Prof. Płatek: kibice chcą się bić? To niech się biją, niech się kotłują

Prof. Monika Płatek, karnistka z UW, uważa, że powinno się zezwalać na ustawki kibiców. - Jak kibice chcą się bić, to niech się biją. Jeśli mają ochotę się wyżyć, to czemu im przeszkadzać? Niech tylko zapłacą za obsługę lekarską - zaproponowała, komentując wczorajsze starcie kibiców polskich i rosyjskich w centrum Warszawy.
Co zrobić, kiedy mamy dwie grupy kibiców i zaczynają się wyzwiska? - Rozdzielić ich sprawnie - powiedziała w programie "Nisza" prof. Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego. - To, co się stało, nie było dobre. Ale jak kibice chcą się bić, to niech się biją. Niech się kotłują, robią walki. Niech sobie pokrzyczą. To wojna symboliczna. Pokazucha. Powinno dbać się o to, by reagować na teksty nieprzyzwoite, rasistowskie, ale jeśli mają ochotę się wyżyć, to czemu im przeszkadzać? Niech tylko zapłacą za obsługę lekarską - zaproponowała prof. Płatek w TOK FM.

Podkreśliła, że nie należy pod pretekstem bezpieczeństwa ograniczać prawa ludzi do demonstrowania.

Nie idą tam, gdzie się biją

Zwróciła uwagę na to, co robi służba, która jest powołana do tego, aby sobie z niepokojami poradzić. Opowiedziała też sytuację ze swojego życia: - W Krakowie dwa dni temu byłam na Rynku. Była tam grupa pijanych: zachowywali się głośno i budzili strach u innych. Strażnicy miejscy jednak podchodzili do człowieka pomalowanego na złoto, który wcielał się w rolę pomnika, czy chłopca, który grał na gitarze, dali im grzywnę i wyrzucili z przestrzeni publicznej. Dlaczego nie podeszli do tych, którzy rozrabiali? Bo się bali, bo nie potrafią, bo nie chcą. Zasłaniają się prawem i niszczą dobrą atmosferę i to, co się nazywa społeczeństwem otwartym, kulturalnym. Mamy służby, które wykorzystują prawo do tego, by wyżyć się w sprawowaniu władzy - stwierdziła Płatek w TOK FM.

Wyzywają, bo mają kompleksy?

Skąd się bierze mowa nienawiści? - Z potwornych kompleksów i niedoskonałości - mówiła w TOK FM prof. Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Potrzebujemy stworzyć sobie gorszego i obcego, żeby lepiej się poczuć. W momencie, kiedy możemy traktować kogoś gorzej, kiedy w grupie możemy poczuć się silniejsi, to to robimy.

Nie jestem "wszystki" Polak

Płatek opowiadała, że przed wejściem do studia widziała filmik z Wojciechem Cejrowskim. - Rzuca pełne niechęci kalumnie na Rosjan. Nawołuje do tego, by "strzelać do Ruskich", że "Ruskich nienawidzi", i wszyscy Polacy. Ja nie jestem "wszystki" Polak - powiedziała Monika Płatek.

Dodała, że jest jej wstyd i przykro. Jej zdaniem uruchamianie prawa karnego mija się z celem. - Trzeba mu zwrócić uwagę - stwierdziła karnistka w programie "Nisza".

Czy nienawiścią sa tylko wyzwiska? Zdaniem prof. Płatek niekoniecznie. - Jeżeli szef największej partii opozycyjnej na Rosjan zrzuca naszą nieudolność w kierowaniu samolotem i podejmowaniu decyzji o wylocie, to też jest coś, co można tak zakwalifikować. Zanim zaczniemy wytykać wyzwiska padające ze strony kibiców, powinniśmy popatrzeć na siebie i na nasze autorytety.

Dlaczego nie reagujemy na nawoływanie do nienawiści? "Problemem nie są przepisy, ale znieczulica"



DOSTĘP PREMIUM