Lis: Państwo nawaliło. Nikt nie powiedział ludziom, że Amber Gold to kasyno

- Chciałbym usłyszeć, że 20 prawników z resortu finansów czy sprawiedliwości już siedzi nad projektem ustawy, która sprawi, że więcej Amber Goldów nie będzie - stwierdził Tomasz Lis, redaktor naczelny ?Newsweeka?. Komentatorzy w Poranku Radia TOK FM skupili się na sprawie działalności parabanku, który obiecał inwestorom krociowe zyski; teraz ludzie mają problem z odzyskaniem swoich pieniędzy.
Tomasz Lis stwierdził w TOK FM: Przypadek Amber Gold pokazuje nam, że państwo nawaliło. Wczoraj Stefan Niesiołowski mówił, że sami sobie winni.. A oni nie otrzymali od państwa informacji, że to jest kasyno, hazard - stwierdził naczelny "Newsweeka".

Prezes w wyrokami? Tak nie powinno być

Amber Gold to była spółka kierowana nielegalnie, przez osobę skazaną wyrokami, o czym pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita". - Czy ten sędzia, który go zarejestrował, został wysłany w kosmos w zastępstwie Łajki, czy siedzi i rejestruje nadal? - pytał prowadzący Jacek Żakowski.

Lis: Czy ktoś coś robi?

- W Wielkiej Brytanii, jeżeli spółka nie składa sprawozdań finansowych, to jest wykreślana z rejestru z automatu. To na dzień dobry można zrobić - dodał Tomasz Lis. Amber Gold takich dokumentów nie składało od dwóch lat. - Dlaczego nie usłyszeliśmy słowa o tym, co państwo robi i nad czym myśli? Chciałbym usłyszeć 20 prawników z resortu finansów czy sprawiedliwości, którzy już siedzą nad projektem ustawy, która sprawi, że więcej Amber Goldów nie będzie - stwierdził redaktor naczelny "Newsweeka".

A miało być tak pięknie

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów w zakrojonej na szeroką skalę kampanii reklamowej kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Ludzie skuszeni nawet 14-proc. zyskiem wpłacali nierzadko oszczędności życia.

To prosta kalkulacja: wyższy zysk, wyższe ryzyko [OPINIA]>>

Amber Gold w ubiegłym tygodniu przestał wypłacać swoim klientom pieniądze. Władze spółki stwierdziły, że to efekt działań KNF, bo banki wypowiedziały jej umowy. Spółka przekonywała, że nie ma technicznej możliwości wypłaty pieniędzy z depozytów klientów, ponieważ jej rachunki zamknięto. Sprawą zajmują się prokuratura oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Mimo to Marcin Plichta, prezes Amber GOld, nie traci rezonu i twierdzi, że jego firma nie jest piramidą finansową.

Wcześniej Komisja Nadzoru Finansowego umieściła spółkę na liście ostrzeżeń publicznych, gdyż miała wątpliwości, czy nie wykonuje ona czynności bankowych bez licencji. Informacja jednak nie przebiła się. KNF w 2009 r. złożyła zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

Dlaczego sędzia nie może kliknąć i sprawdzić?

- To się dzieje na całym świecie. Piramida runęła. Nie szafowałbym oskarżeniami globalnymi, że państwo zawaliło - tonował Tomasz Wołek. - Sądy są niezawisłe. Moim zdaniem odpowiedzialność trzeba starannie rozłożyć. Wygląda na to, że odpowiedzialność spoczywa na nietrafnych wyrokach sądowych i złej pracy prokuratury - stwierdził publicysta. Czy sąd popełnił błąd? CZYTAJ WIĘCEJ>>

Żakowski dodał: Mam pytanie do Gowina. Jak to się dzieje, że sądy mogą łamać prawo? Gdyby ci sędziowie mieli na kliknięcie, pod palcem informacje, kto może zasiadać we władzach spółki, toby tego nie było. Wpisujesz nazwisko, a system wyświetla "procedura niedozwolona". To proste jak budowa cepa. To jest XXI wiek. Chłopaki... - mówił do swoich gości.

Ludzie nie rozumieją umów

Publicyści mówili o asymetrii informacji. - To jest część kryzysu. Niewiedza niektórych stron transakcji, że to przestaje być racjonalnie. Ludziom trzeba pomóc w podejmowaniu decyzji - mówił Jacek Żakowski.

Klienci Amber Gold sami sobie winni? Balcerowicz: nie można z nich zdjąć obowiązku odpowiedzialności>>Klienci Amber Gold sami sobie winni? Balcerowicz: nie można z nich zdjąć obowiązku odpowiedzialności>>

Ale ludzie nie rozumieją umów. I nie chodzi nawet o to, co jest napisane małym drukiem w dole strony. Chodzi o to, co jest zapisane w paragrafie.

Dziś Gazeta.pl zamieszcza wywiad ze specjalistą od inwestycji, który na prośbę portalu przeanalizował umowę Getin Banku. - Jeszcze nigdy, w żadnej umowie, nie natrafiłem na coś tak piekielnie skomplikowanego - mówi ekonomista Remigiusz Stanisławek. I ostrzega: - Banki brutalnie wykorzystują fakt, że klienci nie znają się na finansach. A do inwestowania potrzebny jest rozsądek - stwierdza.



Żakowski stwierdził: Oderwanie ludzi od rzeczywistości pod wpływem mediów to jeden z problemów rynku. Ludzie zachowują się na nim nierozsądnie. - Brukowce narzucają ogląd świata - dodał Tomasz Wołek. - Edukacja i silna telewizja edukacyjna - wtrącił Maciej Zakrocki z TVP swój pomysł na uniknięcie w przyszłości podobnych jak Amber Gold inicjatyw.

Klienci Amber Gold oszukali się sami, ale pretensje mają do państwa [BLOG]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM