Bortnowska: Nie każde nieszczęście musi mieć winnego. Dramaty produkują się same [ROZMOWA]

- Nie jest złą rzeczą pamiętać o Smoleńsku. Złą rzeczą jest wysilać swoją głowę w tym kierunku, by znaleźć winnego - mówi TOK FM Halina Bortnowska. - Nie wszystko, co się dzieje, dzieje się, bo ktoś to chciał zrobić - dodała filozof.
Dorota Żuberek: Środki wybuchowe w TU-154, o których napisała dziś "Rzeczpospolita", upowszechniły teorię o zamachu w Smoleńsku. Nie jest to już tylko hipoteza lansowana przez Prawo i Sprawiedliwość oraz prawicowe media. 25 proc. Polaków (w czerwcu) wierzyło w zamach. Teraz ten odsetek może wzrosnąć.

Halina Bortnowska, filozof, teolog: Jestem osobą bardzo starą. Mam 81 lat. Wiele razy się przekonałam, że nie wszystko, co się dzieje, dzieje się, bo ktoś to chciał zrobić i zorganizował. Bardzo dużo rzeczy dzieje się na skutek zbiegu różnych okoliczności. Człowiek choruje na raka z wielu powodów. Tak też jest z katastrofami - mają one wiele przyczyn.

Mam bardzo utrwalone i głębokie przekonanie, że pod Smoleńskiem była katastrofa, która miała źródło w wielu zaniedbaniach, których należy na przyszłość unikać. Trzeba przestrzegać procedur, bo one zostały wymyślone po to, żeby było bezpieczniej.

Nie widzę żadnego sensu w podejrzewaniu Rosji o to, że zrobiła (zamach - red.) naumyślnie. Nie miała w tym żadnego interesu. Należy zachować spokój, zdrowy rozsądek i pilnować, by przestrzegano przepisów, a nie analizowano, jakie były hipotezy wypadku pod Smoleńskiem.

Smoleńsk wpisze się na zawsze w dyskurs? Czy musi się wydarzyć coś innego?

- Broń Boże, żeby wydarzyło się kolejne nieszczęście. Dramaty produkują się same. Świat jest niebezpiecznym miejscem. Dziś nie mogę dowiedzieć się, co się dzieje w Nowym Jorku , gdzie mam przyjaciółkę. Nie wiem, czy ich wiatr porwał, czy wywrócił wieżowiec. Bo my nie mamy czasu, by myśleć o dramatach dnia dzisiejszego, a musimy się zajmować rzeczą, która się stała i jej nie odwrócimy.

Sprawa smoleńska będzie ważniejsza od nieszczęść reszty świata?

Nasza młodzież się wychowuje w intensywnym kontakcie z całym światem. Będzie przejmować się sprawami całego świata, bo to będzie bliższe. Nieszczęścia nie będą "gdzieś tam", tylko tam, gdzie mieszkają ludzie, na którym im zależy. Będziemy żyć bardziej na planecie, a mniej we własnym podwórku. Z czasem tak na pewno będzie.

Nie jest złą rzeczą pamiętać o Smoleńsku. Złą rzeczą jest wysilać swoją głowę w tym kierunku, by znaleźć winnego. Nie wszyscy, którzy znoszą nieszczęścia, mają szansę znaleźć winnego. Bo taki po prostu nie istnieje.

"Rzeczpospolita" napisała dziś, że na 30 fotelach lotniczych tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem, śledczy znaleźli ślady substancji wybuchowych - trotylu i nitrogliceryny. Prokuratura Wojskowa dementuje te doniesienia. Jarosław Kaczyński zdążył wezwać rząd do dymisji i powiedzieć o "morderstwie 96 osób".

Ekspert weryfikuje cztery teorie ws. trotylu. "Ładunek wybuchowy? Poroniony pomysł"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM