Zmiana koalicjanta? ''Premier będzie wiedział, co robić''

Michał Boni bronił dziś w TOK FM koalicji z PSL, przekonując, że ten polityczny duet zrobił dla Polski wiele dobrego. Jednocześnie przyznał, że wszelkie wątpliwości związane m.in. z taśmami PSL powinny być wyjaśnione, aby wreszcie "zająć się sprawami ważnymi", a premier będzie wiedział, co robić "w odpowiednim momencie". - Państwo nie ma nic do ukrycia - dodał.
- Jestem przekonany, że premierowi nie zabraknie determinacji, żeby wszystkie kwestie wyjaśnić. Trzeba usunąć źródła tych problemów - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji.

- Trzeba budować kulturę otwartości. Państwo nie ma nic do ukrycia, procesy podejmowania decyzji powinny być jasne i przejrzyste. Zresztą jak z czasem będziemy mieli proces stanowienia prawa i różne procesy decyzyjne on-line, to w ogóle nie trzeba będzie prosić o jakąś informację publiczną, która gdzieś jest w notatkach, tylko ona będzie po prostu dostępna - zapowiadał minister administracji i cyfryzacji.

- Poświęcić koalicję w imię tych zmian? - pytał swojego gościa Łukasz Grass. - Myślę, że pan premier będzie wiedział, co zrobić w odpowiednim momencie - odpowiedział Boni.



Minister zarabia osiem tysięcy

- Ta koalicja od końca 2007 r. zrobiła wiele dobrych rzeczy. Przeprowadziła Polskę przez bardzo trudne zawirowania związane z kryzysem światowym, jesteśmy być może na progu nowych zagrożeń. Powinniśmy szybko i sprawnie wyczyścić wszystkie kwestie, które budzą wątpliwości, i zająć się sprawami ważnymi - przekonywał gość TOK FM.

- 110 tys. złotych wynagrodzenia dla Aleksandra Grada (byłego ministra skarbu - red.) robi wrażenie - mówił Grass. - Wie pan, minister na rękę dostaje mniej więcej osiem tysięcy - przypomniał Boni. - Pamiętajmy, że nie możemy popaść w skrajność. Kiedy człowiek decyduje się na pracę w rządzie, to realizuje misję publiczną, to jest służba. Ja świadomie decyduję się na to, że moje wynagrodzenia będą na niższym poziomie. Natomiast uważam, że w biznesie wynagrodzenia powinny być na odpowiednim poziomie, jeśli chcemy mieć dobrych ludzi - tłumaczył minister. Aleksander Grad otrzymuje wynagrodzenie jako szef spółki PGE PEJ1.

DOSTĘP PREMIUM