Paradowska do Palikota: Biedroń twarzą projektu o związkach partnerskich? To niepoważne!

- Pan Robert Biedroń, poseł sprawozdawca, swoim mało odpowiedzialnym zachowaniem tak psuje klimat wokół tej ustawy, że ona nie jest traktowana jako ustawa o związkach partnerskich, tylko o związkach homoseksualnych. A jako taka nie będzie akceptowana przez znaczną część społeczeństwa. Czy wam naprawdę zależy na uchwaleniu tej ustawy? - pytała Janina Paradowska. - Niech pani nie żartuje! - żachnął się Janusz Palikot.
Na wtorek planowane było pierwsze czytanie projektu o związkach partnerskich wspólnie firmowanego przez SLD i Ruch Palikota. Sprawa jednak została zdjęta z porządku obrad. Głosowanie nad wnioskiem w tej sprawie poprzedziła emocjonalna dyskusja. Robert Biedroń, poseł sprawozdawca projektu, krytykował posłów PO, którzy w zdecydowanej większości zagłosowali za zdjęciem projektu z porządku obrad, kwitując ich postawę słowami "PO podała rękę PiS i gra w grę homofobiczną". Platforma po wakacjach ma zająć się własnym projektem autorstwa Artura Dunina.

"Nie rozumiem, dlaczego się upieracie"

- Zastanawiam się, czy wy naprawdę chcecie uchwalenia ustawy o związkach partnerskich - mówiła Janina Paradowska. - Niech pani nie żartuje! - żachnął się Janusz Palikot. - Mówię zupełnie poważnie - odcięła się prowadząca Poranek. - Uważam, że pan Robert Biedroń, poseł sprawozdawca, swoim mało odpowiedzialnym zachowaniem tak psuje klimat wokół tej ustawy, że ona nie jest traktowana jako ustawa o związkach partnerskich, tylko o związkach homoseksualnych. A jako taka nie będzie akceptowana przez znaczną część społeczeństwa - krytykowała Paradowska. Zdaniem dziennikarki lepszym rozwiązaniem dla sprawy byłaby zmiana posła sprawozdawcy, np. na Ryszarda Kalisza. - Nie wiem, dlaczego się upieracie, to jest mało poważne. Szkodzicie sprawie - oceniła.

- Nie zgadzam się z tym zarzutem. To była sugestia SLD, żeby projekt ustawy prezentował Biedroń - opowiadał Palikot. Zaznaczył jednak, że ani on, ani Robert Biedroń nie mieliby nic przeciwko, żeby posłem sprawozdawcą był ktoś inny. - Ktokolwiek, kto otwierałby problem na związki heteroseksualne; słusznie podnosi pani tę kwestię - przyznał Palikot.

Tradycyjny model rodziny=model starozakonny. Blog Wasilewskiego >>>

- A w tej chwili ja nie mam wrażenia, że rzecz jest traktowana poważnie. Raczej chodzi o to, żeby wywoływać te serie awantur, jakie wywołuje poseł Biedroń - nie odpuszczała Paradowska.

- A moim zdaniem winna jest raczej obłuda i kunktatorstwo Platformy. Nie róbmy z Biedronia odpowiedzialnego za kryzys wokół tej ustawy - oponował szef Ruchu Palikota. - Będę go bronił, ale jesteśmy też gotowi na kompromis. Projekt może być poprawiony w komisji, kto inny może być posłem sprawozdawcą, nie m a z tym żadnego problemu - mówił.

Palikot przekonywał także, że projekt Dunina niewiele różni się od projektu Biedronia. - Chciałbym, żeby poseł PO wskazał, który punkt w naszym projekcie jest niekonstytucyjny - proponował gość TOK FM.

Zaznaczył, że dla dobra sprawy jest skłonny namawiać swój klub do poparcia projektu Platformy.

Poseł Biedroń nie jest odpowiednim sprawozdawcą ustawy o związkach partnerskich?

DOSTĘP PREMIUM