Prof. Markowski: Czasem mi wstyd. Niektórzy z posłów nie powinni zabierać głosu publicznie

- Widać, że połowa posłów prawicy nic nie wie o historii i cywilizacji, skoro uważają, że to małżeństwo jest podstawową jednostką społeczną. To nieprawdopodobny poziom ignorancji. Kompromitują się. Niektórzy z posłów nie powinni zabierać głosu publicznie - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Radosław Markowski, politolog SWPS i PAN, komentując debatę o związkach partnerskich w Sejmie.
W piątek w Sejmie po burzliwych dyskusjach przepadły trzy projekty ustaw o związkach partnerskich. Z mównicy w czasie czwartkowej i piątkowej debaty o związkach partnerskich padło wiele krzywdzących, obraźliwych i pogardliwych tez (np."Geje są bezużyteczni" ). - Zjawisko związków jednopłciowych jest sprzeczne z naturą. Projekty są sprzeczne z konstytucją, są szkodliwe, niesprawiedliwe, naruszają zasadę równości, prawo do intymności. Ekshibicjonistycznie pozwalają obnosić w przestrzeni publicznej skłonności seksualne, czym naruszają poczucie estetyki i moralności większości Polaków - Krystyna Pawłowicz z PiS. - Homoseksualizm od wieków uważa się za poważne zepsucie. Propagatorzy homoseksualizmu podjęli podstępną próbę zrównania związków homoseksualnych z heteroseksualnymi - Tadeusz Woźniak z Solidarnej Polski. ZOBACZ CYTATY

Niektórzy nie powinni zabierać głosu

Posłowie przekrzykiwali się, przerywali innym, złośliwie komentowali wypowiedzi osób stojących na mównicy. Co przeciętny obywatel ma myśleć o debacie w Sejmie? - Niektórzy z nich nie powinni zabierać głosu publicznie - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Radosław Markowski. - Widać, że połowa posłów prawicy nic nie wie o historii i cywilizacji, skoro uważają, że to małżeństwo jest podstawową jednostką społeczną. To nieprawdopodobny poziom ignorancji. Kompromitują się - uważa politolog SWPS i PAN.

Nakręcanie emocji ma cel

Prof. Markowski zauważa, że materia, o której dyskutowano, była drażliwa. Ponadto w debacie przekręcony został sens. - Związki partnerskie dotyczą milionów ludzi, w większości heteroseksualnych, a nie tylko gejów i lesbijek - stwierdził politolog SWPS i PAN. - Sposób wyrażania się i nakręcanie emocji jest tylko po to, by coś ugrać - dodaje politolog. I zastraszyć posłów, którzy siedzą u lokalnego proboszcza pod sutanną.

Jest mi wstyd

- Czasem jest mi po prostu wstyd, jak jesteśmy postrzegani przez inne cywilizowane kraje - mówi prof. Markowski. Jego zdaniem widać, że "między Odrą a Bugiem są potężne pokłady ciemnogrodu".

- Poseł Pawłowicz i inni nie rozumieją, że demokracja to dbanie o prawa mniejszości - dodał prof. Markowski. Dodał, że posłowie, z ust których padały mocne, pogardliwe opinie, wykazali się katastrofalnym brakiem empatii i tolerancji.

Decyzja Sejmu o związkach i sposób, w jaki wypowiadali się posłowie, spotkały się z ostrą reakcją internautów. Masowo wysyłają maile do posłów , którzy głosowali przeciw związkom, w niedzielę przed Sejmem odbyła się manifestacja. Od piątku na blogach TOK FM związki partnerskie to temat numer jeden wpisów.

Związki partnerskie, również jednopłciowe, będą coraz bardziej potrzebne, nie tylko jako "fanaberia gejów i lesbijek" [BLOG]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM