Wipler w TOK FM: Nas ufo wczoraj nie przyniosło. Mieliśmy rację nie ufając Rosjanom

- Mieliśmy rację, nie ufając rosyjskim organom ścigania. Chcieliśmy ekshumacji dwa lata temu - mówił w Poranku Radia TOK FM Przemysław Wipler, poseł PiS. Czy boi się, że sprawa Smoleńska i sobotni marsz ?Obudź się, Polsko? zrujnują nową, merytoryczną twarz Prawa i Sprawiedliwości. - Trudno, żebyśmy udawali, że nie mamy nic do czynienia... - stwierdził poseł PiS.
Wczoraj Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że ciało jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej, Anny Walentynowicz, zamieniono z ciałem innej ofiary. Tym samym sprawa katastrofy smoleńskiej wróciła do debaty publicznej.

Umarli nie przewracają się w grobach, to umarli są przewracani [BLOG]

Jarosław Kaczyński w telewizyjnym wywiadzie mówił: Jestem przekonany, że wszystko to było robione w Rosji. W sposób skandaliczny. Wyznaczył też winnych: Za to odpowiadają Donald Tusk, pani marszałek Ewa Kopacz i obecny prezydent - wskazał prezes PiS.

Jan Wróbel, prowadzący Poranek Radia TOK FM, pytał Przemysława Wiplera, czy sprawa smoleńska nie psuje szyków PiS, który poniedziałkową debatą pokazał swoją merytoryczną twarz. Za to chwalili partię Kaczyńskiego nawet publicyści niezupełnie przychylni jego ugrupowaniu.

"PiS swoje nastawienie, jeśli to poniedziałek, to jesteśmy merytoryczni, musi rozszerzyć na inne dni tygodnia, wtedy PO będzie miało się czego bać - cytował Wojciecha Szackiego z "Gazety Wyborczej" Wróbel. - Powinien pan to wyciąć, skserować i przykleić wszystkim w PiS na czoło - stwierdził publicysta.

- Jesteśmy dość wstrzemięźliwi, żeby kierować się w naszej działalności poradami udzielanymi przez publicystów i redaktorów "GW" - odpowiedział Przemysław Wipler. - Wszystkich słuchamy, ale jednym bardziej ufamy, a innym mniej. Nas ufo wczoraj nie przyniosło. Mamy pamięć historyczną, wiemy, gdzie nas lubią, a gdzie nas nie lubią - stwierdził gość Poranka i poradził Szackiemu, by "zajął się podwyższanym podatkiem PIT i miliardem złotych wyjętym z kieszeni podatników".

Znów Smoleńsk? Ciężko do tego nie wracać

- Jestem osobą, która postanowiła zaangażować się w politykę po 10 kwietnia. Dla mnie - i wielu Polaków - był to gigantyczny wstrząs, z którego się jest trudno otrząsnąć - mówił o katastrofie smoleńskiej Przemysław Wipler. - Mieliśmy rację, nie ufając rosyjskim organom ścigania. Mówiliśmy o tym dwa lata temu, rok temu, pół roku temu i próbowano z nas się naśmiewać. Żartowali sobie publicyści, że hel rozpylono. Szydzono z tego, że chcieliśmy ekshumacji. Trudno, żebyśmy udawali, że nie mamy z tym nic do czynienia - mówił w TOK FM poseł Wipler. Podkreślił, że rodziny niektórych ofiar proszą, by sprawy nie odpuszczać.

W najbliższą sobotę w Warszawie odbędzie się marsz "Obudź się, Polsko". Środowiska związane z PiS, Radiem Maryja i "Solidarność" będą manifestować swoje niezadowolenie z rządów Platformy i tego, że na cyfrowym multipleksie nie znalazło się miejsce dla TV Trwam.

"Trwają usilne starania, aby zapisać Jezusa do PiS"

Poseł Wipler nie boi się, że jego partia znów będzie odbierana jako "pochodniowo-marszowa". - Wydłużenie wieku emerytalnego, zmiany składki rentowej wprowadzono bez mandatu politycznego i społecznego - tłumaczy społeczne niezadowolenie, które ma przyciągnąć do stolicy "dziesiątki, a może setki tysięcy" protestujących. - Pojawią się hasła, że żądamy obecności ważnego medium dla dużej części polskiej opinii publicznej, jakim jest TV Trwam, na multipleksie. Podział koncesji był nietransparentny - uważa poseł Wipler, który zapowiedział, że na Marszu się pojawi. Zapewnił jednak, że PiS będzie nadal skupiał się na tym, "by kwestie gospodarcze szły do przodu".

DOSTĘP PREMIUM