Komentarze (142)
Lepiej być spawaczem niż politologiem? "To przyznanie się do porażki"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • andi1946

    Oceniono 12 razy 0

    Kiedyś zjeżdżał na linie czyszcząc kominy, teraz "opuszcza" się w polityce, więc może wróci do poprzedniego zajęcia i da sobie spokój z polityką.

  • emeryt21

    Oceniono 3 razy 1

    Komu potrzebni sa politolodzy ? Co to za zawod ? czlowiek po takich studiach jest bez zawodu.......
    Spawacz to dobry fach w reku.....wysokiej klasy spawacz jest wart 10 politologow,ktorzy moga najwyzej byc u niego pomocnikami i to nie zawsze......
    Mowie to Wam, ja inzynier po 3 fakultetach. Pracowalem z dobrymi spawaczami,ktorzy byli ludzmi inteligentnymi, interesujacymi sie polityka,literatura,teatrem itd a tu z wypowiedzi niektorych wynika,ze to jacys troglodyci spod budki z piwem.....

  • bakerode

    Oceniono 3 razy 1

    Nie ma nic bardziej żenującego, jak nieudolnie starający się pospawać (pozmywać,murować itd.itp)
    "magister".
    Czy jego EGO w tym momencie nie cierpi bardziej, niż gdyby był znakomitym, rozrywanym fachowcem ?
    Aby być intelektualistą, wystarczy umieć używać swój rozum i chcieć to robić.
    Aby być dobrym rzemieślnikiem, trzeba się jeszcze dobrze uczyć

  • elsalto

    Oceniono 3 razy 1

    Tutaj akurat trzymam z Tuskiem. powiedział prawdę. Jak nie ma roboty, to się bierze d...w troki i robi sie to co można. Jak ktoś skończył przysłowiową politologię, kulturoznawstwo, psychologię albo inne badziewie to niech nie oczekuje, ze będą na niego czekały miejsca pracy, szczególnie jak cały świat ledwie zipie w kryzysie. Czasem i pospawać można.

  • pro-contra

    Oceniono 3 razy 1

    No proszę, jak to połuczyny steropianowych elyt tworzą na naszych oczach społeczeństwo kastowe.
    Ta "szpagatowa "ęntelygęcja" zapomina, że w tym systemie o pozycji społecznej stanowi stan bankowego konta, a nie papierek, najszacowniejszej nawet uczelni.

    Bida zrównuje wszystkich, podobnie jak wielka kasa nobilitujе "arystokrację"
    Wśród tej ostatniej pierwszy stopień zaliczenia do elyty, są funkcje polityczno-administracyjne (co jedno z drugim jest zresztą nierozerwalnie związane)

  • momy

    Oceniono 2 razy 2

    Kto powie dziecku? Każdy kto będzie miał zdrowy rozsądek w czasach, gdy poziom nauczania na wszystkich szczeblach wróci do normy z lat 70. i 80 i nie każdy będzie mógł mieć maturę (za to słowo "magister" będzie znowu coś znaczyło). Bo zakładam, że w końcu do tych czasów jednak wrócimy.
    Wtedy każdy, kto trzeźwo oceni zdolności swego dziecka i wyjdzie mu, że nie ma sensu tracić czasu i pieniędzy na niepotrzebne kształcenie, przekona go do tego, że podstawa to mieć fach w ręku.

  • sundragonnet

    Oceniono 4 razy 2

    To niech Michał Tusk zdobędzie uprawnienia spawacza, a Kasia Tusk dyplom szkoły gastronomicznej i będzie dobrze i będzie kwita.

  • oczko26

    Oceniono 2 razy 2

    Sluszna uwaga ! Premier powiedzial prawde! Pojasna cholere,mamy miec politologuw na peczki! Nam potrzebni sa ludzie do pracy! A nie do nic nierobienia! Tylko siedzenia na stolkach,i dranie wgacie. Uczyc zawodu! A nie jak sie opie...c! Cudzym kosztem!

  • ciotka_ltd

    Oceniono 4 razy 2

    By sie wydawalo, ze nie ma glupszego wyboru niz etnograf, ale zycie pokazuje, ze ci myslacy wala mniej wiecej w zawodzie zupelnie godziwa kase. Maly przyklad: wydawnictwo Czarne czy wspolpracownicy (folk sklep) pana Piotra Olszaka, architekta i szefa Drewnianej Polski, co sie tu wczoraj reklamowal. Pomijam juz fakt, ze wiekszosc etnografow ma zazwyczaj jakis ludowy fach w reku ;), plus umiejetnosc fotografowania i filmowania .
    A z tym sie z glodu nie zginie - niszowe, bo niszowe, ale rekodzielo wszedzie w swiecie sie sprzedaje. I tu wlasnie studia sa potrzebne: ciotka Zuzia ze wsi po 4 klasach podstawowki sama sobie klienta na swe klockowe koronki w Holandii czy Emiratach nie znajdzie, ale jej siostrzenica magister juz tak.
    Reasumujac: studia z daleka powinni omijac jedynie ci, co nie potrafia samodzielnie myslec i lapac swojej szansy za ogon, bo sa z gory skazani na prace na cudzym. A jesli juz studia, to wylacznie licencjackie i czysto zawodowe, bo na wiecej czasu szkoda - prochu nie wymysla.
    Cala reszta studiowac powinna: i prace znajda lub ja sobie stworza, i wiele umiejetnosci ze studiow sie im przyda.

  • aron2004

    Oceniono 4 razy 2

    Powinna być akcyza na studia. Czy naprawdę wszyscy muszą studiować? Na Białorusi studiuje 5% populacji i bezrobocia tam nie ma.

  • donek.na.madagaskar

    Oceniono 6 razy 2

    lepiej byc dobrym malarzem kominów niż kiepskim plemielem

  • polsz

    Oceniono 2 razy 2

    "Zdaniem Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego "Uważam Rze", osobom z wyższym wykształceniem mimo wszystko łatwiej jest znaleźć pracę. "
    pan Lisicki pewnie nigdy pracy nie szukał. Nie raz zdarza się usłyszeć "ma Pan/Pani za wysokie kwalifikacje na te stanowisko"

  • von_seydlitz

    Oceniono 6 razy 2

    Nie liczę za ZUS
    Nie liczę na NFZ
    Nie liczę na Tuska i jego bandę....

    Umiesz liczyć? Licz na siebie.... szkołę liczenia na siebie odebrałem już w PRL, teraz się przydaje....

    Dlatego kpię z PO, bo najgorsze co jej mam do zarzucenia to właśnie brak realizmu i ciągłe tworzenie Pozorów....

    ....

  • flamengista

    Oceniono 3 razy 3

    To jest chore.

    Póki w tym kraju ludzie (w tym i dziennikarze) nie zrozumieją, że liczą się faktyczne kompetencje, nie będzie nigdy normalnie.

    Liczy się - używając przestarzałego, ciemnogrodzkiego języka - "fach w ręku". Swoją robotę trzeba umieć wykonywać porządnie. Dlatego szacunek dla porządnego "fachowca" musi być - niezależnie czy jest to spawacz, sprzątaczka czy profesor uniwersytetu.

    Tymczasem w naszym kraju mamy jakieś chore wyobrażenie o zawodach i klasach społecznych, rodem z powieści Zoli. Klasa niższa/klasa wyższa. Ucz się Jasiu, bo inaczej rowy będziesz kopał. Ten brak szacunku dla ludzi pracy jest zdumiewający i bardzo smutny. W komunie górników czy murarzy wynoszono do panteonu bohaterów narodowych, dziś pisze się o nich z pogardą. Równocześnie każdy z papierem magistra uważany jest za osobę nadprzyrodzoną, wybrańca lepszego od szarego Kowalskiego.

    Pora wreszcie na powrót do normalności. Dobry spawacz czy glazurnik zasługuje na taki sam szacunek, jak dobry profesor. A kiepski profesor nie jest wcale lepszy od kiepskiego spawacza.

    Na szczęście jest jeszcze rynek pracy, który wycenia właściwie absolwentów ze śmieciowym dyplomem. I daje premię fachowcom, potrafiącym wykonać swoją robotę porządnie.

  • rojberek

    Oceniono 3 razy 3

    ".... zepchnąć do klasy niższej!" - co to za bzdety! Kogo? Spawacza?
    Sam jestem programistą, po studiach, to niby jestem w wyższej klasie niż mój przyjaciejl, który jest spawaczem, ma tylko maturę, zarabiać zaczął 5 lat wcześniej ode mnie i zarabia obecnie 1,5 a bonusami 2 razy tyle co ja!
    Właśnie takich głupków, którzy takie twierdzenia jak powyższe wygłaszają należałoby raczej traktować jako klasę niższą.

  • andrzej1.61

    Oceniono 3 razy 3

    Może ktoś poda nazwiska tych posłów którzy zagłosowali za reformą szkolnictwa i na czyje zlecenie podjęli taka decyzję. Co ich skłoniło do zniszczenia dobrze działającego mechanizmu, celowe działanie mające na celu zubożenie intelektualne naszego społeczeństwa musi komuś przynosić określone korzyści ja twierdzę że stoją za tym instytucje wyznaniowe które dzięki temu są wstanie ciemniakom (nawet po tych nowych studiach) wmówić każde kłamstwo na temat swojej działalności i historii.

  • beretzantenka

    Oceniono 5 razy 3

    Moze warto sie zastanowic do czego potrzebne jest wyksztalcenie ogolno- humanistyczne
    bo wedlug mnie do zycia w spoleczenstwie . Ze sprzataczka czy barmanka mozna porozmawiac
    o wszystkim a taka fryzjerka po psychologii zyska wiecej klientek wysluchujac i radzac
    nie tylko w sprawach farby do wlosow . Znajac jezyki mozna podrozowac i zbierac doswiadczenia .
    To bardzo dobrze , ze ludzie chca sie ksztalcic ale dlaczego upieraja sie , ze musza miec
    prace akurat w danej dziedzinie ? Porownujac niewiedze i dyletanctwo wyznawcow Rydzyka
    widac wielka roznice miedzy grupa wyksztalcona a ta druga , ktora nie potrafi sobie
    poradzic w zyciu i czeka co im z nieba spadnie ale nie ma zadnego fachu w reku oprocz
    technik przesuwania rozanca i siedzenia przed jedyna stacja , ktora glosi " prawde "
    Ani w glowie ani w nogach za to geby pelne przeklenstw i roszczen do rzadu bo
    Maryja jakos do tej pory nie pomogla a powinna sie raz ukazac i wyszarpac taka babe
    za wlosy aby sie wziela do jakiejsc roboty zamiast sluchac radia lub biegac na
    pielgrzymki i marsze po Polsce .

  • der-rauber

    Oceniono 3 razy 3

    hahaha, powiedzieli co wiedzieli, obstawiam że przeciętny spawacz kasuje więcej niż przeciętny politolog. Jak szukam dla klientów pracowników to spawacze są często potrzebni, ale politologów nie szuka nikt. To jest elastyczne dopasowanie się do rynku pracy, nie ma pracy dla politologów i nie wiem po co ludzie się pchają na ten bezperspektywiczny kierunek. Bo ładnie brzmi? Nie ma się co oburzać, spawacz wykarmi rodzinę a politolog tylko jej ładnie wyjaśni politykę tego że nie mają co do gara włożyć. Zamiast na politologię lepiej iść na politechnikę i m.in. zrobić uprawnienia spawacza.
    I co by nie było, mi po zarządzaniu na bardo renomowanej uczelni też nie jest za różowo, znajomym prawnikom także. Zanim nie skończą aplikacji to w urzędach mają trzy czterokrotnie niższe pensje niż spawacz. Specjalista zarabia więcej niż człowiek z wyższym wykształceniem, brzmi to owszem boleśnie, ale taka jest przykra prawda.

    I nie jest to wina Tuska, który kilkadziesiąt lat temu jako historyk z wykształcenia musiał pracować fizycznie żeby rodzinę wyżywić. Szacunek dla Tuska że umiał schować dumę do kieszeni, ja bym chyba nie umiał.

  • jolikm

    Oceniono 3 razy 3

    To już przesada; doszukiwanie się w wypowiedzi Tuska chęci poniżania zawodów związanych z pracą fizyczną jest nadinterpretacją, a poza tym hipokryzją - każdy doskonale wie, że do dziś edukacja w tzw. zawodówkach jest uznawana za coś gorszego. I jest tak wyłącznie z winy ludzi i ich chorej mentalności. Tusk miał z pewnością na myśli fakt, że kierowani typową dla naszego narodu butą uznajemy za wartościowe zawody, gdzie liczy się praca umysłowa. Wypowiedź Tuska ujawniła tylko nasze myślowe stereotypy, które powodują idealistyczne podejście do rzeczywistości, a nie jej rzetelną ocenę.

  • mary_an

    Oceniono 3 razy 3

    Problem jest w tym, ze ludzie, ktorzy zupelnie sie do tego nie nadaja, ida na studia. Kiedys jechalam pociagiem, w przedziale ze mna dwie laski - z dlugasnymi tipsami, mowiace tylko wulgaryzmami, ubrane tak, ze pomyslalam, ze to dwie prostytutki. Podroz trwala dluzej wiec sluchajac ich bezsensownej paplaniny dowiedzialam sie, ze jada na uczelnie - studiowaly na Akademii Rolniczej.
    Teraz po studiach kto zatrudni takie dwie dziewczyny, co nie umieja poprawnie sklecic jednego zdania? Oczywiscie moga zrobic kurs manikiurzystki i przyklejac tipsy, ale po studiach beda mialy wygorowane oczekiwania i pewnie ostatecznie zostana bez pracy w ogole.
    Ja sie zgadzam z Tuskiem - niech ci co sie do tego nadaja ida na studia, bo zawsze bedzie potrzeba dobrych lekarzy, prawnikow, nauczycieli, ale rzesze przyglopow co nawet dobrze nie umieja czytac i tak nie dostana potem pracy, mogyiby po prostu od razu rozejrzec sie za odpowiednim dla nich fachem zamiast naciagac panstwo na piecioletnie bezwartosciowe studia.

  • stasieczek5

    Oceniono 5 razy 3

    Prawda w oczy kole...
    Jak Cimoszewicz wspomniał o ubezpieczeniu majątku (w czasie powodzi 1997) to tez był "be".
    Taka polska (i nie tylko, zresztą) natura.
    Lepiej oburzyć się nie przyznać oczywistą rację...

  • feurig59

    Oceniono 3 razy 3

    każdy zawód wykonywany z pasja/mistrzostwem jest dobry. wiedza o tym n.p. Czesi, którzy chyba rok, czy dwa lata temu rozpoczęli kampanię by zachęcać młodych do zawodów rzemieślniczych, zamiast konczyć nic nie znaczące studia...

  • ciotka_ltd

    Oceniono 5 razy 3

    A KTO powiedzial, ze czlowiek zarabiajacy na dostatnie zycie dobrym spawaniem ma byc tumanem, co ksiazki w zyciu w lapie nie mial? Kto powiedzial, ze fryzjerka-stylistka nie moze miec magistra, i to nie koniecznie z kosmetologii?
    Mysle, ze Polacy - jak zawsze - zaczeli dyskusje od dupy strony.:)

  • gregor7502

    Oceniono 3 razy 3

    Do niższych klas?
    Praca spawacza wymaga dużo więcej umiejętności i wiedzy niż "praca" jakiego politologa.Politolog nie ma szans zostać spawaczem bo jest na to za głupi i dlatego został politologiem.

  • kuma1

    Oceniono 3 razy 3

    Dziennikarzy od kilku lat co raz częściej nazywamy pismakami, z tego samego powodu z którego co raz częściej niepotrzebni na rynku słabo wykształceni ale liczni magistrzy nie znajdują zatrudnienia lub wykonują go nie profesjonalnie.Więc spostrzeżenie pana Premiera D.Tuska jest jak najbardziej słuszne ,że lepiej mieć w zanadrzu fach poszukiwany na rynku, zamiast pozostawać bezrobotnym wpatrzonym w dyplom.Praca służy przecież głównie jednemu celowi, zabezpieczeniu celów bytowych rodzin .

  • semper1

    Oceniono 5 razy 3

    Dlaczego spawacz "dużo " zarabia?
    Bo to wyjątkowo szkodliwa praca, to co wchłonie do płuc i jak sobie zniszczy wzrok to wychodzi już po kilku latach. Praca na deszczu , mrozie , często w zamkniętych zbiornikach często grożąca spaleniem lub wybuchem. Koszty leczenia przewyższają "zyski"...

  • alex1948

    Oceniono 3 razy 3

    alternatywa dla młodych - zapisać się do PSL u oni zawsze będą w koalicji.

  • malpa-z-paryza

    Oceniono 3 razy 3

    to przeciez polityka liberalna..
    chcesz studiowac to studiuj i plac.
    A czy rola panswta nie jest to, aby powiedziec, uwaga, te kierunki wam nie zapewna pracy , ale juz te.. tak.
    potem obywatel sobie wybiera..
    ale NIKT od 20 lat nie byl wstanie przeiwdziec co sie stanie, bo zaden polityk, a juz nasz premier niema wizji!

  • anders76

    Oceniono 3 razy 3

    Wiedza i studia to dla siebie, ale zarobic trzeba wykonujac prace, na ktora jest zapotrzebowanie. Nie widze sprzecznosci. Nie mozna sie spodziewac wysokich zarobkow za posiadanie wiedzy tylko za wykonanie konkretnej, komus potrzebnej , pracy. Spotkalem juz kierowce dostawczaka doktoryzujacego sie z filozofi. Znam rownoczesnie inzynierow budowlanki nie umiejcych wlasnorecznie sklecic altanki na ogrodku, za to mogliby projektowac cudenka, tyle ze nikt ich nie potrzebuje.
    Zadnemu spawaczowi nie zaszkodzi mniej lub bardziej rozlegla wiedza z metalurgi, ale zaplacone bedzie mial za dobrze wykonany spaw, nie za teoretyczna wiedze na ten temat.

  • aa_6

    Oceniono 5 razy 3

    Moim zdaniem pan Skwieciński nie powinien się tak "martwić" stanem uczuć wyborców PO. Może niech lepiej popracuje nad stanem uczuć wyborców swojego ukochanego Przywódcy, który ma zastępowego para premiera, zdolnego nawet w charakterze szefa partii (sic!), jak twierdził wczoraj niejaki Hofman, wystartować w maratonie z D. Tuskiem?!

  • d25

    Oceniono 3 razy 3

    Każdy myślący rodzic, który wie na co jego dziecko stać i dba o jego przyszłość.

    Zanim wybierzesz studia czy zawód, zadaj sobie jedno pytanie: ile jesteś gotów zapłacić (lub być zmuszony zapłacić) za pracę w danym zawodzie. Bo koniec końców to my czyli korzystający z usług płacimy każdemu. Każdy z nas musi dać zarobić lekarzom, prawnikom, nauczycielom, budowlańcom, mechanikom, urzędnikom, kucharzom i wielu innym, ale ilu z nas potrzebuje socjologów, filozofów, politologów, dziennikarzy itd. i ile jest gotów za to zapłać.
    Do tego dodaj sobie konkurencje w poszczególnych zawodach i przymierz swoje możliwości do wymagań. I dostaniesz odpowiedź jak będzie twoja przyszłość.

  • iku1

    Oceniono 4 razy 4

    Mam nadzieję że spawacz Tuska zapoczątkuje MODĘ na zdobywanie umiejętności w ciekawych zawodach które dają pieniądze.Sama byłam ofiarą tzw wyższego wykształcenia.Na szczęscie (lata 90) życie zmusiło mnie do zdobywania prawdziwych umiejętności a pieniądze pozwoliły na realizację jak to nazywa p.Lisicki aspiracjii społecznych.
    Namawianie dziecka bez trzeźwej oceny jego możliwości do studiowania w kraju w którym najlepsza uczelnia
    zajmuje miejsce w czwartej setce światowego rankingu uczelani jest mocno ryzykowne.
    Zawsze kiedy szukam pracownika zadaję pytanie ;co umiesz: Przeważnie są mocno wykształceni ale nic nie umieją.Miałam pracownika który z maturą technikum ekonomicznego nie umiał przeliczyć ton na kilogramy.
    Fałszywe dyplomy rodzą tylko frustrację,kompleksy i biedę
    W naszej miejscowości nie można kupić pysznego ciasta.Chodzi mi po głowie aby nauczyć się cukiernictwa
    ale takiego na wysokim poziomie

  • abhaod

    Oceniono 4 razy 4

    Buta, cynizm i POgarda.
    wsieci.rp.pl/artykul/891373,942467.html

  • bakerode

    Oceniono 4 razy 4

    Nie ma nic bardziej żenującego, niż nieudolnie starający się pospawać (pozmywać, murować lub kopać przysłowiowe doły itd.itp.) "magister".
    Czy jego EGO w tym momencie mniej cierpi, niż gdyby był znakomitym spawaczem, murarzem ?
    Aby być intelektualistą, wystarczy umieć używać swojego rozumu,
    aby być czeladnikiem lub mistrzem, trzeba się jeszcze dużo uczyć.

  • bogda35

    Oceniono 6 razy 4

    znalazł sie demokrata ! to spawacze to jakas klasa nizsza? no proszę ! Tusk uzywa przenosni jak najbardziej racjonalnej - jesli nie ma pracy w zawodzie (czy politolog to zawód ? co konkretnie soba prezentuje poza papierkiem ? czy Państwo ma zapewnic kazdemu politologowi prace ) to trzeba zdobyc kwalifikacje poszukiwane na rynku pracy - i może nawet nie jedne bo technologia idzie naprzód i wciąż powstaja nowe zawody i potrzeby społeczne.Jak słusznie mówia w serialu"Ranczo" - nic sie nie zmienia od nadupie siedzenia.

  • senseiek

    Oceniono 4 razy 4

    Akurat to politolog jest "klasa nizsza" od spawacza. Spawacz ma pieniadze dzieki czemu ma status spoleczny wyzszy od bezrobotnego.

  • 17yes

    Oceniono 4 razy 4

    Brawo p. Lisicki . Niech pan wyśle WSZYSTKIE SWOJE DZIECI na politologię , a jak nie znajdą pracy to stwórzmy 2 000 000 miejsc dla politologów i zobaczymy jak PKB wystrzeli w górę !

  • ka-mi-la789

    Oceniono 7 razy 5

    Kto powie dziecku: idź na spawacza? Każdy, kto chce dobra tego dziecka. A przekonanie, że bezrobotny pasożyt po politologii to klasa wyższa niż zarabiający czasem i pięciocyfrowe kwoty, niezbędny gospodarce spawacz to resztki mentalności szlachecko-inteligenckiej, którą należy tępić siarką i żelazem, jeżeli nie chcemy być bantustanem zaludnionym przez magistrów-półanalfabetów wyżej srających niż dupę mających.

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 5 razy 5

    Pitolenie o Szopenie. To my sami, przez swoje chore ambicjie, doprowadzilismy do sytuacji ze spawacz jest uznawany za cos goszego. Media tez sa temu winne, bo wzmacnjaja stereotypy.

    Kazda praca zasluguje na szacunek, i tego wszyscy w Polsce powinni sie nauczyc. Szanujcie sprzataczki, bo gdyby nie one to byscie mieli syf w swoich biurach. Szanujcie smieciarzy, bo gdyby nie oni, to byscie gnili w swoich smieciach.

    W Polsce jest za malo szacunku do uczciwej pracy i za duzo podziwu dla taniego cwaniactwa. I to nie premier Tusk spowodowal, premier Tusk nie jest przyczyna choroby polskiego spolecznestwa, on jest jej skutkiem. A ta chorobe tylko wzmacjaja publicysci tacy jak wy.

  • amenox

    Oceniono 5 razy 5

    A dlaczego klasa niższa?czyli ci studenci szemranych uczelni,gzdzie wystarczy opłacic czesne aby mieć "dyplom" to niby klasa wyższa? Klasa wyższa ,która pózniej w Londynie zamiata ulice .Postawiliśmy po '89 r. na ilość studentów a nie jakość.Za PRL-u mgr. to był ktoś lepszy i nagle wszyscy zapragneli nimi być nie zważając na to ,że niekoniecznie sie do tego nadają.Jak czasami słysze rozmowy co niektórych obecnych studentów to zachodze w głowe jak oni ukończyli gimnazium

  • tirinti

    Oceniono 7 razy 5

    Premier nikogo nie spycha do niższych klas.
    Trzeba raczej inaczej zdefiniować klasy i humanistów ustawićponiżej wykwalifikowanych robotników, ponieważ ich wykształcenie jest kompletnie zbędne dla gospodarki a więc nie mająco liczyćna dobre pensje.
    Z niewiadomych przyczyn studia humanistyczne są znacznie bardziej popularne od technicznych.

    Nie wiem czego młodzierz oczekuje od rządu? Może powołania instytutu humanistycznego, który będzie finansowany przez rząd i da zatrudnienie milionowi absolwentó politologi, kulturoznawstwa, polonistyki, historii itp. Tylko kto ma za to zapłącić? Podatnicy, którzy rozsądnie wybrali zawód? Dlaczego?

  • pingwinxzy

    Oceniono 5 razy 5

    Panie Skwieciński- Tusk powiedział prawdę, Ja jestem wyborcą PO i go w pełni popieram. Tylko półgłowek moze negować prawdę.

  • xtalatx

    Oceniono 5 razy 5

    ciemnogród to ludzie, którzy nie zamykają dachu gdy pada

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 5 razy 5

    a jak dziecko jest głupie niech zostanie dziennikarzem będzie Pytlakowski miał konkurencję:)

  • sveiser

    Oceniono 6 razy 6

    Pewnie że lepiej :) Mi studia prawnicze na UG nie przeszkadzają w spawaniu dzięki któremu to zawodowi zwiedziłem Norwegię , Anglię ,Danię, Holandię i Niemcy a godziwe zarobki ( przeciętnie 3000 euro netto ) umożliwiają naszej rodzinie szczęśliwe życie i coroczne zagraniczne wakacje.

    Nie zamieniłbym tego na życie jakiejś urzędniczej biurwy

  • dodleymoore

    Oceniono 10 razy 6

    Praca fizyczna w dobie komputerów jest najzwyczajniej zdrowsza. To jest moim zdaniem atut i dobry argument w popularyzowaniu pracy fizycznej. Natomiast znając sytuację i położenie dzieci Tuska, jego wypowiedź o (synie) lepszym pracującym spawaczu niż bezrobotnym politologu jest pustomową. Jedno bez problemów pracowało i w gazecie i w porcie lotniczym na wyższym stanowisku a drugie robi bloga o próżności życia nie potrzebując tak na prawdę żadnego wysiłku PRowego bo sytuacja, położenie i tak robią swoje. Jedyną drogą dla Tuska jest rezygnacja z 'męża stanu obejmującego pulpit' na rzecz 110% społecznika z zakasanymi rękawami. Jak trzeba przykręci, dospawa, taki wykształcony ale prosty janek niezbędny.

  • basiacan

    Oceniono 7 razy 7

    Wow! Co za dyskusja.... Wszyscy Wyzej Wyksztalceni chca pracowac dla WIELKICH KORPORACJI i wypinaja sie na tak zwanych "zawodowych". Ale wiekszosc dzisiejszych korporacji "rodzila sie" w malych warsztatach, piwnicach, garazach i sklepikach. I ich ojcami sa zwyczajni, myslacy ludzie. I nie chodzi o to "CO" robisz tylko o to "JAK" robisz.
    Corka SPAWACZA ( i intelektualisty - kazdy spawacz moze byc intelektualista )

  • bioder65

    Oceniono 13 razy 7

    co to za durna profesja politolog.?To chyba ktoś nad kim trzeba się litować.

  • queserasera

    Oceniono 10 razy 8

    Jest po polsku: zebrała się ekipa tzw ekspertów i pierdzielą co im, idiotom, ślina na język przyniesie. A przecież wszystko to jest dziecinnie proste:
    Tusk powiedział "Lepiej być spawaczem (z dochodem) niż politologiem (bez dochodu)"
    Wystarczy teraz, zasrani eksperci, że wykażecie, iż jest to nieprawdą, że lepsze są tabuny głodnych politologów żyjących na koszt pracujących spawaczy, niż ci wytwarzający dochód spawacze.

    No, orły białe, do roboty. Wykażcież to, lub zamknijcie te durnowate polaczkowe mordy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX