Terlikowski o jałowych związkach. Chlasta nie wytrzymał: Powie pan to bezdzietnym znajomym?

Tomasz Terlikowski kolejny raz próbował w Popołudniu Radia TOK FM obronić homofobiczne wypowiedzi posłanki Pawłowicz. - Trudno odmówić racji, że związek dwóch facetów jest jałowy, jest bezpłodny. - Powie pan to samo znajomym, którzy są małżonkami i nie mają dzieci? - zapytał trzeźwo Chlasta.
Poseł PiS Krystyna Pawłowicz podczas debaty o związkach partnerskich wypowiedziała wiele obraźliwych dla homoseksualistów słów - mówiła m.in., że ich związki są jałowe i bezużyteczne oraz naruszają poczucie estetyki. Opinia publiczna na te wypowiedzi zareagowała ostrą krytyką. Posłanki broniła za to m.in. grupa naukowców z Poznania.

Tomasz Terlikowski z prawicowego portalu Fronda.pl kolejny raz bronił wystąpień Pawłowicz i tłumaczył, że słowa "jałowe" i "bezużyteczne"dotyczyły związków, nie ludzi.



- Ale, panie Tomaszu, myśmy to słyszeli wszyscy - zżymał się prowadzący program Grzegorz Chlasta.

- Trudno odmówić racji, że związek dwóch facetów jest jałowy, jest bezpłodny - odparł Terlikowski.

- Powie pan to samo znajomym, którzy są małżonkami i nie mają dzieci? - zapytał trzeźwo Chlasta.

- Powiem, że im współczuję... - kontynuował Terlikowski.

- To jest żenujące - nie wytrzymał Chlasta.

- Panu się wszystko kojarzy z łóżkiem - wtrącił się Wiesław Dębski z portalu Wirtualna Polska. - Małżeństwo to nie tylko dzieci. Jako ludzie powinniśmy szanować tożsamość innej osoby. Mogę powiedzieć, że dla mnie jest pan kobietą albo zniewieściały. Ale tego nie powiem, bo tak mnie wychowano - stwierdził.

- Naukowcy z Poznania napisali rzecz oczywistą z biologicznego punktu widzenia: homoseksualizm nie jest normą. To tak samo uprawniona opinia jak to, że normą jest. Obie strony mają prawo do wypowiadania się - stwierdził Terlikowski. Na wolność słowa powołuje się też posłanka Pawłowicz, która chlubi się tym, że zawsze mówi to, co myśli. I przepraszać nikogo nie zamierza. Po tym, jak posłanka zwróciła na siebie uwagę, karierę zrobiło nagranie z jednego ze spotkań klubu "Gazety Polskiej". Posłanka szydzi z transseksualnej posłanki Anny Grodzkiej.



DOSTĘP PREMIUM