Rada: Niech przewlekle chorzy pójdą do lekarza przed końcem czerwca

Od 1 lipca lekarze mają wypisywać tylko pełnopłatne recepty na leki refundowane. Chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko zapisom w umowach z NFZ, które nakładają na nich kary za błędy na receptach. - Kto jest przewlekle chory, powinien iść do lekarza jeszcze przed końcem czerwca - radzi w rozmowie z TOK FM Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
- Ciągle mam nadzieję, że do tego protestu może nie dojść. Jest bardzo mało czasu, ale przy odpowiedniej woli politycznej to jest możliwe - deklaruje Radziwiłł. Jeśli jednak protest ruszy? - Kto jest przewlekle chory i musi brać stale drogie leki, które są wysoko refundowane, powinien iść do lekarza jeszcze przed końcem czerwca - radzi.

Balicki popiera protest lekarzy. "Nie mogą się bać" >>

- Mam nadzieję, że ten protest, jeśli do niego dojdzie, będzie trwał bardzo krótko i te przepisy się zmienią - zaznacza Radziwiłł. - To nie jest tak, że lekarze chcą okopać się i protestować całe miesiące. To jest nasza wspólna sprawa, widzi to też sam minister zdrowia, który przyznał, że przepisy trzeba zmienić. Przyszła prezes NFZ (Agnieszka Pachciarz - red.) też wypowiadała się w takim duchu. Nie musimy się niczego bać, to sprawa, która naprawdę szybko się zmieni - uspokaja.

Publicyści: Protesty lekarzy często osłaniają niechlujstwo i bylejakość pracy >>

O co chodzi lekarzom? Zobacz całą rozmowę z Poranka Radia TOK FM



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (142)
Rada: Niech przewlekle chorzy pójdą do lekarza przed końcem czerwca
Zaloguj się
  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 23 razy 19

    "... przewlekle chory, powinien iść do lekarza jeszcze przed końcem czerwca" ale! najpierw
    powinien udać się do najbliższej placówki SKOK celem uzyskania kredytu na wykup przysługującej
    3 miesięcznej porcji leków. Ojciec Mateusz ze SKOK taki kredyt powinien rozpatrzeć. Żreć możesz kit.
    .
    Bowiem panowie szlachta będą gościć się na plecach pacjentów celem obrony swoich
    merkantylnych byznesików. Także pacjencie... wuj ci w doope! Pany się bawio.

  • banujmniefaszystowskicenzorze

    Oceniono 28 razy 16

    jak długo takie PAJACE jak radziwiłł beda terroryzować Polaków i to za ich własne pieniadze????

    bardziej bezczelnej grupy zawodowej od lekarzy to chyba nie ma, nie liczac 'koscielnych'...

  • skynet1234

    Oceniono 25 razy 15

    Złodzieje lekarze "protestują dla dobra pacjentów". No to się do kabaretu nadaje, naprawdę. Za mało chyba w kopertach dostają i w głowach Im się pi...li.

  • plastikpiokio

    Oceniono 24 razy 12

    panie radziwil lekarze za swoja prace dostaja pieniadze ja place skladki zdrowotne i ustawa gwarantuje mi zakup lekarstw ze znizka nie bedzie jakis konowal decydowal czy mam placic 100% za lekarstwa jest jak dupa od sr....nia aby swoja prace wykonywal zgodnie z przeisami a jak mu sie niechce to niech sie zarejestruje jako bezrobotny.

  • acc4

    Oceniono 16 razy 12

    Podziwiam iście radziwiłłowską arogancję tego lekarza. Zdarzyło mi się nie raz wracać do lekarza z apteki z błędnie wystawioną receptą z instrukcją na karteczce od pani aptekarki jak ją poprawić. Skoro pani w aptece mogła się tego nauczyć, dlaczego lekarze tego nie potrafią. Otóż nie chcą, bo w mętnej wodzie łatwiej łowić ryby. Pieniądze NFZ to są nasze pieniądze i lekarze przez nas opłacani - ostatnio nawet nieźle - powinni podporządkować się regułom ich wydawania. Tymczasem zachowują się jak zwykli terroryści, traktując pacjentów jak zakładników.
    Lekarze powinni ułatwiać pacjentom życie, a nie je utrudniać. Leki na 3 miesiące można wypisywać z datą co jeden miesiąc do przodu wtedy pacjent nie musi inwestować w zapasy, tylko co miesiąc wykupić właściwą porcję. Tę wiedzę mój lekarz też nabył z żółtej karteczki przyniesionej mu przeze mnie od aptekarki, a powinien sam takie rzeczy wiedzieć.

  • puzonik48

    Oceniono 22 razy 10

    Panie Radziwiłł,proszę uczciwych ludzi nie wciągać do waszej gry o bezkarność .Wspólną sprawą są pieniądze na leki .Na szanowaniu tych pieniędzy powinno zależeć i lekarzowi i pacjentowi .A pilnować tego powinien nie kto inny ale lekarz !Nie ma problemu w przychodniach i szpitalach bo tam rejestratorki sprawdzają ,czy pacjent jest ubezpieczony ,więc ten problem dotyczy tylko prywatnych praktyk .

  • nilreej

    Oceniono 11 razy 9

    a czy ktoś z was wie, że np lekarz pierwszego kontaktu zostanie ukarany finansowo za wypisanie wam recepty na leki, które zalecił wam specjalista, teraz to sobie postoicie w kolejkach do specjalistów, bo pan "cham" "oszust" "konował" lekarz, nie będzie narażał się na kary za to że chciał wam pomóc i zaoszczędzić WAM czasu . Tak na prawdę pomysły NFZ i MZ uderzają w pacjenta. A lekarza bez umowy z NFZ możecie pozywać i pozywać a i tak nic wam się nie uda zrobić gdyż on nie będzie miał prawa wypisać recepty refundowanej. Ale my polacy wolimy szczuć się jedni na drugich i raz na górników raz na lekarzy, a tak na prawdę powinniśmy w kupie walczyć o to żeby każdemu było dobrze.

  • auslander1

    Oceniono 10 razy 8

    Nie rozumiem filozofii lekarzy. Chca karac chorych za to, ze sami otrzymuja kary za zle wykonywanie zawodu?
    Proponuje wprowadzic jeszcze kary za bledne wypelnianie kart pacjentow, co moze prowadzic do ich jeszcze ciezszych zachorowan, powiklan lub smierci.

    emigracyjny.blogspot.de/

  • gosc_tk

    Oceniono 8 razy 8

    Naczelna Rada Lekarska powinna zarekomendować lekarzom zwolnienie się z placówek publicznych.
    Ja, w swoim imieniu wam, lekarze (przynajmniej ci rzetelni), to proponuję.
    Obecny system trzeba rozwalić - politycy tego nie zrobią, bo niemal wszyscy są zamieszani we współtworzenie i utrzymanie go w takim kształcie.

    Po kontaktach kilku bliskich mi osób z polską medycyną (wymuszonych nagłymi urazami) w tym roku wydaje mi się, że atmosferę oczyści chyba tylko kompletny lockout.

    NRL toleruje przy wsparciu NFZ tych miernych i leniwych lekarzy, którzy w niemałej liczbie zajmują (bo trudno powiedzieć piastują) stanowiska w placówkach objętych kontraktem NFZ i niestety, współtworzą obraz całego środowiska lekarskiego w Polsce.

    W przypadku NRL niestety niema co oczekiwać, że środowisko lekarskie samo przyzna, że części osób je tworzących nie powinno się dopuszczać do jakiejkolwiek pracy, w której ma się kontakt z ludźmi i że zaproponuje jakieś środki (realne, a nie medialne) w celu poprawy. Ważniejsza, niż rzetelność zawodowa jest dla nich solidarność zawodowa - mówi się trudno. Chyba można tego nie rozumieć, ale nawet człowiek który nie rozumie skąd się bierze deszcz wie, że jak pada, to dobrze mieć parasol. Nie wnikam więc w motywy ludzi zrzeszonych w NRL, tylko szukam stosownego zabezpieczenia.

    W przypadku NFZ - cóż, w kontraktach decyduje najniższa cena jednostkowa za usługę i urzędasy, stosownie do swojego poziomu intelektualnego, pilnują tylko tej ceny. Dlatego wygrywają kiepskie placówki, które potem biorą pieniądze za usługę nie wartą funta kłaków. Kwestia jakości usługi medycznej to już inna bajka. Urzędnikom wszystko się zgadza: zamiast jednej wizyty za 150 PLN lepsze jest 12 wizyt za 70-80 PLN każda. Potem co prawda dziwią się, że w systemie brakuje pieniędzy, ale jakoś brak im skojarzeń i nie dostrzegają pewnego ciągu przyczynowo-skutkowego.

    Nie wprowadzono niestety na ogólnopolską skalę systemu Sośnierza ze Śląska, więc nie da się (bo wszystko jest na papierze) wyłapać takich niepotrzebnie multiplikowanych wizyt. A byłoby to najlepsze rozwiązanie - po prostu przy kolejnym przetargu na kontrakt z NFZ do oferty placówki zatrudniającej nieudolnych lekarzy dodawano by karne punkty, proporcjonalnie do liczby źle prowadzonych przypadków. W ciągu roku system by się oczyścił. Ale tego ani NRL, ani NFZ nie chce.

    Dlatego moim zdaniem na tym rynku należałoby na co najmniej rok wprowadzić kapitalizm, a potem do odbudowanego systemu zatrudniać tylko tych, których pacjenci wybiorą swoimi nogami. O ile oczywiście okaże się, że są jeszcze w Polsce tacy lekarze, którzy chcą pracować. Jeśli takich nie będzie, to trudno - nie jestem rasistą, nie obrażę się jak dobrze będzie mnie leczył Ukrainiec, Rosjanin, Białorusin czy Chińczyk. Wystarczy otworzyć im granice...

    Reszta niech maluje ściany, myje okna czy ulice - nie moja sprawa. Moja sprawa jest taka, że jak przez kilkanaście lat system pobiera od kogoś składki, których suma po takim okresie i waloryzacji o wskaźniki inflacji odpowiada cenie średniej klasy samochodu, to osoba ta, jak już ma pecha i musi skorzystać z pomocy medycznej, ma prawo oczekiwać sprawnie i rzetelnie wykonanej usługi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX