Paradowska chwali Kaczyńskiego: Nie lekceważyłabym pomysłów PiS

- Ja sobie dość cenię, że prezes milczy o Smoleńsku, a mówi o gospodarce. Bo już myślałam, że będzie IV RP bez Ziobry, ale za to z Macierewiczem - mówiła w "Poranku TOK FM" Janina Paradowska, komentując niedzielne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego nazywane przez PiS "opozycyjnym exposé".
"Lista pobożnych życzeń, stara melodia, trudno to wystąpienie traktować poważnie" - tak politycy innych partii komentowali wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który w siedzibie PiS zaprezentował pomysły na najbliższy sezon polityczny.

- Nie lekceważyłabym tak pomysłów PiS, jak zlekceważyli je politycy - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska. - Ja sobie dość cenię, że prezes milczy o Smoleńsku, a mówi o gospodarce. Bo już myślałam, że będzie IV RP bez Ziobry, ale za to z Macierewiczem - mówiła publicystka.

"Exposé" Kaczyńskiego: 1,2 mln miejsc pracy w 10 lat w małych miastach i wsiach >>

Paradowska nie uważa, aby projekt stworzenia w ciągu 10 lat ponad miliona miejsc prac był nierealny. - W ciągu 3 czy 4 lat rządów Platformy przybyło ich 700 tysięcy. Więc nie jest to superambitny plan - oceniła.

"Premier będzie musiał powiedzieć, jak jest naprawdę"

Zdaniem Paradowskiej w wystąpieniu prezesa PiS znalazło się "trochę rozsądnych propozycji". - Jest zwarta, scentralizowana wizja państwa, pomysł likwidacji NFZ, emerytury wypłacane z budżetu. Tylko nie wiadomo, z jakiego budżetu, z jakich pieniędzy - mówiła.

- Jarosław Kaczyński żyje w swoim odosobnionym świecie. Może do biura na Nowogrodzkiej (siedziba PiS -red.) nie docierają echa tego, co dzieje się w strefie euro, może dlatego wystąpienie było wyjęte z rzeczywistości. Premier będzie musiał powiedzieć, jak jest naprawdę - komentowała publicystka, odnosząc się do zapowiadanego wystąpienia Donalda Tuska, które ma być "nowym otwarciem" dla rządu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM