Graff: Ustawa aborcyjna to skandal, a nie kompromis. Straciłam nadzieję, że coś się zmieni

- Polska ustawa o planowaniu rodziny to jedna z bardziej restrykcyjnych ustaw na świecie. To kompromis wypracowany między Kościołem katolickim a politykami ponad głowami społeczeństwa. Od lat wiemy, że to skandal, a nie kompromis - mówi pisarka i feministka Agnieszka Graff.
Dziś posłowie w Sejmie zajmują się dwoma projektami ustawy aborcyjnej . Pierwszy - Ruchu Palikota - zezwala na aborcję do 12. tygodnia ciąży. Drugi - Solidarnej Polski - zakazuje usunięcia ciąży ze względu na upośledzenie płodu.

PO gra na dwa fronty

- Brak dyscypliny partyjnej w Platformie Obywatelskiej podczas głosowania nad projektami jest dowodem na to, że PO jest partią, którą interesuje władza, a nie poglądy na jakikolwiek temat - uważa Agnieszka Graff. - Mają pełne spektrum przedstawicieli po to, żeby w ważnych sprawach przypodobać się różnym elektoratom. Unikają odpowiedzialności politycznej za ważne sprawy, a jedną z nich jest prawo kobiety do decydowania o swoim ciele. To jest czysto koniunkturalne.

Nowicka o aborcji: Musimy jak cierń przypominać, że jest problem do rozwiązania

Kompromis? Niby czyj?

- Mówienie o tym, że obecna ustawa jest kompromisem, to bezczelność. To jedna z bardziej restrykcyjnych ustaw na świecie. Całkowicie niezależna od poglądów ludzi. To kompromis wypracowany między Kościołem katolickim a politykami ponad głowami społeczeństwa. Od lat wiemy, że to skandal, a nie kompromis - mówi Graff w rozmowie z Tokfm.pl.

Nie jest w tym poglądzie odosobniona. Janusz Palikot mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" , że kompromis aborcyjny "nie jest żadnym kompromisem, a wynikiem przemocy Kościoła w życiu publicznym ".

To jest nie do ruszenia

Co by się musiało stać, żeby aborcja przestała być "tematem zastępczym"? - Sprawa jest nie do ruszenia. To wszyscy wiemy - mówi w rozmowie z Tokfm.pl Agnieszka Graff. - Ja już straciłam nadzieję. Ani film dokumentalny "Podziemne państwo kobiet", który ujawnia skutki aborcji, ani obecność Wandy Nowickiej w Sejmie [posłanka Ruchu Palikota przez lata była związana z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny - red.] nie jest w stanie wpłynąć na stosunek do przerywania ciąży i rozpoczęcie debaty na ten temat. - Może jakaś głośna medialnie sprawa, która byłaby aborcyjnym odpowiednikiem sprawy Kory?



Bogatych stać na aborcję za granicą, a biedni...

- Prawda jest taka, że jeśli chodzi o aborcję, cierpią ludzie biedni, nie z pierwszych stron gazet. Ludzie ze świecznika problem mają rozwiązany: albo się idzie do dobrego gabinetu, albo się jedzie za granicę do klinik w Niemczech czy Anglii. Aborcja jest problemem klasowym. Zakaz aborcji jest przejawem niesłychanej arogancji klas wyższych w stosunku do ludzi biednych. To oni ponoszą koszty tego zakazu - uważa Graff.

Zgodnie z obowiązującą Ustawą o planowaniu rodziny ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcja w Polsce jest legalna w trzech przypadkach: jeśli ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa), jeśli stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Prof. Płatek o zakazie aborcji: wycierają sobie gębę świętością życia

DOSTĘP PREMIUM