Wielowieyska: Prokuratura atakuje sędziego? Niech lepiej łaskawie napisze apelację

- Jedyną drogą dla prokuratury zakwestionowania orzeczenia sądu jest apelacja. Niech prokuratorzy łaskawie ją napiszą i tam się wywnętrzą. Jakim prawem krytykują sędziego za to, że objaśnia wyrok? To kuriozalne - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska oświadczenie prokuratury, która jest "zdumiona" aktywnością medialną sędziego Tulei.
Sędzia Igor Tuleya, który wydał wyrok na dr. G. za korupcję, w uzasadnieniu mówił. - Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie. Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodał sędzia w uzasadnieniu wyroku.

Prof. Monika Płatek: Sędzia nazwał rzeczy po imieniu

Chodziło o sposoby przesłuchiwania pacjentów warszawskiego lekarza - w ich relacjach powtarza się to, że do przesłuchań dochodziło nocą. Mieli się czuć też zastraszani. "Straszyli mnie aresztem wydobywczym, nie wiedziałem, czy wrócę do domu": czytaj fragmenty zeznań>>

Zeznania świadków powtarzają się, są podobne i jest ich wiele.

"Niech prokuratura pisze apelację, a nie krytykuje sędziego"

Słowa sędziego Tulei oburzyły m.in. Mariusza Kamińskiego (b. szefa CBA) i Zbigniewa Ziobrę (b. ministra sprawiedliwości w rządzie PiS), zwłaszcza że sędzia swoje uzasadnienie tłumaczył dodatkowo również w mediach.

Prawda zabolała rycerzy IV RP [BLOG]

Również prokuratura ustami swojego rzecznika Dariusza Ślepokury wyraziła "zdumienie" aktywnością medialną sędziego Igora Tulei po wyroku. Według prokuratury sędzia "zdaje się świadomie łamać powszechnie obowiązujące w tym zakresie reguły i zwyczaje".

- To kuriozalne oświadczenie - oceniła Wielowieyska. - Ja pytam pana Dariusza Ślepokurę, jakim prawem on ocenia sędziego. Wydaje mi się, że dla prokuratury jedyną drogą zakwestionowania orzeczenia sądu jest apelacja. Niech prokuratorzy łaskawie ją napiszą i tam się wywnętrzą. Dla mnie kuriozalna jest krytyka sędziego za to, że objaśnia swój wyrok. Myślę, że to jest związane z tym, że prokuratura maczała swoje paluszki w tym stylu przesłuchań i jest to reakcja obronna. Najbardziej kuriozalne wydało mi się oświadczenie agenta Tomka, który mówił, że świadkowie sami się godzili na nocne przesłuchania - brzmi to groteskowo i strasznie - powiedziała Wielowieyska w TOK FM.

Agenci się naoglądali "Brudnego Harry'ego"

Porównania przesłuchań CBA do tego, co działo się w czasach stalinowskich, niezupełnie przekonuje dziennikarkę. - Mi się wydaje, że agenci naoglądali się filmów z Brudnym Harrym i skrzyżowali to z Jamesem Bondem. Uznali, że zastraszonych pacjentów i rodziny pacjentów można traktować jak gangsterów - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska. - To dowód na groteskowość i brak profesjonalizmu służb za czasów Mariusza Kamińskiego. Dziwię się, że brakuje głębszej refleksji ze strony prawicowych publicystów - dodała publicystka.

Krytyka sędziego Tulei dominuje nie tylko w prawicowych mediach, ale i w tabloidach, które solidarnie zaatakowały sędziego. - Tabloidy w swojej głupocie już wcześniej pisały różne głupstwa uwiedzione przez Ziobrę i Kamińskiego ("dr Mengele", "dr Śmierć") i dlatego dziś muszą iść w zaparte - stwierdziła Wielowieyska.

Kim jest sędzia Tuleya? Sylwetka>>

DOSTĘP PREMIUM