Lis: Kaczyński ma niezłą zabawę, prowadząc media na sznureczku

- Kaczyński ma niezłą zabawę, widząc, jak dużą część polskich mediów można prowadzić na sznureczku. Przez tydzień będą gadali o zupełnie nieistotnym kandydacie, przez dwa tygodnie o śmiesznych debatach. Ale fakt jest faktem, że PiS coś robi. Platforma śpi - mówił w TOK FM Tomasz Lis. - Sączy się do naszych głów i serc przekonanie, że Tusk nie rządzi - dodał.
Jak mówiła Dominika Wielowieyska, PiS od kilku tygodni prowadzi ostrą ofensywę. Platforma tymczasem w defensywie. Przeciąga się też oczekiwanie na zapowiadane jako bardzo ważne wystąpienie premiera Donalda Tuska.



- Jeśli ono nie będzie uderzeniem, to będziemy pewnie rozczarowani - mówiła prowadząca "Poranek". - Może to jest dobry przykład, żeby nie zapowiadać czegoś wielkiego, co się wydarzy nie wiadomo kiedy - proponował Piotr Kraśko, szef "Wiadomości TVP". - Wyobraźmy sobie, że premier zapowiada przemówienie na kształt exposé na tydzień przed jego wygłoszeniem i okazuje się fantastycznie przygotowany. Tymczasem rzeczywiście, wszyscy są uśpieni, a opozycja nagle zyskała wiatr w żagle. Profesor Gliński premierem nie będzie, ale to oni wyznaczają tematy, o których rozmawiamy, nawet jeśli mówimy, że nic z nich nie będzie - komentował Kraśko.



Trudno będzie zaskoczyć

- Jarosław Kaczyński ma niezłą zabawę, widząc, jak dużą część polskich mediów można prowadzić na sznureczku. Przez tydzień będą gadali o zupełnie nieistotnym kandydacie, przez dwa tygodnie o śmiesznych debatach. Ale fakt jest faktem, że PiS coś robi. Platforma śpi - mówił Tomasz Lis. - Nie bardzo wiem, co i jak Donald Tusk musiałby powiedzieć w swoim wystąpieniu, żeby nie uznano tego za zawód - dodał redaktor naczelny "Newsweeka".

Zdaniem Agnieszki Graff z Krytyki Politycznej premier mógłby zaskoczyć, gdyby na poważnie potraktował dzisiejszy marsz protestacyjny pielęgniarek. - W ostatnich tygodniach PiS niesłychanie skutecznie zawłaszczył prawicowe związki zawodowe - mówiła. - Wydawało się, że Duda jest od PiS niezależny. Okazuje się, że jest - dodała.

Od marszu pielęgniarek będą zależały nastroje społeczne

Jak uważa Graff, piątkowy marsz pielęgniarek będzie miał jednoznacznie lewicowy przekaz. - To protest przeciwko komercjalizacji szpitali i tego, co się dzieje w służbie zdrowia. Od tego, czy będzie odpowiedź ze strony Platformy, zależą nastroje społeczne. To niesłychanie ważny temat - ocenia publicystka.

- Tylko że niezależnie od tego, kto będzie mówił - Tusk, Kaczyński czy Miller - nikt nie ma pomysłu na szybką naprawę tych problemów. Nie ma tu prostych recept - mówił zdecydowanie Kraśko.

Zdaniem Lisa nie recepty są najważniejsze. Chodzi też o poczucie zrozumienia. - Miliony Polaków chciałyby mieć przynajmniej poczucie, że ktoś rozumie i czuje ból większości, próbuje zmagać się z problemem. I to jest główne zadanie Donalda Tuska - przekonywał. - Tak naprawdę pal diabli wystąpienie. W następnych tygodniach i miesiącach musi stworzyć wrażenie, że ktoś tu naprawdę rządzi, trzyma cugle, jest liderem. Problem Donalda Tuska polega na tym, że od paru miesięcy, kroczek po kroczku, jest takie sączące się do naszych głów i serc przekonanie, że ten facet nie rządzi - mówił Lis.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM