Markowski: Nie mam złudzeń, czym była IV RP. Mam pretensje do jej następców

- Mam głęboką pretensję do tych, którzy nastąpili po IV RP, nic nie zostało rozwiązane - powiedział w TOK FM prof. Radosław Markowski. Dlaczego nie nastąpiło rozliczenie? - Oni mają wspólne biografie, najwięksi przeciwnicy są ze sobą na "ty". Jak przychodzi co do czego, jest taryfa ulgowa - uważa Adam Szostkiewicz. - PO również była w tym nurcie odnowy moralnej - dodał Paweł Wroński.
Nie milkną komentarze po wyroku w głośnej sprawie Mirosława G. Podczas odczytywania uzasadnienia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą" i budzącą "skojarzenia z czasami stalinowskimi". Szef CBA z okresu sprawy Mirosława G. Mariusz Kamiński uznał słowa sędziego za "niedopuszczalne".

Sędzia wytyka palcem metody, a cały rząd i koalicja milczą [BLOG]

- Ja nie mam złudzeń co do tego, czym była IV RP. Natomiast zaczynam mieć głęboką pretensję do tych, którzy nastąpili po IV RP, że do tej pory nic z tego nie zostało rozwiązane - krytykował w TOK FM prof. Radosław Markowski. Zdaniem politologa po IV RP należało uruchomić Trybunał Stanu. - Jest instytucją, która nadaje się właśnie do takich spraw. Jakie będzie orzeczenie, to inna kwestia - zaznaczył.

Przecież oni wszyscy są na "ty"

Adama Szostkiewicza z "Polityki" nie przekonuje popularny pogląd, że Jarosław Kaczyński nie jest przez PO zwalczany, bo jego zachowanie działa na korzyść partii rządzącej. Zdaniem publicysty problem tkwi gdzieś indziej:- Od 1989 z nielicznymi przerwami rządzi polską obóz solidarnościowy. To są ludzie, którzy mają wspólne korzenie, biografie, najwięksi przeciwnicy są ze sobą na "ty" - mówił. - Jak przychodzi co do czego, jest taryfa ulgowa nawet dla tych, którzy dzisiaj tak brutalnie zwalczają obecną ekipę - ocenia publicysta.

Jego zdaniem postawienie pytania o odpowiedzialność liderów IV RP może się na serio pojawić dopiero po zmianie pokoleniowej na scenie politycznej.

"Ci, którzy obalają reżimy, nie powinni budować nowych"

- Ja bym to kupował w pierwszych latach, później chyba już nie - odpowiedział prof. Markowski. - Natomiast to wskazuje na jeszcze jedną rzecz: ta wielka politologiczna prawda, która płynie z całego świata - ci, którzy obalają reżimy, nie powinni budować następnych. Po prostu ci, którzy mają mentalność podziemia, mentalność lojalności spiskowej i towarzyskiej, nie nadają się demokratycznej polityki instytucjonalnej. Kropka - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" politolog.

"Nie mam pretensji do Ziobry i Kamińskiego"

- PO również była w tym nurcie odnowy moralnej. Przez pierwsze dwa lata rządów Platformy Mariusz Kamiński był szefem CBA pracującym w rządzie PO - przypomniał Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Jego zdaniem "wybuch wściekłości" po słowach Igora Tulei wynika z tego, że sędzia lepiej pokazał system IV RP niż "te wszystkie komisje, które siedziały w Sejmie na stołkach, zapuściły hemoroidy i nic z tego nie wyszło".

- Nie mam szczególnej pretensji do Ziobry i Kamińskiego, bo oni tacy są - mówił Wroński. - Mam pretensje do Jarosława Kaczyńskiego, bo on był politykiem, który w tym momencie trzymał wszystkie sznurki w rękach. To on ustawił ludzi o mentalności Robespierre'a, którzy nie powinni być na tych stanowiskach - krytykował dziennikarz.

DOSTĘP PREMIUM