"Nie będzie wody, nie będzie tu Palestyńczyków" - jak izraelskie wojsko burzy cysterny PAH

Obszar C - zarządzany przez wojsko izraelskie teren Zachodniego Brzegu. Pustynia. PAH, między innymi za pieniądze z MSZ, remontuje cysterny dla mieszkających tam Beduinów. To jedyna możliwość magazynowania wody. Zbiorniki dobrze działają, póki nie zostaje wydany "demolition order" - rozkaz zniszczenia. Wojsko izraelskie wie: "nie będzie wody, nie będzie tu Palestyńczyków". Jak dowiedziało się TOK FM, właśnie dokonano nowego zniszczenia.
Polska Akcja Humanitarna pracuje w tzw. Obszarze C na Zachodnim Brzegu, obszarze zarządzanym przez wojsko izraelskie. PAH pracuje z ludnością palestyńską, która mieszka głównie w namiotach, na pustyni. To Beduini, żyjący z uprawy i hodowli zwierząt. Połączenie wodno-sanitarnego nie dociera. Skąd biorą wodę? Z nieba.

- Pomagamy remontować cysterny - takie podziemne zbiorniki wodne, do których w czasie zimy, kiedy dużo pada, gromadzona jest deszczówka. Potem można z tej wody korzystać przez cały rok - opowiada Marta Kaszubska koordynatorka PAH odpowiedzialna za budowę studni w Palestynie. Można - póki zbiorników nikt nie zniszczy.

Zginęła zmiażdżona przez buldożer. Sąd: Izrael nie jest winny śmierci Rachel Corrie >>>

Tymczasem wojsko izraelskie dokonuje regularnych wyburzeń. - Społeczność humanitarna nie rozumie, dlaczego do nich dochodzi - podkreśla Kaszubska. - Do tych wyburzeń dochodzi kilka razy w tygodniu - opowiada. Burzone są studnie, namioty i zagrody dla zwierząt.

Posłuchaj rozmowy Michała Janczury z Martą Kaszubką. Reporter TOK FM był na miejscu wydarzeń:



"Nie będzie wody, nie będzie tu Palestyńczyków" - mówili mieszkańcom

Projekt remontowania studni jest finansowany m.in. z Polskiej Pomocy, czyli pieniędzy Ministerstwa Spraw Zagranicznych. PAH w 2012 roku wyremontował 20 cystern. Jedna z nich została zburzona 28 sierpnia. - Z opowiadań mieszkańców wojsk, wojsko przyjechało rano, o 7.30. Podobno było kilkadziesiąt wojskowych z buldożerami - relacjonuje Kaszubska. Żołnierze pytali, czy w zbiorniku jest przechowywana woda. Kiedy dostali potwierdzenie - zburzyli cysternę. - Nie będzie wody, nie będzie tu Palestyńczyków - mówili mieszkańcom.



Inny przykład: 13 lutego 2012 r. wojsko izraelskie wyburzyło jedną cysternę w wiosce Rahawa wraz z 14 namiotami zamieszkanymi przez Beduinów i zagrodami dla zwierząt. Zmusiło to do przesiedlenia ponad 80 osób.

Po co budować, coś co będzie zniszczone?

Jeżeli raz cysterna została wyburzona, dostała "demolition order" (rozkaz zniszczenia), armia Izraela może ją ponownie zniszczyć w każdej chwili. Czy jest sens remontowania kolejnych cystern? - Nie ma wyboru. Jeśli nie będą mieli wody, będą musieli się przenieść w inne rejony. A nie mają gdzie - mówi Kaszubska.

Alternatywą dla remontów cystern jest dostarczanie wody w baniakach. To jednak dużo mniej efektywna metoda. Wyremontowana, czyszczona cysterna może służyć kilkadziesiąt lat.

Mediacje nie przynoszą efektu

Ta sytuacja to nie tylko problem PAH. Podobne kłopoty ma OCHA, ONZ-owska agenda ds. Pomocy Humanitarnej. Obie organizacje negocjują z armią Izraela. - Próbujemy się dogadać, powiedzieć, że to pomoc humanitarna. Na razie te rozmowy nie przyniosły rezultatów - opowiada Kaszubska.

Guenter Grass w wierszu krytykuje Izrael. Odpowiedź: "To Iran zagraża pokojowi" >>>

Po pierwszym wyburzeniu, w lutym tego roku, PAH wystosowała list do ministra spraw zagranicznych i rozmawiała z ambasadą Izraela w Warszawie. Ambasada obiecała pomoc. - Doszło jednak do kolejnego zniszczenia. Co tydzień jest jakieś wyburzenie cysterny albo innego obiektu - mówi Marta Kaszubska.

Według danych ONZ w 2011 roku Izrael wyburzył 620 palestyńskich obiektów na Zachodnim Brzegu, a w tym roku 224. Tylko w tym roku wyburzenia zmusiły do przesiedlenia 464 Palestyńczyków, z czego ponad połowa to dzieci.

DOSTĘP PREMIUM