''Trudna walka o budżet'' to zagrywka PR-owa? Halicki: To szukanie dziury w całym, negocjacje nie są takie łatwe [WIDEO]

- Telewizyjna kampania reklamowa o tym, ile zawdzięczamy funduszom unijnym? Dlaczego teraz? To przygotowanie gruntu pod wielki sukces rządu? - pytał Tomasz Sekielski. - Takie komentarze to szukanie dziury w całym - uważa Andrzej Halicki, poseł PO.
W mediach ostatnio dużo informacji o trudnych negocjacjach o kształt unijnego budżetu na lata 2014-2020. - Nie jest tak, że te negocjacje wcale nie są takie trudne, jak to przedstawia rząd? Nie chodzi o to, by stworzyć wrażenie wielkiego, ciężkiego boju, aby po sukcesie premier mógł niczym Kazimierz Marcinkiewicz wykrzyknąć "yes, yes, yes"? - pytał swojego gościa Tomasz Sekielski. - To szukanie dziury w całym - uważa Andrzej Halicki.

- A telewizyjna kampania reklamowa o tym, ile zawdzięczamy funduszom unijnym? Dlaczego teraz? To przygotowanie gruntu pod wielki sukces rządu? - drążył prowadzący "Poranek". - Nie teraz, tylko zawsze. To nie ma nic wspólnego z negocjacjami. Różnego rodzaju działania mają swoją część komunikacyjną, chociażby po to, żeby poinformować przedsiębiorców, że takie są możliwości [jak unijne fundusze] - przekonywał polityk PO.

"Należy nam się, bez żadnej nadzwyczajnej łaski, o 70 mld zł więcej " mówił niedawno Jarosław Kaczyński. - Są tacy, którzy mówią, żeby Unia dała więcej; że nam się należy. Ta tak zwana twarda postawa negocjacyjna z lat wcześniejszych spowodowała, że raczej mieliśmy trudniejszą sytuację. Jeżeli ktoś dziś namawia do weta, nie ma lepszego prezentu dla państw patrzących egoistycznie, np. Brytyjczyków - mówił na to Halicki.

Będzie 300 miliardów?

Co z obiecanymi Polsce 300 miliardami złotych? - Będą, ale nie będzie to łatwe. Polityka spójności, fundament Unii, który stanowi o jej rozwoju i sile, zostanie. Chyba nikt nie ma już dziś co do tego wątpliwości - przekonywał Halicki. Chociaż, jak mówił, najbliższy tydzień negocjacyjny będzie trudny.

- Krytykować łatwo, ale co w zamian. Gdzie bylibyśmy dzisiaj, gdybyśmy nie byli w UE? Proszę zobaczyć, gdzie jest Ukraina, nie wspominając o Białorusi. 20 lat temu byliśmy w tym samym miejscu - zwracał uwagę poseł PO.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM