"Solidarność" gra dziećmi. "Nie zwalniajcie mamy i taty" [ZDJĘCIA]

Związkowcy z "Solidarności" w Tesco przyprowadzili na pikietę w Katowicach w obronie miejsc pracy swoje dzieci. Tłumaczyli, że zrobili to, by uświadomić pracodawcy, że zwalniani pracownicy to nie rubryczki w statystykach, ale ludzie mający rodziny. Najmłodszy z sześciorga towarzyszących rodzicom maluchów miał 16 miesięcy.
- On nie boi się wystrzałów. Jest odporny. Przyprowadziłam go, bo chcę wspomóc kolegów z pracy. Może to coś da, aby nie zwalniali ludzi. Jest duży strach - tłumaczyła mama chłopca.

5-letnia Ala cały czas zatykała sobie uszy. - Nie lubię hałasu - skarżyła się. Na pytanie reporterki TOK FM, czy wie, o co chodzi, odpowiedziała krótko: - Nie.

- W Polsce ten pracodawca chce wprowadzać feudalizm. Jeszcze by mu brakowało bata do ręki i chciałby z ludzi zrobić chłopów pańszczyźnianych. Na to nie możemy pozwolić. Jeżeli głos tych dzieci nie pomoże, wrócimy do starych wypróbowanych metod, takich jak w latach 80. I wtedy nawet nasz były przewodniczący, który straszy, że będzie nas pałował (chodzi o wypowiedź Wałęsy, który mówił, że Tusk powinien pałować związkowców pod Sejmem) przy takich okazjach, nie pomoże. Bo jeżeli nie pomoże siła argumentów, to wrócimy do argumentów siły - grzmiał jeden ze związkowców.

Protestujący liczyli na zrozumienie przechodniów, wręczali ulotki. - Dziecko nie powinno tego oglądać - mówiła jedna z przechodzących kobiet. Inna dodała: - Nie uważam, żeby było to rozsądne. To jest sprawa osób dorosłych - powiedziała.

- Czy to jest niewłaściwe? Jest Dzień Dziecka. Dzieci powinny się cieszyć. Ale gdy rodzice tracą pracę, to smutek gości w ich domach. To też ich dotyczy - tłumaczyła TOK FM przewodnicząca "Solidarności" w Tesco Polska Elżbieta Jakubowska.

Na zakończenie związkowcy razem z dziećmi wkroczyli do sklepu i zostawili w punkcie obsługi klienta w Tesco laurki z napisem "Nie zwalniać mamy i taty".

Maluchy uczestniczące w pikiecie otrzymały w nagrodę balony i paczki od "Solidarności". Podobna akcja odbyła się też przed łódzkim Tesco.

DOSTĘP PREMIUM