"Dwóch nie może regulować. Kierownica jest tylko jedna" - Balicki o konflikcie prezes NFZ-minister zdrowia

- To było spodziewane. Na szczeblu centralnym mamy dwa urzędy do organizacji tych samych spraw. A jak dwóch chce regulować, to się zderzamy, bo kierownica jest tylko jedna - tak Marek Balicki komentował w TOK FM wniosek ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o odwołanie szefa NFZ Jacka Paszkiewicza. Jego zdaniem Narodowy Fundusz Zdrowia należy zlikwidować.
Arłukowicz chce dymisji szefa NFZ. Jest wniosek do premiera

- To było nieuniknione. Konflikt narastał od wielu tygodni - skomentował w TOK FM Marek Balicki, były minister zdrowia. Jak relacjonował, parlament w styczniu znowelizował ustawę refundacyjną, wykreślając kary dla lekarzy. Po trzech czy czterech miesiącach prezes NFZ przesłał projekty nowych umów z lekarzami, które mają obowiązywać od 1 lipca, w których wpisane są dokładnie takie same kary, jakie wykreślił parlament. - Prowokacja? Niezrozumiałe działanie prezesa - mówił Balicki.

Gość TOK FM podkreślał, że nie ma miejsca na konflikt na szczeblu centralnym, bo działa on na szkodę pacjenta.

Prezes NFZ odpowie przed sądem lekarskim. "Szkodzi systemowi"

Konflikt strukturalny

- Patrząc na doświadczenie siedmiu-ośmiu lat, zadaję pytanie, a czy ten konflikt jest bardziej personalny czy ma przyczyny strukturalne? Bo oto jaką mamy sytuację: w Warszawie, na szczeblu centralnym, dla tego samego obszaru spraw - organizacji finansowania opieki zdrowotnej - mamy dwa urzędy. Dwie osoby, które chcąc nie chcąc, będą musiały ze sobą rywalizować - wyjaśniał Balicki.

Jego zdaniem rozwiązaniem tego konfliktu na przyszłość jest głęboka reforma NFZ polegająca między innymi na likwidacji centrali. - Nie tyle zmienić prezesa, ile zlikwidować ten urząd. Niech minister w pełni odpowiada za regulacje centralne - postuluje były minister zdrowia.

Niepotrzebnie dublujemy administrację

Kandydatką na nowego szefa NFZ jest obecna wiceminister zdrowia Agnieszka Pachciarz. - Będzie lepszym prezesem? - pytał swojego gościa Grzegorz Chlasta. - Z wypowiedzi minister Pachciarz wynika, że myśli podobnie: NFZ nie powinien być regulatorem, bo jest nim minister zdrowia; a jak dwóch chce regulować, to się zderzamy, bo kierownica jest tylko jedna; że NFZ powinien bardziej być płatnikiem, że cen za świadczenia nie powinien ustalać ten, co finansuje, tylko niezależna instytucja; bo ten, kto finansuje, będzie ustalał wygodnie dla siebie - wyliczał Balicki.

Podkreślił, że w wypowiedziach minister Pachciarz zabrakło mu "kropki nad i". - Bo jeśli NFZ ma nie regulować, to po co centrala? Każda centrala ma funkcję raczej regulacyjną. Konflikt jest wpisany w struktury, pacjenci na tym nie zyskują, a my niepotrzebnie dublujemy administrację - podsumował były minister zdrowia.

Czy likwidacja centrali NFZ usprawni służbę zdrowia?

DOSTĘP PREMIUM