"Jedni będą wrzucać do więzienia, inni pozwolą na kupowanie marihuany w spożywczym" [PUBLICYŚCI]

Oto mamy kolejną tragedię i wszyscy wyskakują z prawa i z lewa, a każdy zgodnie ze swoją polityczną afiliacją ma rozwiązanie problemu. Jedni będą penalizować, wrzucać do więzienia, rany posypywać solą, inni pozwolą na kupowanie marihuany w spożywczym. Nie tędy droga - mówiła w TOK FM Renata Kim z "Newsweeka". Publicyści dyskutowali w poranku Radia TOK FM o kwestii legalizacji miękkich narkotywków.
Pretekstem do dyskusji była tragiczna historii nastolatka, który w Wigilię odebrał sobie życie. Zarówno "Wprost", jak i "Newsweek" opublikowały wywiad z jego matką. Kobieta twierdzi, że chłopak działał "pod wpływem psychozy ponarkotykowej", a przyczyną samobójstwa była marihuana. Publikacje tygodników wywołały burzę.

Po tekstach, klub parlamentarny Solidarna Polska swoją konferencję prasową o zaostrzeniu kary za posiadanie narkotyków zatytułował: "Ile jeszcze osób powiesi się przez Palikota?".

Z kolei rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek zapowiedział złożenie w najbliższych tygodniach projektu ustawy zakładającej kontrolę państwa nad uprawą i sprzedażą konopi indyjskich. Jednocześnie zaznaczył, że RP wszedł do Sejmu dzięki hasłu "stop obłudzie". - I będzie z tą obłudą walczyć niezależnie od tego, czego ona będzie dotyczyć, nawet jeśli będzie dotyczyła konopi - mówił.

Mamy tragedię i wyskakują z prawa, z lewa...

O sprawie dyskutowali w "Poranku Radia TOK FM" publicyści. - Temat legalizacji powrócił na wokandę w tragicznych okoliczności. Nie możemy mieć takiego szczęścia, żeby trudne kwestie były windowane jako pierwszoplanowe bez tragicznych okoliczności? One zaciemniają dyskusję - zwracał uwagę prowadzący program Jan Wróbel.



- Właśnie, robimy to od przypadku do przypadku. Oto mamy kolejną tragedię i wszyscy wyskakują z prawa i z lewa, a każdy zgodnie ze swoją polityczną afiliacją ma rozwiązanie problemu. Jedni będą penalizować, wrzucać do więzienia, rany posypywać solą, inni pozwolą na kupowanie marihuany w spożywczym. Nie tędy droga - mówiła Renata Kim z "Newsweeka".

Jest o czym mówić?

- Mam wątpliwości co do legalizacji marihuany jako niezwykle istotnej kwestii społecznej - studził emocje Marcin Piasecki z "Dziennika Gazety Prawnej". Podobnie komentował socjolog dr Robert Sobiech z UW. - Według danych Eurostatu z zeszłego roku, jednorazowy kontakt z marihuaną ma 9 proc. młodych ludzi. Te odsetki powoli rosną, ale to wciąż nie jest przeważająca część. Media wyciągają te dramatyczne przypadki - mówił w TOK FM. - Jeśli chodzi o spożycie i deklaracje dostępu Polska mieści się w dole tabeli państw europejskich - zaznaczył socjolog.

Dyskusja o wartościach, nie zjawisku

Zdaniem dr. Sobiecha, dyskusja o marihuanie jest klasyczną symboliczną dyskusją o wartościach. - Prawicowi komentatorzy mówią: wiemy, że alkohol ma dużo gorsze konsekwencje, jest znacznie bardziej dostępnym narkotykiem; no ale alkohol jest wpisany w naszą kulturę, a my nie zgadzamy się, żeby coś, co jest w obszarze grzechu [narkotyki - red.] miało ten sam status co alkohol i papierosy - opisywał socjolog.

- To ważna dyskusja, jeśli chodzi o światopogląd, ale jeśli chodzi o samo zjawisko i jego społeczne konsekwencje, to absolutnie nie - ocenia. Co więcej, zdaniem dr. Sobiecha podobne dyskutujemy o rządowym projekcie bezpieczeństwa na drogach. - Media dokonały reinterpretacji. Już nie chodzi o zabitych na drogach, ale o fotoradary - krytykował.

- Ta jednostkowa historia pokazała całe morze niewiedzy o marihuanie - dodała Renata Kim.







, dyskusja na temat dostępności marihuany ożywiła się. - Mam wątpliwości, czy legalizacja jest niezwykle istotną kwestią społeczną - studził Marcin Piasecki. - To ważna dyskusja, jeśli chodzi o światopogląd, ale jeśli chodzi o samo zjawisko i jego społeczne konsekwencje, to absolutnie nie - ocenia dr Robert Sobiech.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
"Jedni będą wrzucać do więzienia, inni pozwolą na kupowanie marihuany w spożywczym" [PUBLICYŚCI]
Zaloguj się
  • rastablaster

    Oceniono 1 raz 1

    nastolatka zabiły zapisane przez "lekarza" psychiatrę antydepresnaty (btw nie pierwszy i nie ostatni raz). nikt nie piśnie słowem bo wiele magazynów i dzienników bierze w łapę za reklamy od koncernów farmaceutycznych oraz bierze udział w ogłupianiu społeczeństwa. polecam dokument z planette:

    "Choroby na sprzedaż"

    Francja, 2011, 52 min
    reżyseria: Anne Georget
    język: polski lektor

    youtu.be/Fu_V5wK4JaA

  • ciemnyludd

    Oceniono 8 razy 0

    Wszystko jest na sprzedaż w epoce "słupków" ...Skoro nawet Kościół potrafił ZAGOSPODAROWAĆ kiboli, to ZAGOSPODAROWANIE ćpunów, czy piratów drogowych da realne PUNKTY poparcia każdemu kto się odpowiednio postara i przyłoży...Stąd ten SURREALIZM ostatnich publicznych wypowiedzi wielu komentatorów uważanych dotąd za poważnych...

  • nordcapp71

    Oceniono 5 razy -1

    Oczywiście, że występuje "psychoza po marihuanie", już sam fakt zmiany odbioru rzeczywistości po kanabinolach mieści się w definicji psychozy
    poza tym im młodszy organizm tym gorsze powikłania po stosowaniu narkotyku, a psychoza może przydarzyć się każdemu a zwłaszcza jeżeli wystąpi czynnik aktywizujący...

  • good_night_left_side

    Oceniono 4 razy -2

    Normalny człowiek nie potrzebuje używek (alkoholu, papierosów, narkotyków), ale jak chcecie ćpać to ćpajcie, brudasy.

  • docsnugg

    Oceniono 5 razy -3

    "wiemy, że alkohol ma dużo gorsze konsekwencje"

    Kto wie? Bo socjologowie nie bardzo. Wkorzystywanie tego efektu skali to czysta i częsta demagogia.

    Pytanie powinno brzmieć: czy tak szerokie i powszechne stosowanie marihuany związane z jej depenalizacją, jak obecnie alkoholu przyniesie mniejsze lub większe straty - trudna dyskusja może trochę mniejsze, a może trochę większe, niemniej nie małe.

    Nie potrafimy poradzić sobie jako społeczeństwo z jedną używką, to jaki jest sens i cel rozpowszechnianie kolejnej. ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX