Nowa szefowa NFZ w TOK FM: Pilnie zmienimy umowy z lekarzami

Agnieszka Pachciarz zapowiedziała pilne rozmowy z lekarzami, choć podkreślała, że problem nie jest duży, bo nie dotyczy publicznych placówek, gdzie umowy nie były zmieniane. Co, jeśli lekarze z tych placówek będą się solidaryzować i przyłączą się do protestu kolegów? - Złamią obowiązującą ich umowę i nie będzie to niczym wytłumaczalne - mówiła w TOK FM nowa prezes NFZ.
W środę premier Donald Tusk powołał Agnieszkę Pachciarz na stanowisko prezesa NFZ. Równocześnie odwołał ją z funkcji wiceministra zdrowia. Pachciarz była faworytką ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza na to stanowisko.

Nowa minister już na początku urzędowania musi rozwiązać konflikt. Od 1 lipca lekarze mają wypisywać tylko pełnopłatne recepty na leki refundowane. Chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko zapisom w umowach z NFZ, które nakładają na nich kary za błędy na receptach.



Rada: Niech przewlekle chorzy pójdą do lekarza przed końcem czerwca >>

- Dzisiaj postaram się przedstawić propozycję terminu spotkania z lekarzami, którzy podnoszą problem. Przedstawię nową propozycję umowy. Przyznaję, że (zaproponowana wcześniej - red.) umowa nie była głęboko przemyślana. Zawierała przepisy, które zostały usunięte z ustawy refundacyjnej - mówiła w TOK FM Agnieszka Pachciarz, nowa prezes NFZ.

Pachciarz podkreślała, że problem jest znacznie mniejszy, niż się go przedstawia. - Organizacyjnie nie jest duży. Dotyczy siedmiu procent recept wypisanych przez prywatne placówki. A warto podkreślić, że ponad 40 procent lekarzy pracujących w gabinetach prywatnych już odesłało podpisane umowy - zaznaczyła.

Problem nie dotyczy placówek publicznych

Pachciarz zwracała uwagę, że problem nie dotyczy placówek publicznych. - Były głosy mieszające obie sytuacje, ale nieprawidłowo. Ci, którzy mają od wielu miesięcy umowy na świadczenie usług, czyli szpital, poradnia, w ramach jednej umowy mają leczyć, diagnozować i wypisać recepty refundowane. Tam nie było zmian. Pacjent ma prawo tam (w publicznej placówce - red.) się jej spodziewać - podkreślała.

- A co, jeśli będzie solidarność środowiskowa i będą wypisywać recepty ? - dopytywała Paradowska. - Złamie obowiązującą go umowę od wielu miesięcy czy lat i nie będzie to niczym wytłumaczalne - odpowiedziała Pachciarz.

To nie chodzi o przecinek

- O jakie błędy na receptach chodzi? Ciągle słyszę, że o drobnostki, pomyłka w numerze PESEL, brak przecinka. Jaka była skala? - pytała Paradowska.

- Nie była to duża skala. W całym ubiegłym 2011 roku w całym kraju około 100 lekarzy było skontrolowanych. Było województwo, gdzie cały zwrot refundacji wyniósł około 400 zł. A było województwo, gdzie w przypadku kilku lekarzy dotyczyło to ponad 300 tysięcy. To były ewidentne próby wyłudzenia. Nie chodziło tu o przecinek, proszę państwa - opowiadała nowa szefowa NFZ.

Co zmieni się w NFZ pod nowym kierownictwem?

Jakie nowa prezes ma plany na przyszłość? - NFZ ma solidnie wykonywać swoje obowiązki. W tej chwili mamy chaos kompetencyjny, relacji między NFZ i ministerstwem. Celem jest więc uporządkowanie kompetencji - tłumaczyła.

Pachciarz zapowiedziała także wprowadzenie wyceny świadczeń. - Dojrzałe systemy mają rozdzielone (wycenianie i płacenie za usługi - red.). Płatnik jest płatnikiem, a ktoś inny wycenia. Jest pole do uporządkowania, w ministerstwie są już takie projekty - deklarowała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (18)
Nowa szefowa NFZ w TOK FM: Pilnie zmienimy umowy z lekarzami
Zaloguj się
  • bruford

    Oceniono 10 razy 8

    "Przyznaję, że (zaproponowana wcześniej - red.) umowa nie była głęboko przemyślana. Zawierała przepisy, które zostały usunięte z ustawy refundacyjnej"

    Czyli jednak.No to do roboty , p Prezes.Oby szybko

  • 11111

    Oceniono 8 razy 6

    refundacja zajmuje sie ubezpieczyciel, lekarz leczeniem, prawda?

  • jankiel77

    Oceniono 6 razy 4

    Zajmowanie się lekami dla nielicznej grupy ludzi, którzy nie mają prawa do świadczeń i zniżek trwa drugi rok, a ktoś się tymi ludźmi zajmuje? Skazać na śmierć, dać bezrobotnemu receptę na 100%? Czy recepcje w przychodni, szpitalne, izby przyjęć nie wiedzą kto ma prawo, a kto nie? Lekarz ma to badać i być karany? Co za idiotyczny problem stworzono? Tylko ktoś mocno szurnięty wymyślił ten problem i powinien za to odpowiedzieć, a nie awansować.

  • maura4

    Oceniono 7 razy 3

    To tylko czubek góry lodowej. Takiego burdelu w służbie zdrowia, jaką zafundowała Polakom PO najstarsi lekarze i pacjenci nie pamiętają. Za leki płaci się drożej, a miało być taniej. Ostatnio mój dziadek musiał zapłacić za badania zlecone przez urologa, który ma kontakt z NFZ. Stracił swojego kardiologa. bo ten z niewiadomych powodów nie otrzymał kontraktu. Żle wyposażone gabinety dostają kontrakty, a dobrze nie. I za większa kasę , niż te dobrze wyposażone. Znajomy lekarz twierdzi, że w NFZ pracują głupki, które nawet nie są w stanie skontrolować wyposażenia gabinetu, jeżeli już się zjawią na kontrolę, bo nie mają pojęcia jak urządzenia wyglądają.Słyszałam od lekarki, która jest zatrudniona na etacie, że nie dość, że nie ma żadnego wyposażenia w niezbędne aparaty do badań, to nie ma też pielęgniarki, która musi być.I ten właściciel ma wysoki kontrakt. Takich przekleństw, jakich nasłuchałam się ostatnio pod adresem PO, pani Kopacz i Arłukowicza, to nawet ja przyzwyczajona do internetu, nigdy nie słyszałam.

  • hw0

    Oceniono 3 razy 3

    Ręce opadają.Krętacze nic nie naprawią.Z pierwszych wypowiedzi pani prezez wynika,że do mądrości ma bardzo daleko.Według niej problem nie jest duży.Wczoraj minister zdrowia w wywiadzie telewizyjnym wił się jak piskorz.IRONIA LOSU:dziura finansowa w NFZ większa niż oszczędności z refundacji.
    Na jaką poprawę może liczyć pacjent?Chyba na żadną.

  • maciekblysk

    Oceniono 2 razy 2

    Niestety o farmaceutach już zapomniano (?) bo są mniej zorganizowani i ich protesty nie uderzają bezpośrednio w pacjenta. Przecież oni są w podobnej sytuacji co lekarze.

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 3 razy 1

    " Od 1 lipca lekarze mają wypisywać tylko pełnopłatne recepty na leki refundowane. Chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko zapisom w umowach z NFZ, które nakładają na nich kary za błędy na receptach."

    Glupszego rodzaju protestu lekarze juz nie mogli wymyslec ................ kazdy dzien takiego "strajku" to czysty zysk dla NFZ ....... wiec moga byc pewni ze NFZ nie bedzie sie spieszyl.

  • tak.bo.tak

    Oceniono 5 razy 1

    Nie podobaja mi sie tu dwie rzeczy:
    1. To, że Państwo wpraowadza bałagan i chce egzekwować cos na czym samo się wyłożylo, czyt.: elektroniczny system informowania o ubezpieczonych.
    2. Nie podoba mi się, że grupy silniejsze (tutaj lekarze), mogą wziać za zakladników (!) kogo chcą i nikt na to nic nie może poradzić. Cierpią ludzie chorzy (chodza szukaja lekarza, ktory da normalna recepte, apteki ktora ja zrealizuje bez focha), ba! w majestacie prawa pacjenci sa okradani (nie moga zrezalizowac prawa do refundowanej recepty, a NFZ ma to gdzieś) i nikt z władz oraz prokuratura NIE REAGUJĄ! Widać się boją... i to dopiero jest straszne.

  • zylioner

    Oceniono 5 razy 1

    - Co, jeśli lekarze z tych placówek będą się solidaryzować i przyłączą się do protestu kolegów?
    - Złamią obowiązującą ich umowę i nie będzie to niczym wytłumaczalne

    będzie wytłumaczalne SOLIDARNOŚCIĄ. Managerowie nie rozumieją tego, ale zapewniam to ludzkie i wręcz konieczne w takich czasach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX