Jak politycy przyjmują porażki? "Pawlak zachowuje się jak obrażone dziecko" [KOMENTARZ]

"Żałosne. Pawlak się obraził", "strzelił focha" - to pierwsze komentarze internautów po złożeniu dymisji przez Waldemara Pawlaka. W sobotę polityk przegrał wybory na szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego i natychmiast zdecydował o odejściu z rządu. Czy politycy w Polsce potrafią poradzić sobie z porażką? - To tylko ludzie - komentuje dla TOK FM dr Bartłomiej Biskup.
Jak politycy w Polsce przyjmują porażki? Waldemar Pawlak tuż po ogłoszeniu wyników wewnątrzpartyjnych wyborów (przegrał z Januszem Piechocińskim 17 głosami) zapowiedział dymisję ze stanowiska ministra gospodarki i wicepremiera. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" mówił m.in.: Niech się Janusz Piechociński zabiera do roboty. Nigdy nie kierował żadną strukturą. Czekam na efekty.

Czy nasi politycy nie potrafią się zachować? - To są tylko ludzie - mówi w rozmowie z TOK FM dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - Wielu polityków w Polsce odchodziło jednak z klasą, bez problemów - dodał.

Kalisz do Piechocińskiego: Janusz, nie przepraszaj, że wygrałeś [WIDEO]

Nicolas Sarkozy tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników majowych wyborów prezydenckich we Francji powiedział: Francois Hollande jest prezydentem Republiki, musi być szanowany. Odchodzący szef państwa powiedział, że zatelefonował do Hollande'a, życząc mu "powodzenia w czekających go wyzwaniach". Barackowi Obamie gratulował też przegrany Mitt Romney.

Można z godnością, ale to tylko partyjne wybory

Zdaniem dr. Bartłomieja Biskupa Waldemar Pawlak "mógłby wykazać większą godność". - Zachowuje się trochę jak obrażone dziecko. Demokracja w Polsce jest młoda. Politycy muszą się przyzwyczaić do przegrywania - ocenia politolog.

Podkreśla, że wybory na szefa partii nie są aż tak istotne, by oczekiwać wielkich gestów. Choć byłoby lepiej dla "wizerunku Pawlaka jako polityka, by zachował się mniej emocjonalnie". - Trzeba jednak zachować równowagę. Wybory prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego to wewnętrzna sprawa partii i nie jest to to samo, co zmiana na fotelu prezydenta kraju - mówił dr Biskup.

Trzy drużyny, umowa koalicyjna, grzyby i... Photoshop. Czego nie wiesz o Januszu Piechocińskim?

Dymisja? Państwu nie stanie się nic złego

Waldemar Pawlak złożył dziś - tak jak zapowiadał - dymisję ze stanowiska ministra. Czy to dobry, odpowiedzialny ruch w czasach kryzysu, kiedy stabilność władzy jest pożądana? - Ważne jest pytanie, czy minister gospodarki i wicepremier prowadził ważne prace. Jeżeli tak było, to pasowałoby, żeby został do momentu, kiedy skończy najistotniejsze projekty. Ale np. bardzo ważne negocjacje ws. budżetu unijnego prowadzi premier, więc zmiana na stanowisku szefa resortu gospodarki nie sprawi, że państwo ucierpi - uważa politolog.

Rozmowa za pośrednictwem mediów? Nie tak powinno być

Jego zdaniem "sprawa jest czysto polityczna". - Myślenie: skoro przegrałem, to oddaję pole innym, jest logiczne - mówi.

Wejście Piechocińskiego jest okazją do roszad [BLOG]

Dr Biskup zauważa jednak, że w czasie sobotniego kongresu partii, już po ogłoszeniu wyniku wyborów, "panowie rozmawiali za pośrednictwem sali lub mediów, a nie bezpośrednio". - Waldemar Pawlak powinien przekazać władzę, powiedzieć, jakie są najbliższe zadania dla partii, dla rządu - uważa politolog.

"Koniec kawioru, czas na chłopskie jadło." Kogo cieszy wygrana Piechocińskiego?>>

DOSTĘP PREMIUM