy 2

    A co może powiedzieć kolejny darmozjad żerujący na garnuszku społeczeństwa?

  • kokokotek

    Oceniono 3 razy 1

    rzad jak wiadomo zawsze sie wyzywi, kruk krukowi, raczka raczke, kolega koledze. wam panie boni nic nie grozi. zdobyliscie waadze i jak ktos sie dobrze trzyma z karuzeli nie spadnie. ale przecietny obywatel zatrudniony na etacie, (coraz mniej takich), pracuje do 55-60 i nie widac szans na zmiane tryndu a co mowic o jego odwroceniu. to pan wiesz lepiej ode mnie wiec nie sciemnaj pan. pan wiesz i jeszcze masz pan dostep do raportow wiec nie ma po co wymieniac pogladow, szkoda czasu. rownie dobrze jak ja wiesz pan ze wcale nie chodzi o wiek emerytalny tylko o te pieniadze, ktorych sie ludziom, srednio 120 000 na emerytke i 32 tys na emeryta (tym ktorzy dozyja) nie wyplaci, facet, ktory wbrew faktom probuje na okraglo robic mnie w konia nie zasluguje na moj szacunek. niestety to pan jestes na wierzchu a ja pod spodem i mozesz pan miec mnie tam gdzie zwykle. zrewanzowac sie nie mam jak. co stwierdzam z ubolewaniem. a co do zakladania sie - zaklad przyjmuje. ile pan stawiasz?

  • zoil44elwer

    0

    Alea iacta est! W sondażach już widać gdzie spoczną platfusie kości,na politycznym śmietniku.Tak jak AWS i Mumia Wolności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX