Zapytaliśmy Episkopat o pedofilię w Kościele. A dostaliśmy oświadczenie o tym, co sądzą o książce "Lękajcie się"

Po publikacji przez Tokfm.pl fragmentów książki "Lękajcie się" z wyznaniami ofiar polskich księży-pedofilów zapytaliśmy Kościół, jak postrzega problem pedofilii wśród księży i jak z tym zjawiskiem walczy. W odpowiedzi dostaliśmy oświadczenie z krytyką książki: - Dość łatwo odnaleźć techniki manipulacji zastosowanej w książce "Lękajcie się", m.in. pomijanie faktów, symulowanie obiektywizmu i neutralności.
Książka "Lękajcie się" opublikowana została w Polsce przed kilkoma dniami. Holenderski dziennikarz przeprowadził rozmowy z ludźmi, którzy byli molestowani przez osoby duchowne - to opowieści bardzo intymne, niekiedy skrywane latami. CZYTAJ FRAGMENTY>>

Wczoraj wysłaliśmy do Episkopatu sześć pytań o to, jak Kościół w Polsce radzi sobie z problemem.

Fragment e-maila wysłanego do Biura Prasowego Komisji Episkopatu Polski

Dziś otrzymaliśmy oficjalne oświadczenie, w którym Episkopat odnosi się do książki i samego autora.

Autor książki z tezą

Opinie, jakoby w Polsce - w tym w Kościele w Polsce - nie było problemu pedofilii, tworzy w książce sam autor - podkreśla rzecznik Episkopatu, komentując książkę Ekke Overbeeka "Lękajcie się". - Pamiętam wizytę dwóch dziennikarzy z Holandii, którzy chcieli zrobić reportaż, prezentujący Kościół w Polsce. Towarzyszył im tłumacz, Ekke Overbeek. W rozmowie wspomniałem wówczas o kilku opisywanych w mediach przypadkach pedofilii w ostatnich latach w Kościele w Polsce. Ku mojemu zdumieniu ówczesny tłumacz, a dzisiejszy autor książki, postawił w niej tezę, że "problem w Polsce nie istnieje". To jest jego przekorna teza - mówi ks. Józef Kloch.

Zdaniem Episkopatu "autor książki próbuje pokazać także inne zjawisko, pytając: Gdzie media?, sugeruje, że w Polsce środki przekazu podtrzymują swego rodzaju zmowę milczenia wobec tematu pedofilii". - Taka opinia zdumiała nawet świeckie media w Polsce - zauważa rzecznik w oświadczeniu.

Przecież Kościół nie jest ślepy na problem

Kościół pisze również, że autor książki "Lękajcie się" od 2011 r. nie kontaktował się z rzecznikiem, choć Konferencja Episkopatu Polski zabierała głos w tej kwestii, zwłaszcza w marcu 2012 r., kiedy ksiądz rzecznik mówił, że w Kościele jest "zero tolerancji dla pedofilii, pełna ochrona dla ofiar i ich najbliższych".

W oświadczeniu rzecznik ubolewa, że autor książki nie wspomniał o tym, że Kościół próbuje się z problemem mierzyć. - Nie miałem też nigdy okazji powiedzieć o tym panu Ekke, bo nigdy do mnie nie przyszedł, a mieszka w Polsce i świetnie zna nasz język - uważa ks. Józef Kloch.

W czasie konferencji, o której pisze ksiądz-rzecznik ogłoszono również, że nie będzie odszkodowań dla ofiar pedofilii od polskiego Kościoła. Duchownych, którzy popełnili takie przestępstwo, chroni tajemnica spowiedzi, a Kościół - jak zapowiedział - zamierza jej bronić.

W książce są manipulacje

Według opinii rzecznika dość łatwo odnaleźć techniki manipulacji zastosowanej w książce "Lękajcie się", m.in. pomijanie faktów, symulowanie obiektywizmu i neutralności, manipulację emocjami. - Każdy student dziennikarstwa po przeczytaniu książki dość szybko znajdzie fragmenty posługujące się tymi metodami, a wprowadzające w błąd czytelnika - czytamy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM