Prezes NFZ odpowie przed sądem lekarskim. "Szkodzi systemowi"

Naczelna Rada Lekarska zamierza postawić prezesa NFZ przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, a potem sądem lekarskim - dowiedział się reporter TOK FM. Samorząd lekarski chce, by Jacek Paszkiewicz odpowiedział za - jak twierdzą - szkodzenie systemowi i pacjentom.
Jacek Paszkiewicz zanim został prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia pracował jako lekarz w Gdańsku. Ma też doktorat z hepatologii. Szef Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz mówi, że zmieniona niedawno ustawa o zawodzie lekarza jasno reguluje takie sytuacje. - Lekarzy pracujących w Narodowym Funduszu Zdrowia uważa się za wykonujących zawód lekarza. W związku z tym podlegają jurysdykcji rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sądów lekarskich - tłumaczy.

Usunęli z ustawy, ale zapisali w umowie

Lekarze mówią, że mają prezesowi wiele do zarzucenia. Ale czarę goryczy przelała kwestia umów, które muszą podpisać, by móc przepisywać leki refundowane. Umowy wprowadzają odpowiedzialność lekarzy za wypisywane recepty i możliwość nakładania na nich kar. Zdaniem Hamankiewicza NFZ chce wprowadzić dokładnie to, co posłowie usunęli kilka miesięcy temu z ustawy refundacyjnej. Samorząd lekarski nie może się też pogodzić z tym, że wzór umów został stworzony bez ich akceptacji.

Nic nie podpisujcie

Kilka dni temu Naczelna Izba poleciła lekarzom, którzy otrzymają te umowy do podpisania, by tego nie robili. Sprawa nie dotyczy lekarzy pracujących w szpitalach czy przychodniach. Za nich umowy podpisze pracodawca i tam pacjenci otrzymają recepty ze zniżką.

Naczelna Izba uważa, że Jacek Paszkiewicz swoimi decyzjami szkodzi i środowisku lekarskiemu i pacjentom. - Postępowanie w moim przekonaniu powinno już być dawno wszczęte przez okręgową izbę w Gdańsku, której Jacek Paszkiewicz jest członkiem. Jeżeli tam się to nie stanie, na pewno podejmą działania organy wyższego rzędu - dodaje prezes NRL.

Jeśli sąd lekarski uzna, że Paszkiewicz zawinił, to grozi mu kara. - Najniższy wymiar kary to upomnienie, ale sąd lekarski może też na przykład odebrać prawo wykonywania zawodu - mówi Hamankiewicz.

Fundusz Zdrowia: inni rozliczają prezesa z jego pracy

NFZ nie chce sprawy szeroko komentować. - Prezes jest kontrolowany na każdym kroku. Działają sejmowa komisja zdrowia i sejmowa komisja finansów. Są roczne sprawozdania. Nie uważamy, aby rzecznik odpowiedzialności był odpowiednią instytucją do rozliczania prezesa z jego pracy - mówi rzecznik NFZ Andrzej Troszyński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM