"Ziemkiewicz wyrasta na lidera narodowców. Odradzanie ruchu budzi strach"

- Rafał Ziemkiewicz wyrasta na lidera narodowców. Ten odradzający się ruch budzi we mnie strach - przyznała w TOK FM Dominika Wielowieyska. - Jego poglądy są nieprzyjemnym zaskoczeniem - komentowała Agata Nowakowska. - Wracanie do języka uprzedzeń, nawet na zasadzie historycznego sentymentu, jest bezsensowne - uważa Piotr Zaremba.
Rafał Ziemkiewicz podczas spotkania z czytelnikami w Szczecinie przekonywał, że endecki antysemityzm nie miał tak naprawdę podłoża rasowego, ale wynikał z rywalizacji ekonomicznej. - Getta ławkowe, o których się mówi, sprowadzając do tego całą tradycję, to były sprawy czysto ekonomiczne, żadne rasowe androny typu niemieckiego nie miały nigdy żadnego zakorzenienia w polskim myśleniu - twierdził Ziemkiewicz. Słowa publicysty skrytykował Dawid Wildstein: - Dowiedziałem się, że międzywojenni Żydzi, w tym moi przodkowie, na wyższych uczelniach to była skorumpowana sitwa zdegenerowanych karierowiczów - pisał.

Ziemkiewicz liderem narodowców?

Publicyści wrócili do sprawy w "Poranku Radia TOK FM". - Nagle Rafał Ziemkiewicz urasta do roli lidera narodowców, których uważaliśmy jednak za pewien margines polityczny. A Ziemkiewicz jako prawicowy celebrytachce być liderem intelektualnym, jak twierdzi w wywiadzie dla fronda.pl. Ten odradzający się ruch narodowy we mnie budzi trochę strach - przyznała prowadząca "Poranek" Dominika Wielowieyska.

- Powinnaś być zachwycona - rzucił Piotr Zaremba z tygodnika "W sieci". Jego zdaniem, gdyby narodowcy zdobyli kilka procent poparcia, to rozbiłoby prawicę. - Jeżeli ktoś źle życzy prawicy, zakładam, że ty dobrze nie życzysz, to jest to zjawisko pozytywne - skomentował publicysta.

- Po drugie, spełniłaby się wreszcie hodowana przez was, przez Adama Michnika i "Wyborczą", wizja endeckiej prawicy. Do tej pory endeckość nie odgrywała istotnej roli po stronie prawicy. Gdzieś się pojawiały na obrzeżach - mówił. - Przypisujesz nam intencje, których nie mamy - odpowiedziała Wielowieyska.

Wracanie do języka uprzedzeń - bez sensu

Zaremba zaznaczył, że nie słyszał prelekcji, a o ocenie mogą decydować nawet pojedyncze słowa. - Jeśli jednak było tak, jak mówisz, to Ziemkiewicz użył dużego uproszczenia. Nie zgadzam się z takimi poglądami - mówił w TOK FM.

Publicysta nie pochwala prostego odtwarzania przedwojennych kierunków politycznych. -Teraz konfliktu narodowościowego na uczelniach, w handlu czy w zawodach nie ma. Wracanie do języka uprzedzeń, nawet na zasadzie historycznego sentymentu jest bezsensowne. Prawica powinna się integrować wobec współczesnych celów - uważa.



"Ziemkiewicz skazuje się na margines"

- Poglądy Rafała Ziemkiewicza są nieprzyjemnym zaskoczeniem - ocenia Agata Nowakowska. - Rozumiem, że Ziemkiewicz usiłuje jakoś wejść do polityki. Wydaje mi się, że nie tylko w roli intelektualnego guru, ale bardziej czynnego polityka. Postanowił więc się poddać fali widocznej 11 listopada, ale z takimi poglądami Ziemkiewicz sam siebie skazuje na margines - uważa dziennikarka "Wyborczej".

Nowakowska nie sądzi, aby narodowcy byli silnym środowiskiem. - To nie Adam Michnik wyhodował endecję, tylko jest grupa ludzi, która by takim poglądom przyklasnęła. Natomiast czy powstanie taka reprezentacja polityczna takiej grupy? Bardzo wątpię - przewiduje.

Nowa endecja? Kamiński, Giertych, Sikorski...

- Ziemkiewicz zawsze był endekiem, to nie jest tajemnicą - przypomniał Andrzej Stankiewicz z "Wprost". - Wydanie jego ostatniej książki, "Myśli nowoczesnej endeka" jest efektem frustracji w związku z tym, co się dzieje w PiS. Tam Ziemkiewicz jasno mówi, że PiS jest z innej tradycji, tradycji piłsudczykowskiej. Przekonuje, że nie rozumie ataków PiS na zapowiedzi powstania ugrupowania narodowego. Czy ma ono szanse? Trudno powiedzieć - mówił dziennikarz.

Stankiewicz zaznaczył przy tym, że myślenie o stworzeniu nowoczesnej endecji "nie jest wyłącznie myśleniem paru szaleńców i emerytowanych polityków jak Artur Zawisza". - To, co się dzieje wokół Radka Sikorskiego, Romana Giertycha, Michała Kamińskiego to jest dokładnie to. Myślenie o nowej endecji - uważa.

Nie zgodził się z nim Zaremba: - Endeckość Giertycha wydaje mi się dość problematyczna. Sikorski w ogóle w to nie wchodzi. To raczej salonowa próba szukania sobie miejsca - ocenia. - Jeśli ktoś stworzy taką partię, to raczej ludzie autentyczni: Winnicki, Zawisza czy Ziemkiewicz mają większą szansę na to, bo przez młodych zbuntowanych ludzi być odbierani jak liderzy - przekonywał w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM