Grupiński: Wolałbym nie dożyć chwili, gdy Kaczyński będzie umiarkowany na scenie politycznej

- Jarosław Kaczyński jest w stanie powiedzieć wszystko i powie bez skrępowania, jeśli trzeba będzie - mówił w TOK FM Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego PO. - Wolałbym nie dożyć chwili, kiedy byłby on umiarkowanym politykiem prawicowym, mówiąc to, co mówi dzisiaj - dodał.
Słowa, które wypowiadał Jarosław Kaczyński, były jak zawsze ciężkie - komentował w Poranku Radia TOK FM Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. - Słowa o tym, że niepodległość pod rządami PO i PSL jest na sprzedaż, to słowa fatalne, jeśli padają z ust lidera partii opozycyjnej. To pewnego rodzaju sączenie interpretacji rzeczywistości, który ma budzić bunt i niezgodę na rzekomy brak demokracji, brak wolnych mediów - dodał Grupiński.

Jego zdaniem to "teksty nieodpowiedzialne, które w sytuacji większego kryzysu mogłyby wywierać głębszy efekt na ludzi niezadowolonych".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w przemówieniu pod pomnikiem Piłsudskiego podczas czwartkowego marszu, że PiS będzie próbowało na początku przyszłego roku powołać nowy rząd. Zdaniem prezesa PiS polską godność i suwerenność może budować tylko nowa władza.

- Miałem wrażenie, że to się zużyło - komentował Jacek Żakowski. - Ludzie nie przyszli licznie, nie byli tak bardzo rozemocjonowani. Kaczyński idzie z miesiąca na miesiąc krok dalej. Co właściwie można jeszcze powiedzieć? - zastanawiał się publicysta.

Gdzie wyląduje kapsuła Kaczyńskiego?

- Może temperatura powietrza podziałała trochę chłodząco, dlatego nie pobudził emocji - odparł Grupiński. Zwrócił jednak uwagę, że PiS zgromadził parę tysięcy ludzi, a przekaz, które powielają media, dociera do najdalszych zakątków kraju. - I to jest przekaz, w którym się podważa zasady demokracji i zakłamuje rzeczywistość w sposób ewidentny - mówił poseł PO.

Zastanawiał się też, na ile Jarosław Kaczyński jest cyniczny i świadomy tego, co robi, a na ile jest sam owładnięty obsesją, w której tworzy sztuczny świat, z którego nie potrafi się wydostać. Grupiński nazwał to "kapsułą, którą nie wiadomo, gdzie wyląduje".

Wyrodne dziecko Kaczyńskiego

Zdaniem Żakowskiego tworzący się na prawicy radykalny Ruch Narodowy to dziecko Jarosława Kaczyńskiego. - Ale wyrodne. Bije ojca. Kaczyński nie jest w stanie go przebić - ocenił publicysta. - Wolałbym nie dożyć chwili, kiedy Kaczyński byłby umiarkowanym politykiem prawicowym, mówiąc to, co mówi dzisiaj - odpowiedział Grupiński.

Prezes PiS może powiedzieć wszystko

Jego zdaniem nie ma się na razie co bać ugrupowań szafujących hasłami nacjonalistycznymi, bo to marginalia. - Racjonalność naszych wyborców polega na tym, że stawia na partie, które są bliskie ich poglądom i są w stanie wygrać. Dopóki Jarosław Kaczyński ma 20 proc. i buduje ten nieszczęsny mit smoleński, nikt mu nie zagrozi na prawej stronie politycznej. Robert Winnicki [szef Młodzieży Wszechpolskiej - red.] go nie prześcignie - ocenił.

Uważa jednak, że "wojna na radykalne wypowiedzi" będzie trwać. - Jarosław Kaczyński jest w stanie powiedzieć wszystko i powie bez skrępowania, jeśli trzeba będzie - ocenił polityk PO. - Gdyby Kaczyński doszedł do władzy, to nie zdziwiłbym się, gdyby Winnicki został ministrem - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM