Żakowski o Giertychu: Mało jest tak wybitnych, którzy chcą włączyć się w politykę

- Roman Giertych, co by o nim nie mówić, jest wybitną postacią. Zdolnym politykiem, wykształconym, elokwentnym, ze zdolnością do ewoluowania. Wydaje mi się, że predyspozycjami góruje nad 60 proc. klubu PO. Mało jest ludzi tak wybitnych, którzy chcą się włączyć w politykę - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. Giertych wraca do polityki?
- Pytanie, jak może wyglądać asymilacja wybitnej postaci, która ma tak mroczną przeszłość. Dla mnie PO z Giertychem jest nie do przyjęcia - przyznał jednocześnie Żakowski.



Giertych bywał "śpiochem". "A niby skąd wziął się Farfał?"

Nie milkną spekulacje związane z zaangażowaniem Romana Giertycha jako adwokata Michała Tuska. Chodzi o oskarżenia wysuwane przez tabloidy pod adresem syna premiera związane ze sprawą Amber Gold.

Część komentatorów jest przekonana, że wybór Giertycha jest podyktowany pobudkami politycznymi.

"Fakt" idzie na całego. Cztery strony krytyki i najmocniejszych cytatów Giertycha >>

- Z tego co wiem, sprawa pozwu to osobista decyzja premiera Tuska - mówił Tomasz Lis. Zaznaczył, że kwestia, czy jest to wybór obliczony politycznie, jest już w sferze czystych spekulacji.

- Ale był tym śpiochem, czy nie? - pytał Żakowski.

Palikot: Giertych był człowiekiem PO już w 2005. Pamiętam uzgodnienia ze Schetyną >>

- Bywał aktywnym śpiochem - uważa Lis. - No bo skąd pan Farfał został prezesem TVP? Przechadzał po ulicy Woronicza i nagle uznano: no geniusz!? Ktoś za tym stał, ktoś przeforsował, ktoś klepnął. Podobno w Łazienkach - opowiadał redaktor naczelny "Newsweeka".

Zdaniem Tomasza Wołka opowieści o Romanie Giertychu, który miał być "człowiekiem Platformy" już w czasach koalicji LPR-PiS-Samoobrona, to "kolejne insynuacje znanego intryganta". - Janusz Palikot każdą brednię potrafi uzasadnić i przedstawić publicznie bez cienia wstydu i wahania - ocenia publicysta. - I wielokrotnie potrafi powiedzieć prawdę, na której powiedzenie innych nie stać - wtrącił Lis. - Miałem to na końcu języka - zgodził się Żakowski.

Ewolucja polityczna jest możliwa. Macierewicz był kiedyś lewakiem...

Palikot w "Poranku Radia TOK FM" nazwał Giertycha "neofaszystą". Z taką oceną nie zgadza się Tomasz Wołek. - Moim zdaniem on nie jest żadnym faszystą. Traktowanie Romana Giertycha jako zaciekłego, mocarnego, neoendeka jest nieporozumieniem. Te fascynacje to był okres młodości, okres Wszechpolaków, Ligi Polskich Rodzin. Sądzę, że wobec radykalnych poglądów ideowych jest zdystansowany. Moim zdaniem to człowiek bardzo pragmatyczny. Czy wróci do wielkiej polityki, to duży znak zapytania. W wyobrażalnej przyszłości taki transfer zakrawa na niepodobieństwo - mówił Wołek o wizji Giertycha w strukturach PO.



- Nakreślaliśmy kiedyś takie widełki, co się mieści w PO. Granicami byli Arłukowicz i Gowin, a do środka można było wszystko wrzucić - przypominał Maciej Zakrocki z TVP. - Roman Giertych byłby poza tymi widełkami - uważa. - Według mnie dałoby się przeprowadzić dowód, że Gowin już dziś dużo bardziej na prawo niż Giertych - nie zgodził się Lis.



- Zapominamy o tym, że w ciągu 20 lat można przejść bardzo głęboką ewolucję. Antoni Macierewicz od lewactwa przesunął się "ciut-ciut" w inną stronę, przypomnijmy sobie Stefana Niesiołowskiego z okresu ZCHN i porównajmy z obecnym. Przykłady można mnożyć - przypominał Wołek.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM