Na jesieni nowe otwarcie rządu? "Ile razy można być świeżym kotletem?"

- Teraz jest czas na rozliczenie, nie nowe otwarcie. Co to? Jakiś nowy rząd powstał? - komentował w TOK FM Roman Kurkiewicz zapowiedzi "ważnego wystąpienia" premiera planowanego na przełom września i października.
Takie wystąpienie zapowiedział szef klubu PO Rafał Grupiński.

- Nie ma miejsca na kolejne expose. Chyba że Donald Tusk poda się do dymisji, co mógłbym zrozumieć, powodów jest sporo. Wtedy nowy premier takie by wygłosił - komentował w TOK FM redaktor naczelny "Przekroju" Roman Kurkiewicz.

- To jest taka sztuczka: jesienią ruszymy, wiosną ofensywa ustawowa, przygotowujemy reformy"

Jest miejsce na rozliczenie z dwóch już wygłoszonych expose, które to wiszą na kołku - ocenia.

Pot i łzy owinięte w papierek

- Ile razy można robić nowe otwarcie? Ile razy można być świeżym kotletem? - zgadzał się z Kurkiewiczem Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberte!". Jego zdaniem w ogóle nie powinniśmy przywiązywać zbyt dużej wagi do słów polityków. - Politycy już dziś w niewielkim stopniu mogą wpływać na rzeczywistość, a oczekiwania społeczeństwa są wygórowane. W dużym stopniu o przyszłości gospodarczej Polski nie decydował rząd Kaczyńskiego czy Tuska. Skończmy z tym wielkim oczekiwaniem na przełomowe decyzje polityczne, jakie zapadną - proponował.

Jażdżewski przypominał, że atutem premiera jest jego bezalternatywność. - Ludzie nie widzą w opozycji nikogo, kto mógłby być premierem - mówił. Przewiduje, że w swoim wystąpieniu Tusk zaproponuje Polakom "pot, krew i łzy". - Tylko w atrakcyjniejszym opakowaniu - dodał.

Nie Polska, a Europa!

Zdaniem naczelnego "Liberte!", nie jest potrzebne polskie expose, a europejskie. -Takie, w którym Tusk pokaże jasno, jaka droga jest przed Polską w perspektywie integrującego się jądra Unii Europejskiej i odpadających, być może, krajów peryferyjnych z południa. Jest wielkie pytanie o przyszłość całego naszego kontynentu - podkreślał publicysta.

DOSTĘP PREMIUM