Prof. Smolar: wystąpienie Pawłowicz z moralnego i intelektualnego punktu widzenia jest skandalem

Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS, podczas debaty o związkach partnerskich z mównicy sejmowej wygłosiła wiele obraźliwych, homofobicznych tez. - Z moralnego i intelektualnego punktu widzenia jej wypowiedź jest skandalem. Nie ze względu na jej poglądy, ale formę i sposób traktowania innych ludzi - mówił w "Poranku Radia TOK FM" prof. Aleksander Smolar z Fundacji Batorego. Jej wystąpienie nazwał "skrajnym".
Posłanka PiS mówiła m.in. o jałowych związkach i nieużytecznych gejach. Zresztą nie ona jedna - w Sejmie podczas debaty o związkach partnerskich wygłoszono wiele kontrowersyjnych tez. - Z moralnego i intelektualnego punktu widzenia wystąpienie pani Pawłowicz jest skandalem, nie ze względu na jej poglądy, ale formę i sposób traktowania innych ludzi - mówił w "Poranku Radia TOK FM" prof. Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego. Jej wystąpienie nazwał "skrajnym".

Na związki musimy poczekać

Jego zdaniem związki partnerskie w Polsce zostaną wprowadzone, jednak musimy jeszcze poczekać. - Dzisiaj jesteśmy na etapie, który Francuzi przeszli pod koniec lat 90., kiedy zaakceptowano związki partnerskie. Była wielka burza o dopuszczenie homoseksualistów do praw, jakimi cieszyły się małżeństwa - mówił prof. Smolar. Dodał, że "w praniu" okazało się, że z możliwości zawierania związków partnerskich skorzystali głównie heteroseksualiści. A związków partnerskich (we Francji zwanych PACS) rocznie zawiera się 200 tys., a małżeństw - 400 tys. We Francji w ubiegłym tygodniu francuski parlament przytłaczającą większością głosów zmienił definicję małżeństwa, co oznacza zgodę na małżeństwa homoseksualne.

Skandalistka Pawłowicz

Zdaniem gościa Tomasza Sekielskiego poseł Pawłowicz powiedziała to,co myśli większość wyborców. Polacy są przeciwni związkom partnerskim i uważają, że to otwarcie drogi do małżeństw homoseksualnych - wynikało to m.in. z sondażu wykonanego na zlecenie radia TOK FM. - Niezależnie od formy wypowiedzi pani Pawłowicz, to są poglądy podzielane przez Kościół, więc jest to popularne w społeczeństwie - stwierdził prof. Smolar. Jego zdaniem jest jednak światełko w tunelu. - Jest w Polsce duży postęp. Pani Grodzka jest posłem, mamy dwóch ciemnoskórych. To pokazuje, jak kulturowo różnicuje się Polska i jak się otwiera - dodał gość Sekielskiego.

Stwierdził, że debata o związkach partnerskich jest źle ustawiona. Mówi się głównie o homoseksualistach, a nie zauważa potrzeb i codziennych problemów związków nieformalnych. - 20 proc. dzieci rodzi się poza związkami małżeńskimi. Czy chcemy, aby one nie miały zabezpieczenia ekonomicznego, emocjonalnego? Czy wolimy w imię rygoryzmu religijnego i moralnego, by wychowywały je samotne kobiety? - pytał Smolar w TOK FM.

Czy Platformę rozbiją poglądy?

- [Debata o związkach] to była dobra lekcja demokracji i będzie uświadamiało społeczeństwu skomplikowanie naszego czasu. I konieczność uelastycznienia form związków między ludźmi. W rzeczywistości ich bogactwo jest wielkie - dodał szef Fundacji Batorego.

Dlaczego posłowie PO głosowali przeciwko związkom partnerskim. Zapytaliśmy 10 z nich

Głosy konserwatywnych posłów PO zdecydowały o odrzuceniu projektu Platformy. Czy to może być oznaką zbliżającego się rozpadu tej partii, która nie jest jednomyślna w sprawach światopoglądowych? Konserwatywne skrzydło - zdaniem prof. Smolara - nie ma przeciwwagi, ale PO nie czeka rozpad. Przynajmniej na razie.

Prof. Smolar mówił, że Gowin, lider konserwatystów, nie pociągnąłby Platformy, ale "może się stać przywódca zreorganizowanej prawicy, odrywając część PO i łącząc z większością PiS". - Może stać się przywódcą neoPOPiS. Nie można tego wykluczyć - stwierdził.

Kaczyński fantazjuje

Prof. Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego, komentował też obszerny wywiad Jarosława Kaczyńskiego, który ukazał się w czasopiśmie "W sieci". Prezes PiS mówi w nim m.in., że jest pewny, że PiS będzie samodzielnie rządził. - Że będzie rządził - teza dość wątpliwa - mówił prof. Smolar. - Nic na to nie wskazuje, to swobodne fantazjowanie - stwierdził. Jego zdaniem, nawet jeśli PiS uzyska tyle, ile Platforma w sondażach, to w żadnym wypadku nie jest to siła wystarczająca do tego, by rządzić krajem. - To dodawanie otuchy własnym szeregom. Język to też narzędzie pracy polityków - powiedział Smolar. - Próbuje się wpłynąć na przyszłość przez narzucenie pewnej wizji tej przyszłości. Kaczyński był sprawny w tym, to nie jest ten przypadek. Duża część społeczeństwa nie uwierzy w tę perspektywę - ocenił.

DOSTĘP PREMIUM